Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: "szóstka" w pogodolotka czyli Koprowy Wierch :)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W ostatni weekend czerwca chcieliśmy się wybrać wkońcu w góry po kilku tygodniach deszczu. My czyli tym razem 3 - osobowy skład: gosia3ek, Pedro no i ja Smile Wybór padł na Tatry choć prognozy dawały nam 50 % szans na "pogodę"...ale zanim w Tatry dotarliśmy trochę się działo.
W sobotę miałem ostatni zjazd na uczelni, wiadomo jak to jest zaliczenia, wpisy, ustalanie egzaminów itd. wkońcu popołudniu byłem wolny. Ale najpierw pojechałem po Bartka, razem sprawdzilismy prognozy na niedziele, wykupiło się ubezpieczenia (tak jakby co) i w droge. Najpierw jazda do Nowego Sącza, zabraliśmy gosia3ka, ja zmieniłem notaki z wykładów na buty, stuptuty, kijki i inne badziewie górskie... Wieczorem zrobilismy sobie grilla w okolicach Pwinicznej i przyszła pora na planowanie trasy na niedzielę. Staneło na tym, ze jedziemy do Szczyrbskiego Plesa i atakujemy Koprowy Wierch 2363 m.n.p.m. Potem poszliśmy spać.
O 3 rano przyszła burza, pioryny tak biły, że ziemia się trzęsła. O 5 rano pobudka i odrazu kiepski nastrój - pada i to bez szans na przejaśnienia. Wkońcu o 6 wstajemy, i pada decyzja jedziemy bez względu na pogodę. Wybór okazał się trafny, nie tylko przestało padac ale i słońce wyszło !
Po godzinie jazdy dotarliśmy na miejsce, szybkie zaparkowanie samochodu, zabranie ekwipunku i w drogę. Pierwszy cel to schronisko przy Popradzkim Stawie. Docieramy tutaj szybko i bez problemu, jemy śniadanie, chmury jednak szczelnie zasłaniają szczyty. Jednak nie pada wiec idziemy dalej. Przy wejściu na niebieski szlak prowadzący przez Wyżnią Koproą Przełęcz i dalej do Koprowej Doliny stoją deski, butle z gazem i inne wyposażenie schroniska pod Rysami które można wnieść. Jednak chyba dla nas to za cięzkie i troche nam nie po drodze wiec idziemy dalej. Na szlaku tłumów nie ma, pojedyncze osoby, droga mija szybko i przyjemnie. Pogoda całkiem całkiem, chmurek coraz mniej co dodtakowo doaje nam sił w wędrówce Smile
Kilka fotek z widokami: [attachment=23441] [attachment=23442] [attachment=23443] a tutaj na szlaku: [attachment=23444]
i jeszcze z podejścia na Wyżnią Koprową Przełęcz [attachment=23445]. Na przełęczy krótki odpoczynek no i nasz Admin zażyczył sobie zdjęcie: [attachment=23446].
Potem już poszło z górki a raczje pod górkę Smile po drodze znaleśliśmy trochę śniegu : [attachment=23447] no i po 20 minutach o 14: 05 o ile dobrze pamiętam weszliśmy na szczyt Smile Było pięknie, chmury się rozproszyły, panorama 360 stopni, ładnie było widać, Świnicę, Kozi Wierch, Mięguszowieckie Szczyty i inne których nazw nie podam bo jeszcze nie znam sie tak na Tatrach. Tutaj kilka zdjęc ze szczytu:
[attachment=23448] [attachment=23449] [attachment=23450]Przez 15 minut byliśmy sami na szczycie, potem pare osób doszło ale itak było super.
Wkońcu postsanowiliśmy schodzić, szybko znaleślismy się z powrotem na przełęczy i dalej w dół. W okolicach Wielkiego Hinczowego Stawu zaczęło padać ale tylko na chwilę. Szybko z powrotem doszliśmy do schroniska i dalej w dół do auta. Na koniec dnia udało się nam spotkać w Starym Smokowcu z maran Smile Jako, że i Marta i ja byliśmy kierowcami solidarnie popijalismy kofolę a reszta co piła to każdy wie Smile Było bardzo miło ale czas nas naglił bo trzeba było wracać do kraju. W Nowym Targu Bartek na styk zdążył na autobus do Krakowa a my pojechaliśmy do N. Sącza.
Dzień był bardzo udany Smile Tyle z mojej strony, jak o czymś zapomniałem to niech pozostali członkowie wyprawy mnie uzupełnią.
Chyba wygraliście Huh ok
Miło się czytało Smile
Mieliście szczęście z tą burzą, a raczej z jej opóźnieniem. Szła sobie z ołowiano-sinymi chmurami od południa, tłukąc co jakiś czas i błyskając. Ja się w tym dniu byczyłam, czekając na następnyWink

