Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Na jagodach w Beskidach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W sobotę 25 lipca wybraliśmy się wieczorem z kumplem na małą wycieczkę.
Około godziny 22:30 meldujemy się w Sopotni Wielkiej gdzie po chwili uderzamy na zielony szlak.
Pogoda wymarzona na marsz - wokół cisza i czyściutkie niebo pełne gwiazd
(co jakiś czas spadających) :-)
Droga do Hali Miziowej zajęła nam o godzinę więcej niźli jest to napisane na mapie.
No cóż, w dwóch miejscach szukaliśmy szlaku (słabo oznaczone skrzyżowania). No i był jeszcze jeden hamulec ? jagody. :-)
Było ich po prostu mnóstwo a my nie mogliśmy się im oprzeć.
Na szczyt Pilska wdarliśmy się czarnym szlakiem.
Szkoda tylko, że przed samym wierzchołkiem schrzaniła się pogoda. Nici z leżakowania i gapienia się na gwiazdy. Cry Klepnęliśmy szczyt po słowackiej stronie i wycofaliśmy się jakieś sto metrów w gęstą kosówkę.
Poszukiwania miejscówki trochę nam zajęły, bowiem widoczność spadła do około trzech metrów.
Około godziny 2:30 leżeliśmy już w namiocie, grzejąc się w wygodnych w śpiworach.
Reszta nocy przeleciała szybko. Co jakiś czas budził mnie łopoczący tropikiem wiatr i padający deszcz.
Ze wschodu słońca nici, ale co tam.
Pobudka o szóstej, łyk herbaty i szybkie pakowanie.
Po godzinie siódmej meldujemy się w schronisku na Miziowej gdzie jemy porządne śniadanie.
Po ósmej ruszamy w dół, zielonym, później czarnym, później żółtym szlakiem do Sopotni Wielkiej gdzie obfotografujemy fajny wodospad, po czym wracamy do samochodu.
W domku kąpiel, obiad i wyjazd do kina ? no żyć nie umierać :-D


Kilka minut przed wyjazdem



Jeść albo iść, oto jest pytanie...



Moja morda Big Grin



Nocne fotki







Nasz hotel



Po drodze na dół















Wodospad Sopotnia



Powarede jagodowy ;-)



Z bitą śmietaną były przepyszne :-)
poproszę trochę tych ajgódek, jak ja uwielbiam pierogi z jagodami.... Mniam, aleś mi smaka narobił Toungue

Edyta85 napisał(a):
poproszę trochę tych ajgódek, jak ja uwielbiam pierogi z jagodami.... Mniam, aleś mi smaka narobił Toungue


Niema już jagódek- zostały bezlitośnie pożarte Devil

pokey eeeee, ja się tak nie bawię, najpierw smaka robicie, a potem jeszcze odbiercie nadzieję na whłonięcie jakiejs jagódki Huh Cry

Edyta85 napisał(a):
pokey eeeee, ja się tak nie bawię, najpierw smaka robicie, a potem jeszcze odbiercie nadzieję na whłonięcie jakiejs jagódki Huh Cry


Ło biedna Consola nie płakajkwasny dam Ci sera na pierogi

Muszę przyznać, że bardzo ciekawą porę wybraliście na zbieranie tych jagód. Tego jeszcze nie praktykowałem. Jednak zdecydowanie bardziej wolę degustować, niż zbierać, także następnym razem proszę nie zapominać o forumowej braci. No, ewentualnie mogą być już przetworzone - bardzo lubię pierogi, jeżeli to nie będzie problem. Na miejsce trafię po zapachu. I proszę mi tu sera w ramach przeprosin nie proponować!

lapikus napisał(a):
Muszę przyznać, że bardzo ciekawą porę wybraliście na zbieranie tych jagód. Tego jeszcze nie praktykowałem. Jednak zdecydowanie bardziej wolę degustować, niż zbierać, także następnym razem proszę nie zapominać o forumowej braci. No, ewentualnie mogą być już przetworzone - bardzo lubię pierogi, jeżeli to nie będzie problem. Na miejsce trafię po zapachu. I proszę mi tu sera w ramach przeprosin nie proponować!


TY NIEDOBRY MARUDOgiggle Ser jest smaczny :-) Jak ja nie lubię lepić pierogów.....Może być jakiś deserek z jagodami i innymi owocami +bita śmietana ?

