Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Góry Łyse
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
A zamieszczę i tu relację...
Jak to południowcy, kochający góry powinniśmy udać się jeszcze bardziej na południe, ku górom. My na przekór wszystkiemu, udaliśmy się w góry, podążając na północ. I coś tam znaleźliśmy.
Pierwszego dnia w klasycznym stylu, bez oblężenia, zdobywamy chęcińską górę zamkową (360 m.n.p.m), dobijając wysokości wchodząc na skrajną wieżę, walcząc tam niepojednanie na krętych schodach z mijającą się ludnością.

Przed:


Po:


Kierując się sukcesem i mając jako taką aklimatyzację, atakujemy z sukcesem kolejny niełatwy szczyt, gdzie w kulminacyjnej części, znów przeciskamy się przez tłumy wymachujące groźnie reklamówkami, wśród ryku nieposłusznych latorośli i wielkoformatowych opasłych matron.Meldujemy się przy 151 metrowym przekaźniku, gdzie w jego miejscu znajduję się najwyższa kota tego wzniesienia.



High Peak 595 m.n.p.m



Na deser zostawiamy punkt gdzie wyżej nie można w tej szerokości geograficznej. Łysica (612 m.n.p.m), bo o niej mowa, spowita we mgle, przyprawia nas o dreszcze. Zaprawieni, gnamy słusznym krokiem, mijając obrazki jak z letnich tatrzańskich szlaków, czy wysłuchując mimochodem dialogów o niewiedzy gdzie się jest, po co się tam idzie i skąd. Niezwykłe to miejsce, pełne ludzkiej magii. Docieramy na szczyt, sesja zdjęciowa, mrok na górze straszny, pośpiesznie więc zbiegamy w dół, by za to wszystko napić się dobrze schłodzonego piwka.



A czy przywieźliście mi kamień z Łysej Góry ?
Oczywiście.Gdyby Cię nie było, wrzucę przez zamknięte okno.
Kurcze! Przypomniało mi się, że jako straszliwy jeszcze szczeniak w00t odwiedziłem te miejsca, ale szczerze mówiąc, nic oprócz chęcińskich ruin nie pamiętam. kwasny Nie wiem, czy nawet rozpoznałbym te miejsca. unsure To przyjemne uczucie, kiedy można się tak beztrosko przenieść w czasoprzestrzeni. ok Trochę tylko żal, że od tej pory minęło już kilka dziesięcioleci. Wink
Pogratulować pomysłu i realizacji! okBig Grin
Te góry są trochę zapomniane przez górołazów (przynajmniej tak mi się wydaje) a nie słusznie.

Odwiedziliście również skansen w Tokarni? Jest blisko Chęcin. Ogromny, robi wrażenie!
W skansenie nie byliśmy, przejechaliśmy obok, nie było nawet gdzie zaparkować Wink
No i dobry pomysł na tzw. mokry wariant. ok I takie okolice górołaz powinien odwiedzić. Smile
Hm...również po raz ostatni byłam tam chyba 12 lat temu...a w sumie mam niedaleko...trzeba kiedyś pomyśleć o wycieczce w te rejony Smile

magda.s.77

Ja ostatni raz, jedyny zresztą, byłam tam mając 6-7 lat. Całe ćwierćwiecze temu Smile Ze zdjęć nic nie kojarzę, nic nie poznaję. Znajomy jedynie tłumek, choć wątpliwe, że akurat stamtąd.
Niemniej, całkiem tam ładnie, więc może kiedyś się odwiedzi...
Tu pierwszy nasz dzień na ziemi świętokrzyskiej...

http://naszepagory.pl/wpgallery/011/index.html

magda.s.77

Najlepsze są kartki żywnościowe. Widać przetrwały okupację, bo na Śląsku wciąż się takimi płaci Smile
piękna jest ta Kielecczyzna, piękne są Góry Świętokrzyskie, to moje strony ... a w Chęcinach /na zamku/ byłem kilka razy na wagarach ...
Przekierowanie