oooo miałeś takie same widoki jak ja dwukrotnie

czaję się już na wrześniową Tarnicę... do trzech razy sztuka

oooo miałeś takie same widoki jak ja dwukrotnie

czaję się już na wrześniową Tarnicę... do trzech razy sztuka

Ja miałam to szczęście, że cała okolica ukazała mi się za drugim razem 
W maju mleko, w Sylwestra też biało... Ale słoneczko odbijajace się od śniegu to raj dla oczu!
Ogólnie bardzo polecam Bieszczady zimą i już się nie mogę doczekać.
Tym razem zabiorę jednak "jabłuszko" coby zjazdy były trochę bardziej komfortowe dla zadka 
A ja nie miałem żadnego szczęścia, bom jeszcze tam nie był. Jednakowoż, to już któraś relacja z rzędu, podczas studiowania której rysuje mi się w głowie chęć poznania tej niezliczonej powierzchni zieleni, bez której ja sobie gór za bardzo nie wyobrażam. Przyznaję, że te pejzaże uwiecznione na zdjęciach niemiłosiernie kuszą, a kiedy już się dość napatrzę to i pewnie tam w końcu wyląduję - jak siebie znam.
Zupełnie takie same zamglone widoki serwowały mi Bieszczady podczas mojej pierwszej wędrówki ich szlakami

No ja podobnie jak gosia3ek dwukrotnie miałem widoki na mgłe - ale to może dlatego, że te dwa razy byliśmy tam razem ??

Jak mówią do trzech razy sztuka więc juz teraz we wrześniu musi sie udać ! No ale fakt, takie mgliiste Bieszczady też mają to coś

Widzę, że trza bedzie szamańskie modły przed wyprawą uskutecznić, co by duchy dobrą pogodę sprawiły. Tylko kogo na ofiarę poświęcić? Mieciur, masz jakiś pomysł?
Może, kiedy zabierzecie mnie, to będzie wymiecione

Wychodzi na to że miałem szczęście bo widoki były kapitalne
A Bieszczady warto zobaczyć ale niekoniecznie w wakacje bo ludzi dużo...czasem za dużo. Da się jednak znaleźć szlaki albo porę gdzie nikogo nie ma

Lapikus, no nie mam pojęcia kogo poświęcić, może ktoś sie zgłasza na ochotnika ??
Stasiu, to jak jesteś gwarantem dobrej pogody to jedz z nami ! zapraszam !
zyraf, gwarantuje Ci że jest mnóstwo szlaków w Bieszczadach gdzie przez cały dzień nie spotkasz nikogo, no może poza wilkiem i niedzwiedziem

To jest właśnie to - wycieczka w jedne z najmniej rozdeptanych jeszcze naszych gór i moim zdaniem taka właśnie pogoda nadaje im specyficzny klimat tajemniczości. Nie móc zobaczyć gór po horyzont jak okiem sięgnął z Tarnicy - przynajmniej jest to jakaś motywacja do kolejnych odwiedzin

To jest właśnie to - wycieczka w jedne z najmniej rozdeptanych jeszcze naszych gór i moim zdaniem taka właśnie pogoda nadaje im specyficzny klimat tajemniczości.
Szczególny tajemniczy urok mają lasy bukowe we mgle. Soczysta zieleń i szara biel tworzą szczególna kompozycję..
Ładne foty!
Eh Bieszczady, późną jesienią ludzie opadają w doliny razem z bukowymi liśćmi, jest więcej miejsca dla ciszy i myśli?a w zimie, hmm?na biegówkach mogłoby być ciekawie

Szczególny tajemniczy urok mają lasy bukowe we mgle. Soczysta zieleń i szara biel tworzą szczególna kompozycję..
Albo zamiast soczystej zieleni odcienie brązu i biel - klimat dreszczowca :hhi:
... a w zimie, hmm?na biegówkach mogłoby być ciekawie
A w zimie - na sankach, w które zaprzęga się wieczorową porą jakiegoś dżentelmena - fiuuuuu...
A w zimie - na sankach, w które zaprzęga się wieczorową porą jakiegoś dżentelmena - fiuuuuu...
Chyba takiego na czterech kopytach
Patataj, patataj 