Bardziej prawdopodobne, że kosztują kilkanascie-dziesiąt zł i nikt nie garnie się by kasę wywalić.
Chyba 5 - 7 zł to kosztuje. Rok temu takie w Klubie mieliśmy. Paru zapaleńców kupiło.
Tak swoją drogą gdyby za punkty GOT dawali zniżkę na gorzołę w schroniskach to bym takie coś wypełnił.
Z kupnem książeczek, w których podane są odpowiednie punktacje w zależności od trasy, jaką się przeszło, nie ma żadnego problemu. Jest to wydatek jednorazowy i na pewno nikomu nie przysporzy problemów finansowych. Według mnie jest to jedyne źródło godne uwagi, dzięki któremu można sobie samemu obliczać punktacje. Bawiłem się w to przez ładnych kilkanaście lat, kiedy opisywałem wycieczki moim dzieciakom. Teraz robią to sobie same, ale nadal korzystają z jednej i tej samej książeczki. Jest to świetny wabik dla małych dzieci, kiedy chce się je zachęcić do aktywnego spędzania wolnego czasu w górach. Polecam!!!
A jak punktowane są trasy pozaszlakowe ?

Z tym jest trochę więcej kłopotu, ale da się zrobić. Trzeba tylko dysponować mapą danego terenu i umieć ją prawidłowo "czytać". Za każdy kilometr zaliczamy jeden punkt plus za każde 100m podejścia kolejny jeden punkt. Trochę matematyki, ale do przejścia. W razie trudności zawsze można poprosić o pomoc w najbliższym oddziale PTTK. Ostatnio syn nie mógł sobie poradzić z policzeniem punktów za klika tras Małej Fatry i skorzystał z pomocy przewodników. Nie było z tym żadnego problemu.
A jak punktowane są trasy pozaszlakowe ?

Pewnie od 100-500 (w zależności po której stronie granicy jesteś, zł lub euro) 
Kiedyś na Forum TG wpadliśmy na pomysł Funduszu Mandatowego. Bo już paru znajomych miało kontakt ( służbowy

) z mundurowymi w Parkach.
Kiedyś na Forum TG wpadliśmy na pomysł Funduszu Mandatowego. Bo już paru znajomych miało kontakt ( służbowy

) z mundurowymi w Parkach.
To ci znajomi na tym zyskali. 
Gorzej dla tych, którzy w składkach na ten fundusz partycypowali, ale z niego nie korzystali. 
Moja zabawa z GOT była krótka

Nie wiem jak jest teraz ale kiedyś były terminy do których trzeba było zweryfikować punkty. I przy małej srebrnej spóźniłem się. Gość w oddziale odprawił mnie z kwitkiem więc dałem sobie spokój.
Ale do dziś zbieram pieczątki, na pamiątkę, i dalej wbijam je do książeczek GOT lub karteczki z pieczątką wklejam.
A oto i moje zbiory
http://www.zuziawdrodze.cba.pl/podstrona.php?id_form=19
Dziękuję za uwagi. Nieco poprawiłem: interfejs przez mapę, odległości, przewyższenia, brakujące szlaki. Jeszcze poprawię pkty GOT.
Zapraszam ponownie:
www.szlaki.net.pl
Teraz, gdy jest do tego mapa to już zupełnie inna sprawa

, zdecydowanie wygodniej poruszać się po "terenie".
Z rzeczy na przyszłość-mógłbyś zrobić ładniejszy wygląd strony. Choćby jakiś przyjemny baner zamiast tego kwadracika.
I tak na mapie jest wiele błedów. Tak co mi sie od razu rzuciło - niebieski na stożek z dziechcinki jest niebieskim tylko do sałaszu, zółty jest od siodła do szczytu,
zielony schodzi na łabajów a nie na mrózków,
w grupie skrzycznego - sa dwa szlaki na szczyt ze szczyrku - niebieski i zielony - a czerwony z buczkowic konczy się na przełęczy pod skalitem a nie na hali jaworzynie
Nie chce sie czepiać, ale wiele osób krytykuje chodzenie po górach dla "zaliczenia". Mam wrażenie, że GOT na tym polega.

W. Cywiński ma chyba rację, ze nie chodzi po górach dla...punktów

Nie chcę negować Chief, ale...
Raczej nikt nie ma pasji zdobywania punktów GOT. Pasją mogą być góry a punkty GOT są przy okazji jak coś. GOT myślę, że ma przynosić swego rodzaju satysfakcję.
PS. Ja akurat nie zbieram GOT więc to tylko takie moje domniemanie
