Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: 1wsze zimowe zmagania tej jesieni.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Liczba osobników: 2
Cel: niedaleki
Czas: sobotni

Sobotni ranek był obiecujący, bo ani nie padało, ani nie wiało ani nie było mega zimno (jak na październik). Teleport do Łopusznej i w drogę.

[attachment=27195] sielski początek

[attachment=27196] niestety ponad połowa szlaku była zawalona drzewami, które przy tej głębokości śniegu nie łatwo było obejść

[attachment=27197] no to się zaczął fajt śnieżny. Ale jak widać, w rewelacyjnym nastroju

[attachment=27198] nietypowy widok, cały las był obsypany kolorowymi listkami spoczywającymi na bielutkim śnieżku. Wręcz zachęcało to do spaceru- pomijając głębokość Smile

[attachment=27199] nuuuuuuuuda

[attachment=27200] jedyne promienie słońca..

[attachment=27201] Lukasz walczy Smile

[attachment=27202] oczywiście pogoda musiała sie radykalnie zmienic...

[attachment=27203] schron

[attachment=27204] bosko :]

[attachment=27205] jedyne widoki jakie nas "zaszczyciły"

Do schroniska dotoczyliśmy sie po 5h 30min, ale nie szliśmy szlakiem, tylko na przełaj i trochę za daleko wyszliśmy Smile
Z racji tego, ze szybko zrobił sie półmrok a musieliśmy schodzić również do Łopusznej (samochód), a szlakowskazy ciezko wypatrzeć na oszroniałych pniach, zdecydowaliśmy ze zostajemy na noc i wędrówkę wznowimy z samego rana.

To już któryś raz jak spałam na Turbaczu... ale po raz pierwszy mnie tam szlag trafił- do północy (albo i lepiej) grupa krakowskich, pijanych Sad studentów plądrowała piętro - trzaskanie drzwiami, śmiechy, śpiewy, wygłupy...

Po nieprzespanej nocy ale w dobrych nastrojach ruszyliśmy na przecier niebieskiego. Po 2,5h byliśmy pod samochodem.

Warunki:
--na podstawie tego co sama widziałam + rozmowa z goprowcem, stan na sobote/niedziele--
żółty - całkowicie do przejścia, przejechany ze schronu do NT pługiem
zielony - częściowo przetarty
czarny - zawalony
czerwony z rabki- zawalony, dalej lecący przez Halę Długą- tak samo
niebieski - przetarty przez nas do mniej więcej 3/4, później przecieraliśmy już dróżkami ścinając.
Śniegu od kolan po pas. Multum powalonych drzew (niebieski i okolice).

Całe schronisko funkcjonuje na agregatach, które co jakiś czas są wyłączane. Z racji powalonych drzew, mają pozrywane wszystkie linie od ponad tygodnia. Schronisko b. słabo ogrzewane. Woda pod prysznicami znikomo letnia, w kranach cieplejsza Smile Pralnia i suszarnia nie działają. Na posiłki trzeba troszkę dłużej poczekać ale kuchnia funkcjonuje normalnie.
Prawdziwy raport z zimowego frontu Smile
Trza się będzie z tą jesienią zmierzyć niedługo.
Schronisko na Turbaczu to moloch, więc ogrzać go trudno, a jeszcze w takich warunkach..
Pewnie trafiłaś na jakaś bibę Smile
jak sama napisałaś nuuuuuda
Pewnie to nowe buciki tak bardzo zdeterminowały tą wyprawę przez śnieżne zaspy. Warunki w sam raz na takie testy. Lepiej trafić nie mogliście. Trochę energii i potu żeście zostawili w tym śniegu, ale przecież to największa przyjemność dla górołaza. Tym imprezowiczom, trzeba było wystosować zaproszenie na najbliższą naszą bibę, żeby się dowiedzieli, jak kulturalni ludzie zachowują się na imprezach w schroniskach po godzinie 22.
No to się napaliłem na zimowe zmagania, tylko muszę sobie jeszcze poczekać Rolleyes Śnieżko piękne widoki i ogólnie fajna relacja ok
Fajnie się napisałaś, relacja udana i zdjątka też. Na zdjęciach widać Ciebie niemal całą, tylko nie widziałem w co się te górołazy patrzyły, kiedy pokazywałaś swoje stopy giggle. Też bym te cuda chciał ocenić, jak Ci z nimi do twarzy. Ja zawsze oceniam całość. giggle
Świetna wycieczka. ok Piękna zima, wymarzone październikowe warunki. Smile W sam raz do testowania nowych butów.
Dziękuję za miłe słowo. Admin mnie ściągnął ostatnio, ze chodzę tu i tam a nic nie pisze, wiec obiecałam poprawę.

