04-05-2010, 07:44 AM
Ave.
Z rozpędu weekendowego załapałem się też na wyjazd masowy. W Beskid. No właśnie w jaki ? Część twierdzi, że Jałowiec to Beskid Żywiecki, część że Makowski.
Wyszlismy z Koszarawy Bystrej. Obok prywatnego schroniska Zygmuntówka. Do którego nas nie wpuszczono. Potem przez lasy i puszcze i starodawne bory na Jałowiec ( ładna wysokość - 1111 metrów ). Znaczy się dawną granicę między III Rzeszą a Generelną Gubernią. Jest jeszcze ślad po wartowni. Widoki lekko zamglone. Ludzi poza naszą trzodą malo. Ze szczytu zeszlismy do schroniska na Opacznej. Tam nas przyjęto. Dokładnie pisząc to oczekiwano nas. Gitara, ognisko, tu leją się po pyskach. Słońce, jezioro, ich trzech ale nas czworo ( dokładnie 41 ).
Potem stoczylismy się do Stryszawy i dwoma busami w Żywiec.
Dziękuje za uwagę.
Z rozpędu weekendowego załapałem się też na wyjazd masowy. W Beskid. No właśnie w jaki ? Część twierdzi, że Jałowiec to Beskid Żywiecki, część że Makowski.
Wyszlismy z Koszarawy Bystrej. Obok prywatnego schroniska Zygmuntówka. Do którego nas nie wpuszczono. Potem przez lasy i puszcze i starodawne bory na Jałowiec ( ładna wysokość - 1111 metrów ). Znaczy się dawną granicę między III Rzeszą a Generelną Gubernią. Jest jeszcze ślad po wartowni. Widoki lekko zamglone. Ludzi poza naszą trzodą malo. Ze szczytu zeszlismy do schroniska na Opacznej. Tam nas przyjęto. Dokładnie pisząc to oczekiwano nas. Gitara, ognisko, tu leją się po pyskach. Słońce, jezioro, ich trzech ale nas czworo ( dokładnie 41 ).
Potem stoczylismy się do Stryszawy i dwoma busami w Żywiec.
Dziękuje za uwagę.




chyba że przyczyna był Wasz wygląd
i strach właściciela schroniska ogarnął

Wcale się mu nie dziwę. Jakieś tałatajstwo będzie się mu pałętało po pokojach.
Nie zamierzałeś kiedyś zmienić presji. Teraz ludzie Cię przeklinają za pobór podatków, a tak by Cię błogosławili. 

