Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Urodziny i Pieniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
We wrześniu zeszłego roku łaziliśmy z Zuzią po Pieninach Małych i Słowackich więc teraz padło na pozostała część.

Wyjechaliśmy w piątek po południu. Pogoda jeszcze przyjemna, ciepło jak w lecie. Na wieczór byliśmy umówieni ze znajomymi w Szczawnicy więc był czas by podskoczyć do Dursztyna i pobłąkać się w tamtejszych Dursztyńskich Skałkach.
Nazwa trochę na wyrost, spodziewałem się że będzie tych skałek więcej i będą bardziej, powiedzmy, spektakularne Smile ale okolica naprawdę ładna. Pusto, piękne widoki na Tatry, łąkowe klimaty, w sam raz na dłuższy spacer.

Foty http://www.dzikastrona.c0.pl/Pieniny2010a/

Sobota, czwarte urodziny córki STOOOO LAAAAT, STOOO LAAAAT.
I trasa Czorsztyn- Macelak- Przełecz Szopka- Krościenko. Bez wyjścia na Trzy Korony i Sokolicę które były w planie na następny dzień.
Pogoda już gorsza, niebo pochmurne, widoki przeciętne. Ale, uwaga!!!, mimo majowego weekendu ruch turystyczny dość ograniczony tak że szło się bardzo przyjemnie. Dzieci, znaczy córka i syn znajomych, dzielnie dawały radę. Czasami ciężko uwierzyć skąd bajtle mają tyle siły.
Tłum wyrósł jak ściana na P.Szopka. Wszyscy tam będący to klienci do wyjścia na T.K. i Sokolicę.
Dochodzimy więc do wniosku, że sensu większego pchać sie tam nie ma i plany na dzień następny ulegają zmianie.

Foty http://www.dzikastrona.c0.pl/Pieniny2010b/

Niedziela. Po zmianie planów padło na Jaworki- Rez. Biała Woda -Przeł. Rozdziela -Wysoka i zejście przez Homole lub od Dubraszki.
W rezerwacie również w miarę spokojnie. Z nabitego busa prawie wszyscy poszli do Wąwazu Homole.
W pięknych, choć zachmurzonych, okolicznościach przyrody docieramy na Przełęcz tu niestety zaczyna padać deszcz. Przeczekaliśmy go w jakiejś zaśmieconej budzie i po pół godz. ochoczo dajemy z buta dalej.
Na Wierchliczce znów deszcz. Tym razem konkretny. Gdyby nie dzieci poszli byśmy pewnie dalej ale trzeba znać umiar więc znajdujemy jakąś ścieżkę przez las, potem łąki trafiamy w końcu do Białej Wody. Leje jak lało, pojawiają się burzowe dźwięki więc nie mamy wyrzutów sumienia z za szybko zakończonej wycieczki.
Ciekawa rzecz, przypadkiem trafiliśmy pod ruiny dużego, drewnianego obiektu. Coś jak wielka góralska chata w kształcie L. Waląca się, wyglądała jak po pożarze. Ale w środku było coś przypominającego resztki ołtarza, ławek. Czy ktoś wie co to było?

Foty http://www.dzikastrona.c0.pl/Pieniny2010c/

Poniedziałek, dzień powrotu. Pod naporem silnego lobby dziecięcego wyjeżdżamy jeszcze kolejką na Palenice skąd mocno błotnistym szlakiem prawie zjeżdżamy do Orlicy.
No fajnie. Sporo winniczków było. W sam raz na handel :lol:

http://www.dzikastrona.c0.pl/Pieniny2010d/

Mimo smętnej pogody był to bardzo przyjemny wypad.

PiotrekDz napisał(a):
Tłum wyrósł jak ściana na P.Szopka. Wszyscy tam będący to klienci do wyjścia na T.K. i Sokolicę.
Dochodzimy więc do wniosku, że sensu większego pchać sie tam nie ma i plany na dzień następny ulegają zmianie.
(...)
Po zmianie planów padło na Jaworki- Rez. Biała Woda -Przeł. Rozdziela -Wysoka i zejście przez Homole lub od Dubraszki.
W rezerwacie również w miarę spokojnie. Z nabitego busa prawie wszyscy poszli do Wąwazu Homole.


Bardzo dobry wybór! Zarówno rezygnacja z dwóch zadeptanych szczytów jak i wejście do Białej Wody - osobiście wolę ją od wyślizganych i okolczykowanych żelastwem Homoli.
A jest jeszcze dziki wąwóz Zaskalne-Bodnarówka, ale ćsssit...bo rezerwat Smile

PiotrekDz napisał(a):
Ciekawa rzecz, przypadkiem trafiliśmy pod ruiny dużego, drewnianego obiektu. Coś jak wielka góralska chata w kształcie L. Waląca się, wyglądała jak po pożarze. Ale w środku było coś przypominającego resztki ołtarza, ławek. Czy ktoś wie co to było?