Tak Pawle, warunki do testowania butów były w sam raz Smile Brałam pod uwagę fakt, ze będę jakby co mieć niedaleko żeby je szybko ściągnąć i stopy ratować, ale nic takiego sie nie stało Smile

Stasiu, to kiedy skaczemy na kopczyki co byś mógł ocenić całokształt - oczywiście o "kanarkach" mówię Wink

Snieshka napisał(a):
Dziękuję za miłe słowo. Admin mnie ściągnął ostatnio, ze chodzę tu i tam a nic nie pisze, wiec obiecałam poprawę.

A należało Ci się Toungue Skruchę i poprawę jednak widzę więc ścigania zaprzestaję Wink

Powodzenia w realizacji tych wymarzonych planów Wink

fajnie... fajnieSmile
zatęsknilo mi się za gorcami, ale już niedugo może je przedreptam Smile

czy ja widzę listek we włosach na zdjęciu nuuuda?? "liście we włosach potargał wiatr" Dance

gosia3ek napisał(a):
czy ja widzę listek we włosach na zdjęciu nuuuda??

Co za czujność, nic nie umknie moderatorskiemu oku. Wink Będzie ban za niszczenie przyrody? Toungue

gosia3ek napisał(a):
czy ja widzę listek we włosach na zdjęciu nuuuda?? "liście we włosach potargał wiatr" Dance


Gosia, skąd u Ciebie takie "starocie"?
Swoją drogą, to moi rodzice przy tym balangowali. Stare dobre czasy, kiedy Czerwonym Gitarom przewodził nieodżałowany Krzysztof Klenczon. To był rok 1968 i ósmy utwór na ich trzeciej płycie.

Pawełku no nie przesadzajWink banowania za liście, gałęzie i inne takie nie przewiduję (bo na początku musiałabym siebie sama zbanowaćToungue)

Marku, akurat czerwone gitary to klasyka polskiej muzykiSmile Mama mi puszczała z adaptera czarne plyty z ich piosenkamiSmile i czasem jak mnie najdzie to lubię sobie takie starocie przypomnieć... muzycznie to ja niezdecydowana jestem bardzoWink

gosia3ek napisał(a):
Marku, akurat czerwone gitary to klasyka polskiej muzykiSmile Mama mi puszczała z adaptera czarne plyty z ich piosenkamiSmile i czasem jak mnie najdzie to lubię sobie takie starocie przypomnieć... muzycznie to ja niezdecydowana jestem bardzoWink


ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok ok

Pedro napisał(a):
Powodzenia w realizacji tych wymarzonych planów Wink


niedziekuję Wink <-- w stosunku do tych zbliżających się.
Co do tych wymarzonych to nie będę mówić, bo powiesz, że chyba bardzo mocno upadłam na głowę Toungue

gosia3ek napisał(a):
fajnie... fajnieSmile
zatęsknilo mi się za gorcami, ale już niedugo może je przedreptam Smile

czy ja widzę listek we włosach na zdjęciu nuuuda?? "liście we włosach potargał wiatr" Dance


też mi się zatęskniło, bo troszkę je odsunęłam unsure na rzecz innych kopczyków, ostatni raz w kwietniu byłam.
Oj, o listki we włosach nie trudno było, bo leciały z każdej strony Smile

Przekierowanie