Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Czarny Szczyt (....nie o spotkaniu kleryków)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Parę minut po piątej natarczywy dźwięk z budzika komórki wyrywa mnie ze snu-no tak -dziś poniedziałek, ostatni dzień kursu zimowej turystyki. Dzień wycieczki kursowej. Wyglądam za okno- "lany poniedziałek" -ale tylko z nazwy, stwierdzam poranną pełną lampę-co za monotonia-to samo od tygodnia.... Kwiecień wyjątkowo dopisuje.
Na szybko coś wciągamy, by w następnym momencie stać już w pełnej gotowości przed schroniskiem- Ma.ran, Bober 37 , podpisany niżej i nasz instruktor -Tibor , jeszcze kontrola "Pipesów" i z buta brzegiem wzdłuż Zielonego Stawu Kieżmarskiego (sam staw już za bardzo rozmiękł od słoneczka).

Podejście pod próg Doliny Dzikiej i dalej długą podsypaną 15 metrami śnieżną rynną utworzoną w tym miejscu. Po prawej trawiasto -skalista grzęda upstrzona łańcuchami wiodącej tam letniej trasy, po lewej Dzika Siklawa, jakby uśpiona jeszcze po zimie i dająca nie za dużo wody....
Ponad progiem jeszcze nieco ku górze , do miejsca w którym po prawej widać przeżynający Jakubowy Mur-śnieżny żlebik, by nim (pod koniec w kruchych skałach) wydostać się na dolny skraj Pośredniej Czarnej Galerii w Czarnym Grzbiecie. Ciekawe to miejsce-podcięte od Dzikiej skałami Jakubowego Muru ,od Jastrzębiej -Danielowego Muru, rozległe ,pochyłe płaśnie.
Otwiera się widok na piramidę szczytową Czarnego Szczytu(2434m).Cały czas po śnieżnych , już lekko przepadających polach(ciepło w nocy) ku górze na Wyżnią Czarną Galerię, by pod skałami spiętrzenia szczytowego naszego celu, przystanąć na chjerbatkę i krótki odpoczynek.

Lina zostaje wyciągnięta z plecaka -wiążemy się.
Do szczytu-trzy wyciągi. Pierwszy rodzajem kamienistej stromej rynny-dość wypoczynkowy, drugi-dwoma skośnymi trawersami w zakos ,po ośnieżonych półkach w pewnej ekspozycji ponad Jastrzębią Doliną ( po drodze stały hak -dobry na przelot, mało chwytów-idzie się trochę na równowagę ), trzeci po grańce wyprowadzającej na pik (zgrzyt raków na granicie).

10.30-świętujemy.Foty, panoramy ,herbatki , ogólne podziwianie( a jest co, widoki przednie)-a przede wszystkim opalanie się we wiosennym słońcu. I tak sobie marudzimy z godzinkę.

Zejście tą samą trasą, z tą różnicą, że na górnym skraju Wyżniej Czarnej Galerii-nie rozwiązujemy się. Wraz z upływającym dniem i nagrzewaniem się stoku-warunki lawinowe -jak to na wiosnę uległy pogorszeniu. Rano jedynka, w południe z całą pewnością już dwójka. Ewentualna lawina w tym miejscu skutkowała by zrzuceniem nas w ścianę Jakubowego Muru...
Stanowisko z frienda i Tibor trawersuje wzdłuż skał w miejsce gdzie będzie można w miarę bezpiecznie opuścić się w stronę wywłaszczenia na Pośredniej Czarnej Galerii. Następne stanowisko i schodzimy na długość liny stokiem. Gdy ta się kończy-wypinamy się z asekuracji i dreptamy dalej.
Przy żlebie sprowadzającym z Czarnego Grzbietu do Dzikiej-podobnie.
I w tym miejscu -widzę , że rzeczywiście mamy ładny kwietniowy dzionek. Słonko, cieplutko , a w uszach ciągły szum zsuwów śnieżnych. Dobrze nasłoneczniony stok żyje własnym życiem. Non stop coś się zsuwa , a śnieg łatwo wyjeżdża z pod butów.
Jeszcze jedno zatem stanowisko w skałach- i schodzimy tym "ożywionym zboczem" w dół.
Koniec atrakcji z lawiniastym stokiem , jest początkiem następnych-daleko przyjemniejszych. Zdejmujemy raki, dopinamy kurtki szczelnie-czekany w łapkach i wioooooo ! Cool
Serią naprawdę efektownych dupozjazdów szybko wytracamy wysokość. W śnieżnej rynnie na progu-prędkości są cokolwiek imponujące... Scary
Doczłapujemy się do schronu i tu łapie nas nagłe załamanie pogody- leje się woda dosłownie wiadrami.(co prawda tylko na panie...)
Opuszczamy to piękne miejsce -jakim jest otoczenie Zielonego Stawu Kieżmarskiego z uczuciem nostalgii-trzeba tu wrócić-wokół tyle zacnych celów...
Ostatnia lekcja Tibora- "By chodzić po zimowych górach -trzeba dużo nosić na plecach" innocent
Zatem cały szpej -łącznie mokrymi linami na siebie i heja do zastawki Biela Voda...
Dziękuję Wszystkim Uczestnikom wyjazdu za miłe chwile w górach. Marcie składam również podziękowania za trud włożony w organizację imprezy. Smile
Oby więcej tak udanych spotkań ! Cool Smile

