Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: W poszukiwaniu Mikołajowych reniferów.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Nie chciało mi się długo iść bo (...)
W końcu w południe ktoś podwiózł mi leniwy zad do Baczej Kuniny.
Niedziela, dzień święty święcić, mózg przewietrzyć, takie tam...
Samotny spacer w pochmurne popołudnie dobrze mi zrobi - myślałem.
(tylko trochę się pomyliłem)

To był jeden z najobfitszych dni ze spotkaniami leśnych mieszkańców w karierze (niestety nic nie udało się uwiecznić). Najpierw spod nóg uciekł mi lis z wysrebrzoną już na zimę kitą. Na następnej polanie kozioł sarny chwilę pozował, po czym znudzony odszedł w las nim dobyłem szkieł. Za to w pewnym momencie przez szlak przeleciał mi Mikołaj z zaprzęgiem kilkunastu reniferów...to znaczy w zasadzie to było tylko 16 łani, no ale w końcu Mikołajki, nieinnocent? Oglądanie ich jak lekko przeskakiwały nad biegnącą jarem ścieżką wbiło mnie w ziemię na tyle, że zapomniałem o dyndającym u szyi aparacie. Zielony szlak na Makowicę był bezludny, mroczny i tajemniczy. Klimaciku dodał puchacz (lub inna sowa) zlatujący z drzewa o które właśnie się oparłem. E tam klimaciku, w zasadzie wtedy to miałem już w porachScary. Jeszcze niedźwiedź albo wilk i już w ogóle będzie jak w zoo, a ja będę robił za suchą karmę - pomyślałemblink.
[attachment=27971][attachment=27972][attachment=27973]

W końcu doczłapałem na pasmo - a tam Mikołaj rozwieszał na drzewkach srebrne łańcuszki: O takie:
[attachment=27974][attachment=27975][attachment=27976][attachment=27977][attachment=27978][attachment=27979][attachment=27980]

Wreszcie Dziadek Mróz wygonił mnie na dół, do Cyrli, na grzańca - chcąc nie chcąc go posłuchałem. Pokrzepiony sturlałem się ku cywilizacjiCool.

Dziękuję Mikołaju za miłe spotkania ok

Mallaidh napisał(a):
Za to w pewnym momencie przez szlak przeleciał mi Mikołaj z zaprzęgiem kilkunastu reniferów...
................................W końcu Dziadek Mróz wygonił mnie na dół, do Cyrli, na grzańca ?

Macieju! Smile Ale nam tu bajki opowiadasz. ok

Zdjęcie trzecie konfiskuję. clap

giggle cuda wianki w tym beskidzie sądeckimToungue
powiedz lepiej czy i ile było wcześniej grzańców.. pasuje wiedzieć ile trzeba wypić żeby dziadka Mroza zobacyzć unsure
Ładny pokaz jak z mała zrobić dużo. ok
Maćkowi podobała się 3 fota. Może kto policzy ile tam jest drzew uhm
Piękny las. Fajna wycieczka.

P.S. światła już działają?
Maciek - Ty chyba widziałeś wszystkie zwierzaki jakie biegają po naszym Beskidzie Sądeckim Smile Ciekawy spacer i miło zakończony. Ładne zdjęcia Smile
Las był rzeczywiście piękny. Jak dobrze mieć taką puszczę ledwie 30 minut od domu.
Wszystkie zwierzęta wystąpiły we własnych futrzano/pierzastych osobach, Mikołaj i Dziad - jak zwykleSmile

(p.s.światła działają)
Maciek!

A byłeś wyspany, jak wybierałeś się na ta wycieczkę? innocent Mam pewne wątpliwości, czy aby jej nie przespałeś gdzieś pod drzewem i śniłeś o tych wszystkich wydarzeniach. giggle Jak czytałem bajki moim dzieciakom na dobranoc, to wszystko wyglądało podobnie! uhm

No, dobra, wierzę Ci na słowo, ale tylko dlatego, że w "moim" lesie dzieją się podobne cuda.

gosia3ek napisał(a):
giggle cuda wianki w tym beskidzie sądeckimToungue
powiedz lepiej czy i ile było wcześniej grzańców.. pasuje wiedzieć ile trzeba wypić żeby dziadka Mroza zobacyzć unsure

Na piątym zdjęciu drugiej serii-widać wyraźnie trójprzęgi zaprząg Mikołaja z prezentami.Smile
Zatem - O co chodzi ? Wink

jezzzzz ja chyba jestem (za??) trzeźwa bo nic tam nie widzęWink
Ale ładnie! ok
(też tak chcę!! :o)
Zwierzyna wychodzi już na skraj lasów, to faktycznie można liczyć na takie spotkania jeśli się człek gdzieś ruszy Wink

Fajne te oszronione drzewa na tle jesiennej czerwieni Smile To tam troszkę zimy jednak macie Big Grin
Macku, ale miałeś kolorowo! Gorce za to szaro-bure takie jakieś i do tego wiało z każdej strony...
I ten piękny szron! Wspaniały kontrast! Gratuluje mikołajkowego spaceru i zazdroszczę tych malutkich, białych oznak na drzewach, że to już zima powinna przyjść - czego nie mogę się już doczekać!
Przekierowanie