Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Igraszki z Mnichem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Łukasz napisał(a):
Brawo Pani Marto. Widzę, że zmieniłaś życie na lepsze.

Dziękuję Panie Łukaszu.
Żyje mi się dobrzeSmile


P.S. A topo dalej w aucie w bagażniku...Shy

Gratuluję. A ja to bym się bał iść na Mnicha, za młodym by wstąpić do zakonu Wink

pzdr
Gratki ( za trasy przebyte i dobrze wykorzystany czas) i Grazie ( za towarzystwo przy stole ) dla trójcy spod Mnicha ok
Ps.
Dla Ma.ran też całuski Wink

Mallaidh napisał(a):
Gratuluję. A ja to bym się bał iść na Mnicha, za młodym by wstąpić do zakonu Wink

Na co liczysz ? - zasuwaj na Ministranta... blink

Mnich! ok Smile
O... to raczej nie dla mnie. Smile

Ale bardzo fajnie udały się Wam te igraszki. Szczerze Was podziwiam. ok

I pozdrawiam cały zespół. Smile
spoko Maciek - to co w zasięgu ręki i dla Ciebie - trzeba brać, przecież wiesz o tym Smile ... ja zaraz zmykam /z babińcem/ na szklarsko-porębskie granity, więc pozdrawiam

mar.an napisał(a):
Dzięki Ludkowie za dobre słowo!
Niektóre marzenia się spełniająRolleyes


Iście niebiańsko Smile
Wszystkie marzenia mogą się spełnić, ale każde marzenie ma swój czas , mój dobry znajomy zawsze powtarza - to dobrze, że niektóre marzenia się nie spełniają, potem się okazuje, że z marzenia zrobiło się rozczarowanie Smile ALe w górach raczej to nie grozi Smile To co zdobywasz następnym razem?

margit napisał(a):

mar.an napisał(a):
Dzięki Ludkowie za dobre słowo!
Niektóre marzenia się spełniająRolleyes

(...) To co zdobywasz następnym razem?

Speniają się, powolutku...Rolleyes
A w planach najbliższych? Dokończenie Mnicha - drogi już obmyślone, no i Zamarła Turnia w Smoczym towarzystwieSmile.

Ale się rozbujałaś , superSmile Super, strasznie mi się to podoba , a co do marzeń - co nagle to po diable - powolutku jest w sam raz Smile
11.06.2009
I znów wracamy na Mnicha - tym razem w nieco lepszej pogodzie, choć straszą burzami popołudniowymi i wieje jak sto pięć.
[attachment=22883]
Idziemy zrobić rozpoznanie, oczywiście z opcją wejścia. Gdy dochodzimy do Dolinki za Mnichem w powierzu zaczyna wibrować rozpoznawalny z każdej odległości dźwięk śmigłowca...Nasłuchujemy, czerwony punkt pojawia się, rośnie w każdą chwilę, aż raptem ku naszemu zdziwieniu szykuje się do lądowania tuz obok nasblink[attachment=22884] Wylądował - wielka czerwona ważka, wysiadło dwóch TOPR-owców, a ja pomaszerowałam do nich by dowiedzieć się co się stało (wścibska baba), a poza tym chciałam zobaczyć helikopter z wyłączonym wirnikiemWink[attachment=22885]
Dowiaduję się, że w Żlebie Mnichowym miał miejsce wypadek - nikt nie wie jeszcze co z poszkodowanymi. Gadamy przez chwilę o warunkach pogodowych, helikopterze, jakieś pozdrowienia, serdeczności, uśmiechy i lecimy w swoją stronę, znaczy się pod ścianę.
Na Klasycznej działają już dwa zespoły. My włazimy w Drogę Robakiewicza[attachment=22886]. Wieje, chmurzy się, momentami prześwituje trochę błękitu i słonko przyjemnie przygrzewa w zmarznięte ręce. Sylwek idzie przodem, ja se gdzieś tam stoję przy swoim stanowisku, asekuruję i obserwuję małego ptaszka posdkakującego na skale z dziobkiem pełnym robaków. Zwierzątko wydaje się być niezbyt pewne, skacze w kierunku szczeliny skalnej, obok której wpięta jest nasza lina, po czym odskakuje dalej i znów sie przybliża. Udaje przez moment, że nie widzę ptaszyny i...nagle słyszę kwilenie, które nie może wydostawać się z jednego dzioba. Okazało się, że w owej szczelinie ptak ten (płochlik albo pomurnik) miał swoje gniazdo. Jeszcze kilka razy zrobił rundkę do gniazda z pełnym dziobem "prowiantu". Widok...rozczulającySmile.
Na szczycie witają nas przepyszne widoki - pogoda o wiele łaskawsza niż ostatnim razem.[attachment=22887]
[attachment=22888]grań Żabiego, Niżne Rysy, Rysy, a daleko na horyzoncie potężny masyw LodowegoRolleyes
[attachment=22889] Zadni Mnich, Wrota Chałubińskiego, a jeszcze dalej - Tatry Zachodnie.
[attachment=22890] Tatry Bielskie

