Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Nasi milusińscy ...  zwierzak w domu i nie tylko ...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
pochwalmy się swoimi milusińskimi, przedstawiam prawie-wilka
mój pies Jeger, sierota zeschroniskowa ...
miałem psinę jamniczka o imieniu Tobi. wychowywał się zemną przez 14 lat. niestety umarł rok temu. nie sądziłem, że będzie mi go tak brakowac. czję sięna jakiegoś nowego piesa, ale muszę pokonać wiele trudności ... dziewczyna nie chce bym jakoiegoś miał bo będzie zazdrosna. wie jak uwielbiam zwierzątka a psy to już wogóle. Gogs're the best!
A to moja Fiona. Lubię z nią łazić. No i prościutka zagadka,co widać w tle??
http://img235.imageshack.us/img235/5594/fioncik0zo.jpg
suczka pięknie sięprezentuje na tle pienińskich Trzech Koron Smile (dobrze mówię?)
Zgadza się to Trzy Korony, a co z drugim zdjęciem?? Co to za schronisko??
Danusiu: zgaduję, że na drugim zdjęciu jest schronisko na Turbaczu
Wink
A poniżej mój ukochny zwierzak "Rubi"
co to a puchacz?
Ten puchacz to moja króliczka, tak wygląda w całej okazałości:
No proszę małaMi rozwiązała druga częśc zagadki :-) Śliczny kolor ma ta króliczka. A ja musze jeszcze gzieś znaleźć i wstawić fotki moich 2 kotek.
Co ona potrafi?? Jest doskonałym królikiem obronnym, kiedy idę się myć ona rozkłada się na moim tapczanie a jak ktoś wchodzi do pokoju to go atakuje, taka to kochana kruszyna Smile Umie też zawsze mimo moich starań znaleźć wyjście z pokoju, ponieważ nie mam tam drzwi to kiedy nie chcę żeby biegała po całym domu zastawiam czymś przejście, ale ona jakimś cudem zawsze się przedostaje, albo jakoś pod szafkami przechodzi, albo przeskakuje przeszkodę, sprytna dziewczynka z niej jest.
Ja też mam kotka, ale tylko na obrazku Sad
Ja miałam kiedyś takiego swojego zwierzaka ale jesienią dziwnie zniknął-zresztą jak większość zwierząt w okolicy.Dlaczego?? Można się domyśleć Sad Sad

PS:Kilka tygodni temu oglądałam reportaż, że psi tłuszcz(jak to jedni nazywają majonezem babuniSad ) to dla górali cenny specyfik. W każdym góralskim domu psu daje się w łeb w imię zasady, że zwierze służyć musi także i po śmierci...nie wiem czy to prawda czy nie ale smutne jest to o czym się słyszySad Jest to problem na dużą skalę nie tylko wsi górskich ale i w całej PolsceSad Mimo postepów medycyny, na czarnym rynku wciąż dużym powodzeniem cieszy sie psi smalec.Ćwierć litra tego specyfiku osiaga cene nawet 100 zl!!!! Hycle to ludzie pozbawieni skrupułów którzy bestialsko mordują zwierzęta!!!!!!!!!!!!Osz.....normalnie....szkoda słów!!!!

KaRoLiNa Smile napisał(a):
ale jesienią dziwnie zniknął-zresztą jak większość zwierząt w okolicy.Dlaczego?? Można się domyśleć Sad Sad


u mnie na wsi i w okolicach to ludziska psy pochowali do domów. ostatnimi miesiącami wilce się rozpastwiły i stało się to dość niebezpieczne. psy po prostu znikały spod chałup! straszne. raz u wujka będąc w Hoszowie (taka wiocha) usłyszeliśmy psią walkę. było bardzo zimno i sypał gesty snieg. Wujaszek wyszedł ze strzelbą bo to myśliwy jest. podchodzimy, a Punia juz nie było ... znaczy się leżał w strzępach. Rozszaropało go! Wujaszek aż się popłakał Sad
u nas nawet mówi się, że wilki nie wzięli, ani nie wzięły tylko wzięło. "Wzięło cielaka do lasu" i wszyscy wiedzą co jest grane. Problemu można było uniknąc i mozna jemu zaradzić bez strzelania do wilków, ale chłopy uparte są i niemądre czasem niestety.

a swoją drogą to kroluiczek śliczny Smile też kiedyś miałem. i dam ci taką wazna radę. unikaj jakich kolwiek przeciągów. Niech twoje zwierzatko nie śpi przy drzwiach, pod oknem itp. One sa strasznie wrazliwe. mój Filipek to spał w niby dobrym miejscu pod oknem. nistąd ni sowąd przewiało go i dostał paraliżu karku. biedaczysko nie mógł spać, gdyż jak zasypiał się przewracał (łepek miał ciągle wykrzywiony Sad ) i jesc też mu było bardzo źle. Nie było rady. Musieliśmy go uśpic. i tutaj tez dam ci radę. unikaj B-12. Facet u którego byliśmy na poczatku szprycował zwierzaczka tym świństwem. Biedak wyginał się wieczorami. Potem się okazało iż wyginał się z bólu z powodu B-12. Pogorszyło to tylko sprawę.

Jeśli chodzi o moją pieszczochę niestety od małego jest chora i regularnie jeździmy na zastrzyki do przesympatycznego (na szczęście) weterynarza.
A co do znikania piesków, jest mi ich tak samo żal jak każdego innego zwierzaka Sad (nie jadam mięsa, to okrutne Toungue )
Jako że na weekendzie pojechałem odwiedzić rodziców, miałem okazję zapoznac się z ich nowym psiakiem. Po dwudniowym pobycie zostaliśmy z Sonią najlepszymi przyjaciółmi (Sonia to 3-miesięczny owczarek niemiecki). Obecnie ma ogromny apetyt, biega, skacze i ogólnie jest bardzo zadowolona z życia i ciekawa wszystkiego co dookoła. Poniżej dwie fotki Smile
piesek marzenie Smile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Przekierowanie