Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: W nieznane....
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam, kilka dni temu wybrałem się w Tatry i nosiło mnie gdzie się udać gdzie pujśc??????????w końcu zdecydowałem na zdobywanie...... ale jakie zdobywanie? takie którego jeszcze nikt z Nas przynajmniej z forum nie robił, na przekór wszystkim znanym opisom dróg, szalony pomysł co? ale jaka frajda i samozadowolenie. początek wędrówki znanym wszystkim szlakiem spod Moka na Czarny Staw i dalej zielonym szlakiem przez Kazalnicę na Przełęcz pod Chlopakiem, w dalszym ciągu nie wiecie gdzie idę i co zamierzam?i tu widoczek przez skały Kazalnicy [attachment=24420] tupie sobie dalej pod górę, świeci pięknie aż skórę pali sloneczko [attachment=24421] i wciąz chodzą mi po głowie szalone pomysły, co gdzie w którą stronę? w końcu dochodzę na przełęcz , słupek graniczny na Przełęczy pod Chłopakiem i w tle Pośredni Mięguszowiecki na przełęczy dośc długi odpoczynek, właściwie to biwak, miałem ze sobą kartusz więc kawka i zupka obowiązkowo a w czasie biwaku znów focimy [attachment=24423] po odpoczynku i posiłku idę podstawą ściany od strony Stawu Hińczowego na rozpoznanie terenu, wszędzie stromo jakoś strasznie ale to nic w końcu wracam na Przelęcz i decyduję się na atak szczytowy centralnie z przełęczy a oto moja droga zaznaczona na zdjęciu [attachment=24424] i tak zanim wgramoliłem się na kopułę szczytową zrobiłem ze trzy spirale, wychodząc na grań to znów wracając na czołową ścianę szczytu, wrażenia nie ziemskie, pełna ekspozycja setki metrów wiatru pod nogami, zadnych haków sznurków i innych rzeczy, ten wspin był szalony ale tak wspaniały cudowny że zrobię to jeszcze nie raz, właściwie nie osiągnąlem głownego wierzchołka Czarnego ale i tak jestem usatysfakcjonowany tym wejściem, [attachment=24425] wejscie z zejsciem zajęło mi trochę ponad godz.....po zejściu i krótkim odpoczynku wróciłem do starego Moka w którym stacjonowałem a co tam się działo pozostanie tajemnicą, a działo się....
cd exploracji nieznanych mi terenów,,,,,W piątek rano powróciłem na przełęcz i dlugo nie namyslając się spróbowałem sił w wejściu na Pośredniego, nie daleko uszedłem ponieważ trafiłem na bardzo strome miejsce które wymagało bezwzględnie asekuracji, zszedłem z tamtego miejsca i postanowiłem ze spróbuje obejśc Pośredniego od Słowackiej strony, zaraz za widocznym załomem ściany zaczyna się bardzo nie ciekawy teren, jest stromo , po drodze są dwie bardzo ale to bardzo strome pionowe ścianki [attachment=24473] cale obejście poza opisanymi w przewodnikach wygląda tak że są tam co kilka metrów na zmianę same kominy i stromizny [attachment=24474], od głownej podstawy ściany odchodzące w dól pod staw urywające się wąziutkie żleby-kominki które są wyjątkowo zdradliwe, schodziłem kilkoma z nich i nagle się urywają, podstawa ściany w kier Mięguszowieckiej Przełęczy Wyżnej wygląda tak: [attachment=24475] tu widok z Przełęczy Wyżniej na Mięgusza [attachment=24476] w pierwszej częsci pomyliłem zdjęcia, przepraszam bardzo , normalnie rzecz biorąc nie ma sensu zapuszczać się w takie rejony, tam jest takie odludzie że pewnie nawet diabeł nie zagląda, z przełęczy Wyzniej zszedłem nad Staw i z powrotem na Przełęcz pod Chłopakiem, miałem zamiar przejśc drogą po Głaazach na Hińczową Przełęcz ale jakoś opadłem z sił w między czasie i postanowiłem wrócić znaną mi juz drogą na drugą stronę,i to by było na tyle z tej wędrówkiSmile))
Pomysł przedni , a i pogoda dopisała.ok Dorzuć więcej fot-wiem-że są znakomite Smile

bober37 napisał(a):
setki metrów wiatru pod nogami

Podoba mi się to! ok Kupuję! Smile

bober37 napisał(a):
zadnych haków sznurków i innych rzeczy, ten wspin był szalony ale tak wspaniały cudowny że zrobię to jeszcze nie raz, ,

Przecież to w najczystsza w świecie Mistyka Gór!!!ok

Bober! Kocham Cię!!! Smile

maciek napisał(a):

bober37 napisał(a):
setki metrów wiatru pod nogami

Podoba mi się to! ok Kupuję! Smile


Oj to niezupełnie taka prosta sprawa-przeważnie w takich miejscach-przypomina się nie zakręcony gaz w chałupie, nie ściągnięte pranie ze sznurków i że trza wracać do domu Wink

Całkiem niezły kawałek łojenia! Pogoda baaardzo dopisała. Miejscami trasa wygląda znośnie, miejscami pewnie nie byłoby mi do śmiechu.
Uroczy hełm Wink

dr.Etker napisał(a):
Pomysł przedni , a i pogoda dopisała.ok Dorzuć więcej fot-wiem-że są znakomite Smile


