14-09-2009, 01:44 PM
Zupełnie nie planowany wyjazd - jeszcze kilka dni wcześniej nie przypuszczałam że nogi mnie tam poniosą.
A było tak: czwartkowe popołudnie w pracy i dowiaduję się że w przyszłym tygodniu jedziemy do Włoch. Taki służbowy wyjazd. No to cóż - jedziemy to jedziemy. Gdy przychodzę w poniedziałek do pracy dowiaduję się że wyjazd jest we wtorek
. Szybkie pakowanie - oprócz podstawowych rzeczy wrzucam jeszcze do torby wysokie buty i kije. Oczywiście wcześnie zwietrzyłam że w pobliżu są jakieś góry - no może znajdzie się czas na podreptanie
.
Na miejscu, przy okazji różnych tam rzeczy kupuję mapę i oglądam co tam jest. Mapa trochę dziwna, mało czytelna i szczerze jakoś nie mam do niej zaufania. Podpytuję poniektórych co i jak, i w efekcie wybór pada na Cimę Grappa. To najpopularniejsze wzniesienie Masywu Grappa.
Masyw Grappa: miejsce dziesiątek tuneli, resztek murów obronnych, zwane również włoskimi Termopilami. Monte Grappa: w czasie I wojny światowej miejsce zaciekłych walk wojsk włoskich i austro-węgierskich , miejsce śmierci tysięcy żołnierzy ( szacuje się że zaginęło tam 24 000 żołnierzy włoskich i ok. 100 000 austriackich.). Ku pamięci poległych na szczycie Cima Grappa zbudowano olbrzymi grobowiec w którym złożono kości poległych żołnierzy włoskich i austriackich. Na tablicach nagrobkowych nie brakuje i polskich nazwisk.
Swoją wędrówkę zaczynam z miejscowości Semonzo i doliny Santa Felicita szlakiem nr 100:
[attachment=25908][attachment=25909][attachment=25910][attachment=25911][attachment=25912][attachment=25913][attachment=25914][attachment=25915][attachment=25916][attachment=25917][attachment=25918][attachment=25919][attachment=25920][attachment=25921]
A było tak: czwartkowe popołudnie w pracy i dowiaduję się że w przyszłym tygodniu jedziemy do Włoch. Taki służbowy wyjazd. No to cóż - jedziemy to jedziemy. Gdy przychodzę w poniedziałek do pracy dowiaduję się że wyjazd jest we wtorek
. Szybkie pakowanie - oprócz podstawowych rzeczy wrzucam jeszcze do torby wysokie buty i kije. Oczywiście wcześnie zwietrzyłam że w pobliżu są jakieś góry - no może znajdzie się czas na podreptanie
. Na miejscu, przy okazji różnych tam rzeczy kupuję mapę i oglądam co tam jest. Mapa trochę dziwna, mało czytelna i szczerze jakoś nie mam do niej zaufania. Podpytuję poniektórych co i jak, i w efekcie wybór pada na Cimę Grappa. To najpopularniejsze wzniesienie Masywu Grappa.
Masyw Grappa: miejsce dziesiątek tuneli, resztek murów obronnych, zwane również włoskimi Termopilami. Monte Grappa: w czasie I wojny światowej miejsce zaciekłych walk wojsk włoskich i austro-węgierskich , miejsce śmierci tysięcy żołnierzy ( szacuje się że zaginęło tam 24 000 żołnierzy włoskich i ok. 100 000 austriackich.). Ku pamięci poległych na szczycie Cima Grappa zbudowano olbrzymi grobowiec w którym złożono kości poległych żołnierzy włoskich i austriackich. Na tablicach nagrobkowych nie brakuje i polskich nazwisk.
Swoją wędrówkę zaczynam z miejscowości Semonzo i doliny Santa Felicita szlakiem nr 100:
[attachment=25908][attachment=25909][attachment=25910][attachment=25911][attachment=25912][attachment=25913][attachment=25914][attachment=25915][attachment=25916][attachment=25917][attachment=25918][attachment=25919][attachment=25920][attachment=25921]
z tego co widać droga na szczyt jest raczej lajtowa ale widoki miodzio 
No może najgorsze pierwsze godzinne podejście porządnie stromym zboczem, z mnóstwem jaszczurek i spadających węży ( biedaki leżą sobie na skałach obok ścieżki i gdy słyszą że ktoś idzie chcą szybko uciec i efekcie ześlizgują się i spadają wprost pod nogi... brrrrrr...trochę strachu się najadłam
Zresztą ja miałam w głowie jak najszybciej minąć ten odcinek 