Ładne zdjęciaok

No i dzięki za spotkanie przy kofoli i innych takichSmile
No Krzychu, dzięki za opis naszych zmagań z Koprowym i pogodą. Marta masz rację - z tą burzą troszkę się przyfarciło, choć specjalnie wybraliśmy ten a nie inny cel aby w razie nagłej burzy szybko móc stracić wysokość i zejść z grani. A poranne deszcze chyba sprawiły po prostu, że mieliśmy pusto na szlaku ok
Widać macie dobrego synoptyka Wink przed następną wizytą w Tatrach, wiem kogo pytać o pogodę Smile ... fajnie się czytało, dzięki.
ooooBig Grin
to my na fotkachWink
faaaaaajnie było, dzięki Pedro & Mieciur za wycieczkę i wszystkie atrakcjeWink
a Adminowi szczególnie za wykłady z topografii tatrzańskiejBig Grin
do następnego... ok:
Udany dzień w Tatrach.ok

Widoki z Koprowego są naprawdę piękne. Mnie najbardziej podoba się widok Doliny Piarżystej, którą bardzo lubię Smilei krótki odcinek grani do Cubryny -> http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=7934

gosia3ek napisał(a):
dzięki... Adminowi szczególnie za wykłady z topografii tatrzańskiejBig Grin

O tak, w tym Bartek jest doskonały ok , podobnie jak Doktor. ok

Fajnie że z tą pogodą Wam się tak udało Smile

Piękne foty Smile Takie naturalne.... aż czuć bliskość gór i nawet chłodny powiew wiatru Smile
Tak sie zachwycacie fotkami ale tu zapomniałem dodać, że wszystkie są autorstwa Bartka - ja tylko zostałem jednomyślnie wybrany do napisania relacji.
O topografii Tatrzańskiej to racja Bartek ma dużą wiedzę. I z tego też powodu na wyprawie było wesoło, bo ja jako, że ktoś już stwierdził że mieciur to średnio inteligentne zwierzątko giggle sie raz pomyliłem i z Wału Hrubego zrobiłem Wał Chrobrego i takie tam, wiec jazda była Smile
A tutaj daje jeszcze fotkę z fazy planowania wyprawy:
[attachment=23456] Big Grin

mieciur napisał(a):
giggle sie raz pomyliłem i z Wału Hrubego zrobiłem Wał Chrobrego i takie tam, wiec jazda była Smile

hmmmm nie chcę się czepiać mieciurku, ale to był Mur HrubegoToungue
Wink

gratuluję zdobyczy i udanej pogody ok

a z Wałów Chrobrego to się uśmiałem - dzięki Big Grin

magda.s.77

A gdzie żeście Mallaidha zgubili, Trójco Święta? Nie powiem, Admin całkiem ładnie wkomponował się w Wasze trio, i z tymi chmurkami wręcz mu do twarzy Smile ... Ale z ciekawości... Maciej nie zapędził się chyba honorowo w Hulskie? Wink
Rejon, dla mnie jeszcze nieznany, więc tym milej popatrzeć. Sympatyczna wyprawa Smile
No Mallaidha nie zgubiliśmy tylko w domu musiał zostać niestety. No a z tym Hulskim to fajne miejsce Smile i nawet zdjęcie z Hulskiego wrzuciłem do mojej pracki mgr Smile
Rejon jak najbardziej polecam i co wazne mało ceprów było !

mieciur napisał(a):
A tutaj daje jeszcze fotkę z fazy planowania wyprawy:
Big Grin


No, dla mnie Koprowy nieciekawy, bo znam go dobrze. Toungue Widoki jednak ma fajne. Zawsze lubię te fazy "planowania trasy" Piwko
Dużo się wtedy dzieje.

Hej, no sympatycznie spędziliście czas, zazdroszczę bo sam nie mam go ostatnio na Taterki ale...Buzki widać na zdjęciach zadowolone i dobrze, tak trzymać, pozdrówka dla EKIPYSmile))
Stron: 1 2
Przekierowanie