09-05-2010, 11:13 PM
Tuż po sobotniej pracy kolega podwozi mnie parę kilometrów na wyjście zielonego szlaku na Kamiennik. Górki tutaj co prawda może nie oszałamiają wysokością, ale w planie mam lepsze poznanie okolicy - nowej okolicy w której pracuję.
Jakiś burek żegna mnie szczekaniem gdy opuszczam wieś. Las całkiem ładny, są też co chwila nietypowe elementy krajobrazu - coraz bardziej podoba mi się ta góra. A to jakaś ciekawa kapliczka, a to drzewa wyrastające niemal poziomo na stromej skarpie, a to sarna uciekająca zza krzaków... [attachment=30982]
Jak na kamiennika przystało są też i kamienie. Spore głazy porozrzucane po całej okolicy tworzą charakterystyczną dla tego szczytu scenerię. Na szczycie płoszę jeszcze zająca.
A no i jeszcze napotykam na jakąś sadzawkę.
[attachment=30983][attachment=30985]
[attachment=30984] - Babia Góra na ostatnim planie.
[attachment=30986] - Łysina z grzbietu Kamienników
[attachment=30987] - Ołtarz na Przełęczy Suchej
Na początku podejścia na Łysinę (894 m) z Suchej Przełęczy rozlega się potężny huk nadchodzącej burzy. Odwracam się i szybko zmieniam plany - spiesznym krokiem idę do schroniska na Kudłaczach.
Jak się okazuje wchodzę między dwie burze, ale ostatecznie żadna z nich mnie nie dosięga.
[attachment=30988][attachment=30989][attachment=30999][attachment=30993]
[attachment=30990] - Szczebel i Luboń Wielki w Beskidzie Wyspowym
Po drodze za to urzekają mnie chmury...
[attachment=30991][attachment=30992][attachment=30994]
[attachment=30995][attachment=30996][attachment=30997][attachment=30998]
Podchodząc na Uklejnę widzę jeszcze w oddali tęczę.
[attachment=31000]
Natomiast zejście z Uklejny do Myślenic to po prostu dramat. Szlak niesamowicie zniszczony przez zrywkę drzewa.
Na piechotę pozostaje dojść do samochodu pod pracą i czas wracać do siebie na mieszkanie.
Podsumowując zdecydowanie nie polecam odcinka Uklejna - Myślenice, za to bardzo polecam tę pierwszą część - czyli podejście na mało znany i w sumie niski Kamiennik Północny i Południowy z Poręby.
Jakiś burek żegna mnie szczekaniem gdy opuszczam wieś. Las całkiem ładny, są też co chwila nietypowe elementy krajobrazu - coraz bardziej podoba mi się ta góra. A to jakaś ciekawa kapliczka, a to drzewa wyrastające niemal poziomo na stromej skarpie, a to sarna uciekająca zza krzaków... [attachment=30982]
Jak na kamiennika przystało są też i kamienie. Spore głazy porozrzucane po całej okolicy tworzą charakterystyczną dla tego szczytu scenerię. Na szczycie płoszę jeszcze zająca.
A no i jeszcze napotykam na jakąś sadzawkę.
[attachment=30983][attachment=30985]
[attachment=30984] - Babia Góra na ostatnim planie.
[attachment=30986] - Łysina z grzbietu Kamienników
[attachment=30987] - Ołtarz na Przełęczy Suchej
Na początku podejścia na Łysinę (894 m) z Suchej Przełęczy rozlega się potężny huk nadchodzącej burzy. Odwracam się i szybko zmieniam plany - spiesznym krokiem idę do schroniska na Kudłaczach.
Jak się okazuje wchodzę między dwie burze, ale ostatecznie żadna z nich mnie nie dosięga.
[attachment=30988][attachment=30989][attachment=30999][attachment=30993]
[attachment=30990] - Szczebel i Luboń Wielki w Beskidzie Wyspowym
Po drodze za to urzekają mnie chmury...
[attachment=30991][attachment=30992][attachment=30994]
[attachment=30995][attachment=30996][attachment=30997][attachment=30998]
Podchodząc na Uklejnę widzę jeszcze w oddali tęczę.
[attachment=31000]
Natomiast zejście z Uklejny do Myślenic to po prostu dramat. Szlak niesamowicie zniszczony przez zrywkę drzewa.
Na piechotę pozostaje dojść do samochodu pod pracą i czas wracać do siebie na mieszkanie.
Podsumowując zdecydowanie nie polecam odcinka Uklejna - Myślenice, za to bardzo polecam tę pierwszą część - czyli podejście na mało znany i w sumie niski Kamiennik Północny i Południowy z Poręby.
Chumry też ciekawe, choć burza już pewnie mniej...
paczka pampersów, to dla mnie za mało.
W towarzystwie zawsze raźniej, ale samemu......

, bo byłam chyba z 5 razy, a jeszcze mi się nie udało trafić na otwarte