Przypinamy się na szczycie (miejsca tyle co na schroniskowym stole), oczy i buźki się cieszą. Uczcimy ten moment spijaniem kondensowanych mleczek z tubki. Później trochę zdjęć:[attachment=22891][attachment=22892][attachment=22893][attachment=22894]
Spojrzenie w dół, w kierunku Mnichowego Żlebu[attachment=22895], i ku jego wylotowi[attachment=22896].
Zimny wiatr wychładza ciało mimo kilku warstw ubrania, toteż postanawiamy opuścić wierzchołek Mnisiego kaptura i przy pomocy kilku zjazdów (którym akompaniują pomruki burzy przetaczającej się nad Tatrami Zachodnimi) opuszczamy się do podstawy ściany[attachment=22897].

Jeszcze jedno spojrzenie na skały, które były nam łaskawe w tym dniu[attachment=22898]. I spojrzenie pod nogi - spod pożółkłych pośniegowych traw zaczynają wyrastać pierwiosnki maleńkie - jedne z moich ulubionych tatrzańskich kwiatków[attachment=22899].
Ooo, fajnie Marta. Zyczynają pierwsze relacyjki weekendowe. Nareszcie wiem co robiliście kiedy nas tam nie było. ok
A myślałem, że to był helikopter z opuszczonymi "skrzydłami" Big Grin ... niektóre zdjęcia bardzo interesujące... a to jak to było z tymi ratownikami, zamiast do akcji to sobie gaworzyliście shut up

mar.an napisał(a):
A w planach najbliższych? Dokończenie Mnicha - drogi już obmyślone, no i Zamarła Turnia w Smoczym towarzystwieSmile.

Godna podziwu konsekwencja Smile ok

Pablo napisał(a):
A myślałem, że to był helikopter z opuszczonymi "skrzydłami" Big Grin ...

No bo był z opuszczonymi "skrzydłami" Toungue - przeca powiedziałam Panom, że jeszcze nigdy nie widziałam helikoptera z opuszczonymi "skrzydłami", na co poskładali się ze śmiechu i powiedzieli mi, że poprawnie jest "z wyłączonym wirnikiem" Shy

Pablo napisał(a):
niektóre zdjęcia bardzo interesujące... a to jak to było z tymi ratownikami, zamiast do akcji to sobie gaworzyliście shut up

Kilku ratowników było zostawionych już w żlebie, a Ci akurat przyziemili w Dolince i czekali na znak-sygnał od tamtych, więc se pogaworzyliśmyinnocentWink


dr.Etker napisał(a):
Godna podziwu konsekwencja Smile ok:

Wink

Ale Wam fajnie byłoSmile Świetne foty, podoba mi się ta z nogami Marty-ładne żółte trzewikiWink
Gratuluję wspaniale spędzonego czasu!
Stron: 1 2 3
Przekierowanie