Wszystkie zamieszczone fotografie autorstwa Bobra 37 Smile
Foty Bobra 37 Smile :
1.Nasza trasa.
2-4 i 6.W porannym słonku do góry...
5.Spojrzenie na Kozią Grań.
7-8 Od Małego Kieżmarskiego Szczytu po Łomnicę.
9.Od Łomnicy poprzez Durne Szczyty do Spiskiej Grzędy.
Pięknie, ładnie, ślicznie czyli PKP Big Grin
Czoło Czarnej Galerii wyglada naprawdę imponująco.
Dzięki Doktore za relację, straśnie Wam zazdroszcze takiej drogi Smile
J.w Smile
1.Na dolnym skraju Pośredniej Czarnej Galerii-w strnę Doliny Białej Wody Kieżmarskiej...
2....i Czarnemu Szczytowi.
3.Spisska Grzęda.
4.Barania Przełęcz
5...Gdzieś tam popijają capuccino....
6.Ponad Jastrzębią Doliną-Kołowy Szczyt.
7.Autor dokumentacji fotograficznej-Bober 37.
8-9.Do przodu ! Ma.ran w akcji Smile
J.w :
1.Chwila na odpoczynek..
2-4... i na podziwianie całkiem niezłej lufy pod stopami i inszych widoków.
5....jeszcze parę ostatnich metrów.
6. ...i nie możemy się napatrzeć-Jastrzębia Grań.
7.Kołowy Szczyt.
8.W stronę Czarnej Jaworowej.
9.Szczytujemy Cool Big Grin
łooo wszyscy uzywali łamerykańskich trackerów?? mnie sie osobiscie nie podoba te urządzenie, barryvox mamuta bym wolał Smile
A jak przechodziliscie poręczówkę, na prusach ??
j.w :

1-3.Chjerbatka, sztandary i takie tam... Wink
4.W stronę Lodowego Szczytu.
5.Od Baranich Rogów po Śnieżną Grań.
6....i ku Zielonemu Plesu.
7.Baranie Rogi.
8.No to lampimy się wkoło na to Wszystko i....
9.....na okolice wierzchołka Wink

Pablo napisał(a):
A jak przechodziliscie poręczówkę, na prusach ??

Nie było poręczówki. Tibor zakładał następne stanowisko-my likwidowaliśmy poprzednie,zbieraliśmy sprzęt i heja do góry, w dół abarot Wink

Mordki zadowolone na trzeciej fotce, post 7 jeszcze raz gratulacje.
A do Admina taka propozycja, ponieważ już w nie jedno miejsce wnieślismy naszą "falagę" proponuje zebrać wszystkie foty, kto co ma, stworzyć galerię na forum czy też głównej stronie GŚ - zdjęcia z flagą i opisem data i miejsce, fajne może być takie archiwum - co Ty na to Don P.
Hej dr.Etker. pióro masz piękne Doktorze, pięknie to opisaleś. dzięki również Tobie Endriu i Mar.an za to Wejście no i naszemu przewodnikowi TiborowiSmile)) ps: a co do przepadających pól śnieżnych to w drodze powrotnej byla mala akcja ratownicza a mianowicie musieliśmy odkopac Mar.an bo tak glęboko wpadla że nie byla w stanie sama się wydostac Smile)))))))))
EndriuWink, Doktorze drogi, topo nam tu wyszczególniłeś dokładniejsze niż mapy wojskowe Toungue.
Dzięki Wam za wspólne wędrowanie!
A Fotografowi za dokumentacjęSmile.

P.S. Andrzeju, po wejściu na TAKĄ JEDNĄ górę mieliśmy tańcowaćCool. Bądź co bądź warunki będą juz nieco inne - insza pora roku. Ale co tamSmile. Może w czerwcu?Smile

mar.an napisał(a):
P.S. Andrzeju, po wejściu na TAKĄ JEDNĄ górę mieliśmy tańcowaćCool. Bądź co bądź warunki będą juz nieco inne - insza pora roku. Ale co tamSmile. Może w czerwcu?Smile


Smile Smile Smile

bober37 napisał(a):
(...) ps: a co do przepadających pól śnieżnych to w drodze powrotnej byla mala akcja ratownicza a mianowicie musieliśmy odkopac Mar.an bo tak glęboko wpadla że nie byla w stanie sama się wydostac Smile)))))))))

Normalnie zamurowało mi nogęw00t
Nie wiem czy ja taka ciężka jestem, czy co?innocent

No, mówię, już nie wiem po raz który, że musieli wszyscy uczestnicy być grzeczni cały rok. Bozia Wam dożyczyła pogody na 5 lat do przodu. W taką pogodę i nawet ja bym dał radę. Rolleyes

magda.s.77

Imponujące są te Wasze asekurowane wejścia. Jeszcze pewnie dużo wody w Wiśle upłynie nim ja zdecyduję się powiązać linami. A jak widać, daje to więcej możliwości, jeszcze więcej przygód, no i plany działania ambitniejsze. Gratuluję.
Stron: 1 2
Przekierowanie