24-06-2009, 01:56 PM
Witajcie sto lat mnie nie było tutaj. Każdy wie jak się ma sprawy pracę itd to na nic nie ma czasu ani na wyjazdy ani tym bardziej opisywanie.
20 go czerwca byłem na tytułowych dwóch lokalizacjach i przy okazji testowałem Sport Tracker Nokia, niezła zabawa. Piękne zielone górki nie były widoczne gdyż może w ciągu całego nie z 10 minut nie padało, na dole mgła u góry chmury. Człowiek może mieć pokrowce, peleryny i nowoczesną technikę membran a i tak zmoczony będzie. Dodatkowo w tych wszystkich warstwach sauna za darmochę. muszę się poskarżyć że w tych góreczkach bardzo słabe oznaczenia szlaków są, właściwie na GPSie który jak kompas pokazywał co i gdzie się leciało. Pod kolejką nie można łazić ale czasem nie ma innego wyjścia i lepszego punktu orientacyjnego, normalnie przełaj. W drodze natknąłem isię na pobojowisko po wycince drzew tu znów brak oznaczeń, bagno rozmokniętego podłoża, nieźle. Dlatego też chcąc wrócić do Bielska wylądowałem przypadkiem w Szczyrku i na rejestratorze SpTrackera to widać jak się człowiek miota i kiedy gospodarza pyta. Myślę że jest to też dobre narzędzie ze wzgl bezpieczeństwa. Jedyna wada trzeba sobie zrobić z bateryjek podróżną ładowarkę bo po 3ch godzinach z telefonu nici. Wśród deszczu i szumu z nim związanym nie przeszkadza nawet błoto i chłód (na szczęście nie wiało mocno), gdy na szlaku spotyka się kilkanaście osób najwyżej a za 2 metry i tak ich nie widać. Musiałem się wyrwać na chwilę z cywilizacji i to było piękne nawet biorąc pod uwagę niedogodności, smutne ciemne schroniska, ale za to cisza i spokój. Zdjęcia są jakie są nie było jak aparatu wyjmować żeby nie zamókł. Caly czas nie miałem załączonego rejestratora ale załączam zrzuty ekranu jako pliki wynikowe. Pozdrawiam.[attachment=23207][attachment=23208][attachment=23209][attachment=23210][attachment=23211][attachment=23212][attachment=23213][attachment=23214][attachment=23215]
[attachment=23216][attachment=23217][attachment=23218][attachment=23219]
20 go czerwca byłem na tytułowych dwóch lokalizacjach i przy okazji testowałem Sport Tracker Nokia, niezła zabawa. Piękne zielone górki nie były widoczne gdyż może w ciągu całego nie z 10 minut nie padało, na dole mgła u góry chmury. Człowiek może mieć pokrowce, peleryny i nowoczesną technikę membran a i tak zmoczony będzie. Dodatkowo w tych wszystkich warstwach sauna za darmochę. muszę się poskarżyć że w tych góreczkach bardzo słabe oznaczenia szlaków są, właściwie na GPSie który jak kompas pokazywał co i gdzie się leciało. Pod kolejką nie można łazić ale czasem nie ma innego wyjścia i lepszego punktu orientacyjnego, normalnie przełaj. W drodze natknąłem isię na pobojowisko po wycince drzew tu znów brak oznaczeń, bagno rozmokniętego podłoża, nieźle. Dlatego też chcąc wrócić do Bielska wylądowałem przypadkiem w Szczyrku i na rejestratorze SpTrackera to widać jak się człowiek miota i kiedy gospodarza pyta. Myślę że jest to też dobre narzędzie ze wzgl bezpieczeństwa. Jedyna wada trzeba sobie zrobić z bateryjek podróżną ładowarkę bo po 3ch godzinach z telefonu nici. Wśród deszczu i szumu z nim związanym nie przeszkadza nawet błoto i chłód (na szczęście nie wiało mocno), gdy na szlaku spotyka się kilkanaście osób najwyżej a za 2 metry i tak ich nie widać. Musiałem się wyrwać na chwilę z cywilizacji i to było piękne nawet biorąc pod uwagę niedogodności, smutne ciemne schroniska, ale za to cisza i spokój. Zdjęcia są jakie są nie było jak aparatu wyjmować żeby nie zamókł. Caly czas nie miałem załączonego rejestratora ale załączam zrzuty ekranu jako pliki wynikowe. Pozdrawiam.[attachment=23207][attachment=23208][attachment=23209][attachment=23210][attachment=23211][attachment=23212][attachment=23213][attachment=23214][attachment=23215]
[attachment=23216][attachment=23217][attachment=23218][attachment=23219]


a jako szeroką drogę maiłem na myśli czerwony szlak...