Rzeczywiście tamte rejony są dość kiepsko oznakowane. Przy tej ilości krzyżujących się dróg trzeba sie drapać po głowie- w lewo,czy prawo, lub wysłać kogoś na zwiady za szlakowskazem.
Widze, ze mimo wszystko widoczność mieliście jak i ja tydzien temuSmile

Gratuluje nocnej przygody!
Mordimerze, Ty zamiast oczu masz reflektory na podczerwień. uhm Czarne jagody zbierać po ciemku. Jeszcze chyba mało pochodziłem po kopczykach. Szkoda tylko, że Was jaki misiu nie przepędził w tych borówkach, że mu kolację zbieracie giggle

Achaja napisał(a):

lapikus napisał(a):
Muszę przyznać, że bardzo ciekawą porę wybraliście na zbieranie tych jagód. Tego jeszcze nie praktykowałem. Jednak zdecydowanie bardziej wolę degustować, niż zbierać, także następnym razem proszę nie zapominać o forumowej braci. No, ewentualnie mogą być już przetworzone - bardzo lubię pierogi, jeżeli to nie będzie problem. Na miejsce trafię po zapachu. I proszę mi tu sera w ramach przeprosin nie proponować!


TY NIEDOBRY MARUDOgiggle Ser jest smaczny :-) Jak ja nie lubię lepić pierogów.....Może być jakiś deserek z jagodami i innymi owocami +bita śmietana ?


Nooooo......niech i tak będzie! A do lepienia proponuję zatrudnić Mordiego, skoro już nazbierał..... to i niech się resztą zajmie giggle

Edyta85 napisał(a):
poproszę trochę tych ajgódek, jak ja uwielbiam pierogi z jagodami.... Mniam, aleś mi smaka narobił Toungue


Edyto - nie czekaj tylko zasuwaj w Beskidy.
Jagód jest jeszcze pełno

Snieshka napisał(a):
Rzeczywiście tamte rejony są dość kiepsko oznakowane. Przy tej ilości krzyżujących się dróg trzeba sie drapać po głowie- w lewo,czy prawo, lub wysłać kogoś na zwiady za szlakowskazem.
Widze, ze mimo wszystko widoczność mieliście jak i ja tydzien temuSmile

Gratuluje nocnej przygody!



dzięki

W jednym miejscu na złamanym drzewie jest jakieś 1/4 szlakowskazu.
Za pierwszym razem tego nie zauważyłem i poszedłem na zwiady i z tego wynika że wdrapałem się prawie na Uszczawne Wyzne uhm

Stasiu napisał(a):
Mordimerze, Ty zamiast oczu masz reflektory na podczerwień. uhm Czarne jagody zbierać po ciemku. Jeszcze chyba mało pochodziłem po kopczykach. Szkoda tylko, że Was jaki misiu nie przepędził w tych borówkach, że mu kolację zbieracie giggle


Ja do ciemności jestem przyzwyczajony...Rolleyes
A z tym misiem to tak źle mi życzysz? uhmToungue
Tej kolacji to na stado niedźwiedzi i innych jagodożerców spokojnie by wystarczyło. ok

lapikus napisał(a):
Nooooo......niech i tak będzie! A do lepienia proponuję zatrudnić Mordiego, skoro już nazbierał..... to i niech się resztą zajmie giggle


Ja akurat pierogów z jagodami nie lubię więc z lepienia nic nie wyjdzie Smile
Najlepsze są świeżo zerwane z krzaczka i całą garścią do gęby Big Grin

Jak zobaczyłem te jagody odrazu mi się przypomniała szarlotka z Chochołowskiej Big Grin.
Nocny Marek z Ciebie Mordimerze, albo może wilkołak jaki? Wegetariański ale jednak, taki co się nocą na kopczyki zakrada garściami borówki zbierając. A słońcem spłoszony umyka do swej kryjówki, gdzie jego Pani już nań oczekuje Wink

Super klimat! Gratulacje Smile
Oznakowanie w Beskidach to makabra. Lepiej od razu doliczyć z godzinę na planowe błąkanie się Wink

Co do jagód - to tym się nasyci z trzy tysiące turystów i dwa tysiące okolicznej zwierzyny. Każdej Wink ( wliczając miejscowych górali ).
Jeszcze nigdy nie wybrałem się na noc w góry. Spodobała mi się Wasza jagodowa wycieczka. Fajne zdjęcie paprociowych chaszczy w porannej mgle.

Mordimer napisał(a):
Klepnęliśmy szczyt po słowackiej stronie i wycofaliśmy się jakieś sto metrów w gęstą kosówkę.

Co za pieszczoty! Big Grin

Santo napisał(a):
Jak zobaczyłem te jagody odrazu mi się przypomniała szarlotka z Chochołowskiej Big Grin.

Ciekawe skojarzenie! giggle Wink Faktycznie, te jagody do złudzenia przypominają jabłka.Smile

Stron: 1 2
Przekierowanie