Dr. Etker jak Cię kopnę,,,,następnym razem to popamiętasz hahahha wyraż się całym zdaniem że oglądałeś je wszystkie przy mini spotkaniu forumowo- koleżeńskim przy złotym napitku hihih jak wrócę z Zakopanego to dorzucę specialnie na Twoją prośbęSmile)) ps: prośba do moderatorów, zobaczcie co z fotami w drugiej części bo jest jakiś problem techniczny i nie chcą foty się pokazać, z góry serdecznie dziękujęSmile))

bober37 napisał(a):
ps: prośba do moderatorów, zobaczcie co z fotami w drugiej części bo jest jakiś problem techniczny i nie chcą foty się pokazać, z góry serdecznie dziękujęSmile))

Bober wejdź w edycję posta i spróbuj wgrać jeszcze raz te zdjęcia. Wygląda to tak jakby ich nie było na serwerze.

Oszzzzz Tyyyy, szalone pomysły masz Big Grin ale opis jest taki, że nikt się nie połapie co i jak Toungue


ps.
Fotki do wgrania jeszcze raz - niestety

Pablo napisał(a):
ale opis jest taki, że nikt się nie połapie co i jak Toungue


fakt, ciężko jest zorientować sie w tej całej pisaninie

Pedro napisał(a):

bober37 napisał(a):
ps: prośba do moderatorów, zobaczcie co z fotami w drugiej części bo jest jakiś problem techniczny i nie chcą foty się pokazać, z góry serdecznie dziękujęSmile))

Bober wejdź w edycję posta i spróbuj wgrać jeszcze raz te zdjęcia. Wygląda to tak jakby ich nie było na serwerze.


Wiem, że nie miejsce w tym temacie na sprawy techniczne, ale skorzystam z okazji i potwierdzę, że faktycznie są problemy z wklejaniem fotek. Miałem bardzo podobny przypadek. W poście, który stanowił nowo rozpoczęty temat relacji, wszystko przebiegło według schematu. W odpowiedzi natomiast, która miała być kontynuacją tematu, fotki dosłownie robiły co chciały. Przy dodawaniu ich, jako załączników na serwer, znikały z niego w dowolnym momencie, bez jakiejkolwiek przyczyny. Nawet, kiedy udało mi się już umieścić wszystkie w poście i na podglądzie wyglądało, że jest w porządku. To po wklejeniu go do tematu, na ich miejscu widniały tylko sygnaturki cyfrowe, dokładnie tak samo, jak u Bobera. Dopiero po kilku godzinach zmagań, wszystko wróciło do normy. Nie wiem, czy to typowy zbieg okoliczności, czy faktycznie coś jest na rzeczy? Może ktoś z Was miał podobne przypadki, które potwierdziły by to, że jest to problem techniczny, który może się powtarzać.

Edyta85 napisał(a):

Pablo napisał(a):
ale opis jest taki, że nikt się nie połapie co i jak Toungue


fakt, ciężko jest zorientować sie w tej całej pisaninie


U Bobera myśli i emocje zdecydowanie wyprzedzają słowo pisane, stąd też nieco chaotyczny charakter tej relacji. Liczył na naszą domyślność, stosując tak dużo skrótów myślowych. Skoro takie asy "przestworzy", jak Pablo i Edyta mają problemy z orientacją w terenie tej relacji, to co dopiero ja mam powiedzieć?

lapikus napisał(a):
...Skoro takie asy "przestworzy", jak Pablo i Edyta mają problemy z orientacją w terenie tej relacji, to co dopiero ja mam powiedzieć?

Proszę Cię... dobrze, że opis jest taki, bo nikt przypadkowy nie bedzie w stanie czytając forum, wg niego wejść na w/w szczyty - to wszystko.


Co do zdjęć, to nie jestem pewnien o co chodzi, owszem nie udało mi się kiedyś tam wrzucić fotek na forum, ale było to spowodowane brakiem/zerwaniem połączenia w trakcie czynności z serwerem kwasny

Bober, fajna wycieczka w pięknym rejonie ok
Coś tam poplątałeś bo obejście pod główny wierzchołek MSP jest 0+, krucho ale łatwo. Fakt ze podcięte ale po ścieżce. Najłatwiejsze wejście na główny wierzchołek jest od Mięguszowieckiej Przełęczy Wyżniej.
Piękna jest grań Pośredniego Smile Nie ma to jak trawers nad Bandziochem...
Duże ok za wybór takiego rejonu Smile

Pablo napisał(a):

lapikus napisał(a):
...Skoro takie asy "przestworzy", jak Pablo i Edyta mają problemy z orientacją w terenie tej relacji, to co dopiero ja mam powiedzieć?

Proszę Cię... dobrze, że opis jest taki, bo nikt przypadkowy nie bedzie w stanie czytając forum, wg niego wejść na w/w szczyty - to wszystko.


No tak, wiem...wiem... to miała być taka podpora dla mnie za to głowienie się nad mapą tego terenu. Nie wszyscy to mają opanowane w takim stopniu, że w lot wszystko łapią, a już na pewno nie ja.

Stron: 1 2
Przekierowanie