Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: "Po godzinach" w Beskidzie Makowskim
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Tuż po sobotniej pracy kolega podwozi mnie parę kilometrów na wyjście zielonego szlaku na Kamiennik. Górki tutaj co prawda może nie oszałamiają wysokością, ale w planie mam lepsze poznanie okolicy - nowej okolicy w której pracuję.

Jakiś burek żegna mnie szczekaniem gdy opuszczam wieś. Las całkiem ładny, są też co chwila nietypowe elementy krajobrazu - coraz bardziej podoba mi się ta góra. A to jakaś ciekawa kapliczka, a to drzewa wyrastające niemal poziomo na stromej skarpie, a to sarna uciekająca zza krzaków... [attachment=30982]

Jak na kamiennika przystało są też i kamienie. Spore głazy porozrzucane po całej okolicy tworzą charakterystyczną dla tego szczytu scenerię. Na szczycie płoszę jeszcze zająca.
A no i jeszcze napotykam na jakąś sadzawkę.
[attachment=30983][attachment=30985]
[attachment=30984] - Babia Góra na ostatnim planie.

[attachment=30986] - Łysina z grzbietu Kamienników
[attachment=30987] - Ołtarz na Przełęczy Suchej

Na początku podejścia na Łysinę (894 m) z Suchej Przełęczy rozlega się potężny huk nadchodzącej burzy. Odwracam się i szybko zmieniam plany - spiesznym krokiem idę do schroniska na Kudłaczach.

Jak się okazuje wchodzę między dwie burze, ale ostatecznie żadna z nich mnie nie dosięga.
[attachment=30988][attachment=30989][attachment=30999][attachment=30993]

[attachment=30990] - Szczebel i Luboń Wielki w Beskidzie Wyspowym

Po drodze za to urzekają mnie chmury...
[attachment=30991][attachment=30992][attachment=30994]
[attachment=30995][attachment=30996][attachment=30997][attachment=30998]

Podchodząc na Uklejnę widzę jeszcze w oddali tęczę.
[attachment=31000]

Natomiast zejście z Uklejny do Myślenic to po prostu dramat. Szlak niesamowicie zniszczony przez zrywkę drzewa.
Na piechotę pozostaje dojść do samochodu pod pracą i czas wracać do siebie na mieszkanie.

Podsumowując zdecydowanie nie polecam odcinka Uklejna - Myślenice, za to bardzo polecam tę pierwszą część - czyli podejście na mało znany i w sumie niski Kamiennik Północny i Południowy z Poręby.
Mocarne chmury!

Jakieś quady, krosy były? Podobno w Makowskim lubią sobie goście pojeździć.
Ja nie spotkałem, choć pewnie jeżdżą. Z turystów na kółkach to tylko dwóch rowerzystów widziałem.
Widzę, że całkiem ładne te górki Smile Chumry też ciekawe, choć burza już pewnie mniej...
Fajnie spędzone popołudnie Smile A quady to niestety coraz cześciej codzienność na szlakach szczególnie dużo tego jeździ po Beskidzie Wyspowym, Makowskim i Gorcach.
Brr....jak ja nie cierpię burzy! w00t
Kiedy mam z tą bestią do czynienia w górach, shut up paczka pampersów, to dla mnie za mało. Shy W towarzystwie zawsze raźniej, ale samemu......

Niby to też Beskid, a jakoś tak inaczej niż ten najbardziej mi znany. Szczególnie te pierwsze zdjęcia potęgują tą różnicę. Tak na dobrą sprawę, to człowiek nie zdaje sobie sprawy, że tyle tych różnych górek istnieje. Wciąż odwiedza tylko te najbardziej spektakularne miejsca, gdzie niby to najciekawiej, a potem się okazuje, że mija się to z prawdą. Choć, sądząc po ostatnim odcinku trasy, nie zawsze. Tajemniczość i zagadkowość, to jednak największe atrakcja takich wędrówek i cały czas przekonuję się o tym, że warto zaglądać w takie, na pozór wydawałoby się, mało atrakcyjne miejsca. ok
Ma to swoje plusy. Ludziska, głównie "kapeluchy", walą w te mniej lub bardziej znane pasma czy szczyty a dzięki temu zostaje trochę
zapomnianych terenów.
Racja racja, czasem wystarczy troche posiedzieć nad mapą, pomyśleć żeby wybrać się w ciekawe i mało znane miejsca Smile Pełno takich jest w Beskidach - zapomniane dolinki, słabo uczęszczane szlaki itd.
Nie wiedziałem, że nasz Admin taki samotnik się zrobił. Widać, że jeszcze tego dużo przed nami do chodzenia. Ale człowiek to nie kot, który ma 9 żywotów. Może kiedy odwiedzę te strony. Jestem odkazany tylko na bibowiczowe spotkania. ok
widać, że Admin wcześniej pracę skończył, to już Go poniosło w góry.
w sumie Makowski, to najmniej znamy mi Beskid, a to z powodu bliskości miast w niemalże każdej dolinie i rozjeżdżonych szlaków kwasny
na lubomira trzeba się było wybrać - ciekawe jak to obserwatorium od środka wyglądauhm , bo byłam chyba z 5 razy, a jeszcze mi się nie udało trafić na otwarteWink
No, ale to że Admin w ogóle był łaskaw pójść na takie małe kretowiska to już szok Toungue
Przeca z KRK w góry daleko Wink

Pedro napisał(a):
Na szczycie płoszę jeszcze zająca.

Trzeba było upolować go...na pasztet. Smile

Zdjęcia burzowe i chmurzaste bardzo fajne. ok

uhm Samotne przejścia lub spacery po górach to jest to, co bardzo lubię - cisza, spokój, nikt do człowieka się nie odzywa, nie narzeka, nie przypomina o tym wszystkim, co zostało na dole. Tylko przyroda. Smile

Przekierowanie