To ruina po jednej z czterech tzw. "wzorcowych bacówek", które powstały po II WŚ w na terenach dawnej Rusi Szlachtowskiej - gdzie nowa władza chciała prowadzić masowy wypas owiec. Był do spory budynek z kilkoma pomieszczeniami dla zwierząt oraz ludzi. Bacówka podzieliła los planowego systemu produkcji...

PzdrBig Grin

Super Piotrek :-) Wasza wspólna wycieczka (i w ogóle wszystkie inne) motywują do rodzinnych wypadów.
Ze swoim brzdącem jeszcze w tym roku nigdzie nie byłem tak więc najwyższy czas na inaugurację.
Ciekawe jak się mój maluch spisze (już się boję Rolleyes )

pozdrawiam
Piotrula!

Dobrze już wiesz, że w mojej osobie masz wielkiego pochlebcę rodzinnego wędrowania. Propagowanie takiego stylu spędzania wolnego czasu, to wielka dla mnie przyjemność, a zarazem obowiązek, którego spełnianie wszyscy jesteśmy winni naszym pociechom. Ja już jestem na etapie kończenia tej górskiej przygody, Ty na jej początku, a jeszcze inni dopiero ją planują. Życzę i Tobie i wszystkim pozostałym wytrwałości w krzewieniu kultury obcowania z przyrodą w śród naszych milusińskich oraz cierpliwości w przekazywaniu tajników wiedzy o górskiej wędrówce. Taka "inwestycja" zwróci się w przyszłości po stokroć. ok
To,że pogoda trochę smętnauhm nie przeszkodziło Wam i znajomym w fajnych wędrówkach, a to chyba jest najważniejsze.Miodzio wycieczki oraz foteczkiok.
Pozdrawiam, Jacek
Tak, tak, Lapi ma rację. Trzeba krzewić chodzenie po kopczykach nasze pociechi od samego początku. Ile ja się tego żywego towaru nasmykałem. Teraz mi pozostałyy już tylko wspomnienia i zdjęcia. Teraz już muszę chodzić sam, niekiedy przewietrzę żonkila. Jeszce, że czas od czasu natknę się na jakiego Forumowicza giggle
Piotrek, żeby jak najdłużej to wędrowanie z córką Ci wytrzymało ok
Dzięki PanowieSmile

Fajnie, że tyle osób kojarzy "co jest grane" i nikt dziwnie (znaczy z przymrużeniem oka) nie patrzy na te z pozoru lekkie wycieczki.
A i samo bywanie z własnym dzieckiem na szlaku to najprzyjemniejsza forma pobytu w górach!

Mallaidh-co do tej bacówki to mnie zastanawia ta pozostałość po kaplicy (tak to wygląda). Czyżby budowano je od razu z miejscem do modlitwy? W dodatku w czasach władzy komunistycznej?uhm

W pewnym momencie, idąc do Białej Wody jest rozstaj dróg i dwie drewniane tablice-strzałki: do B.W a druga do wąwozu Zaskalne. Możliwe, że jest już udostępniony. Tablice są ładne, duże i wyglądają jak przygotowane specjalnie dla turystów.

PiotrekDz napisał(a):
Mallaidh-co do tej bacówki to mnie zastanawia ta pozostałość po kaplicy (tak to wygląda). Czyżby budowano je od razu z miejscem do modlitwy? W dodatku w czasach władzy komunistycznej?uhm

W pewnym momencie, idąc do Białej Wody jest rozstaj dróg i dwie drewniane tablice-strzałki: do B.W a druga do wąwozu Zaskalne. Możliwe, że jest już udostępniony. Tablice są ładne, duże i wyglądają jak przygotowane specjalnie dla turystów.


Rzeczywiście to by było dziwne - ale co i kiedy było tam dokładane, tego nie wiem. Może ołtarzyk wzniosła lokalna ludność, gdy już bacówka władzy nie interesowała ? To materiał na historyczne, hobbystyczne dochodzenie Smile

Całkiem możliwe, że do Zaskalnego można już dojść normalnie. Ja byłem tam kilka lat temu - mogło się coś zmienić.uhm

Pzdr.

W sumie to tam się sporo zmieniło.
Z 7-8 lat temu, jak szedłem z Jaworek na Radziejową to czerwony szlak odbijał w lewo zdecydowanie wcześniej niż obecnie. A z 5 lat temu przebieg już był zmieniony ( o czym nie wiedziałem) i schodząc z Radziejowej wylądowałem blisko wylotu Białej Wody.

W sumie nawet lepiej to teraz wykombinowali.

PiotrekDz napisał(a):
Fajnie, że tyle osób kojarzy "co jest grane" i nikt dziwnie (znaczy z przymrużeniem oka) nie patrzy na te z pozoru lekkie wycieczki.


I tu się mylisz. Ja nawet oba oka przymknełem.

Stąd te guzy Smile
Przekierowanie