Wybiera się ktoś jeszcze w tym roku na kurs skałkowy? Wrzesień, październik? Np. w tej szkole -
http://www.szkolawspinania.pl/new/index.php . Jestem sam, a może też ktoś z Was ma w planach zrobić w tym roku kurs skałkowy? Można by się razem zgadać i pojechać

.
Radku,
ja jestem poważnie zainteresowana, ale kurs odłożyłam na wiosenne miesiące, ponieważ w tym roku już nie będę mogła. Zastanawiałam się nad Jurą Krakowsko-Częstochowską i Rudawami Janowickimi. Pozdrawiam Justyna
Widzę, że Sylwester w myśl powiedzenia: "Kiedy ptaszka nękają, pięknie mu śpiewają. Tenshi, uważaj. Sylwester Ci zrobi taką wspinaczkę, że do końca życia zapamiętasz. Sokoliki już mu mówią "Witaj nasz panie"

Terefere, albo całuj psa w nos, a na poważnie to spoko Stasiu, bo jak już dziś Karolina przypomniała, o komu pisane to wiesz ...

ps. jutro trek po Karkonoszach, za tydzień wspin w Tatrach, a za dwa to za daleko, by planować, więc spoko-spoko, tym bardziej, że co ma być to i tak się stanie

Widzę, że Sylwester w myśl powiedzenia: "Kiedy ptaszka nękają, pięknie mu śpiewają. Tenshi, uważaj. Sylwester Ci zrobi taką wspinaczkę, że do końca życia zapamiętasz. Sokoliki już mu mówią "Witaj nasz panie"

Dam radę Stasiu
, co prawda nie miałam możliwości wspinać się po ich skałkach, ale corocznie odwiedzam Sokolik i Krzyżną Górę.
Czyżby zaproszenie?
ps. nie, gdyż w moim zainteresowaniu jest przede wszystkim wspin na własnej asekuracji na naturalnych formacjach /obecnie skręciłem bardziej, bo na skalny wspin/, choć gdyby udało się jaką sesję tam /u Ciebie/ zorganizować, to dlaczego nie ...
ps.2 a teraz Stasiu /zazdrośnik/ wbije mi wirtualne pióro prosto w serce
Dam radę Stasiu
, co prawda nie miałam możliwości wspinać się po ich skałkach, ale corocznie odwiedzam Sokolik i Krzyżną Górę.
No tak, ale nie znasz Sylwestra. U niego żadne bambylanie. Na wszystko ma wymierzony swój czas. 
Szkoda, że wcześniej się nie zgadaliśmy bo we wrześniu był Maters Kielich, wspin na czas. Ale nic straconego...
Stasiu, postaram "wspiąć" tzn. sprostać zadaniu, aby nie zawisnąć na linie. Chyba Sylwek, kobietom trochę odpuszcza? 
No i minęły 2 lata od mojego pierwszego postu, a ja jeszcze nie wybrałem się na kurs skałkowy. Może w tym roku w końcu się uda?
Planuje ktoś w lipcu-sierpniu wybrać się na kurs skałkowy? Ja jestem sam, a może znalazłaby się jakaś osoba, która chciałaby się przyłączyć?
No i minęły 2 lata od mojego pierwszego postu, a ja jeszcze nie wybrałem się na kurs skałkowy. Może w tym roku w końcu się uda?
Planuje ktoś w lipcu-sierpniu wybrać się na kurs skałkowy? Ja jestem sam, a może znalazłaby się jakaś osoba, która chciałaby się przyłączyć?
Proszę Cię Radek... zapisz się i już, tam poznasz nowych ludzi... tak samo Ci nie znanych jak tu na forum

Zgadzam się. Byłem sam na kursie, świetna sprawa, myślę, że warto taki kurs odbyć, gdyż spotkałem w skałach ludzi wspinających się bez kursu, którzy nie potrafili nawet nazwać odpowiednio stosowanych przez nich węzłów.
Nie wspinam się, ale myślę, że jakbym miał partnera, na pewno wybierałbym się na proste drogi w Tatry - chociażby dla uniknięcia tłumów.
Niestety, jak już gdzieś na forum pisałem, w swych działaniach jestem sam jak palec - nawet nie mam z kim się w Tatry na szlaki wybrać, a co mówić o wspinaniu?
Niestety, jak już gdzieś na forum pisałem, w swych działaniach jestem sam jak palec - nawet nie mam z kim się w Tatry na szlaki wybrać, a co mówić o wspinaniu?
Jakby co tu jest taki temat. Jak znasz możliwy termin i wiesz gdzie byś chciał iść to pisz - zawsze jest szansa że się ktoś dołączy 
http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthre...#pid111128