Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: 28 marzec 2009 łojenie w sniegu po kolana.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
No i stało się.Wyrwałem z kopyta na Beskidzkie Szukanie Wiosny na pograniczu Polsko-Czeskim.Jako taką Wiosnę nie spotkałem, ale jej ślady są zauważalne,a więc po kolei.! 10,30 wysiadam w Jaworniku i idę na (Sokół uwaga) kawę i piwo do Fojta.Dzwonię do Sokoła, wypijam co ma być wypite o po chwili jestem na szlaku.Po drodze na przełęcz Beskidek obserwuję pana który na wstecznym biegu usiłuje wjechać pod dom.Ambitny facet, nie powiem.Na przełęczy w dawnej budce W.O.P-istów jem kanapkę, zakładam stuptuty ,focę, (nie dam głowy że w tej kolejności) i po chwili walcuję się na czeską stronę.A Pani Wiosny ani słychu,an i widu.blinkKilometr z okładem mam śniegu po kolana, a czasem wyżej.W końcu strumyk pomógł mi wytapiając przejście w śniegu.Wreszcie łapię asfalt w Strzelmie i nach na Nydek.Pozdrawiamy się z czeskim biegaczem (ahoj, nazdar) i już jestem w Nydku.W hospudce jem zupę Zeleną łykam napój czeskich turystów z pianką,oczywiście z dodatkiem Stara Myslivecka i dowiaduję się że autobus do Bystricy odjeżdża za 15 min.Korzystam z dobrodziejstw cywilizacji i po 20 minutach wysiadam przy sklepie w Bystrycy nad Olsi.Zakupy ,piwko i jadę pociągiem do domu.Wniosek? Wiosna jest, ale nie w górach!!!!!!!Dobra ,dość ględzenia,czas na fotki.
giggle Dobrze Mirek, że przetarłeś szlak na Beskidek. Teraz tam mało ludzi chodzi a ja potrzebuję kiedyś na Czantorię albo na Soszów. ok
Stasiu, zapodaj termin.Może coś razem złoimy?
Co jest w tym małym szkle obok piwa?
Sylwester mniamuśny napój o zawartości 25 % wiadomo czego.Nazywa się Girotka o smaku czereśniowym.giggle
Sylwester ,mam takową w domciu,zapraszam.ok
Dzięki za zaproszenie, pozdrawiam Smakoszu.

mirek napisał(a):
(...)Nazywa się Girotka o smaku czereśniowym.giggle


Ten napój nazywa się Griotka giggle Widać, że mieszanka tego trunku z piwem powoduje Mirkowi mieszanie się liter Toungue Jest to normalna wiśniówka.

Stasiu masz rację.Sylwester możemy smakować razem.

magda.s.77

Taka sympatyczna wycieczka, a dzień pózniej tajemnej treści dołki nastrojowe...
Mirku, wracaj w górki ku pokrzepieniu. Tam widać nastrój masz przedni...
Madga.d.77 postaram się ,W kwietniu ognicho,kiełbaski,napój turysty w Telesforówce nocleg,i długie nocne Polaków rozmowy.ok Dasz się skusić.?

magda.s.77

Gdyby nie praca i obowiązki domowe...
Dwa razy bym się nie zastanawiała.
Poza tym chcę w Tatry jechać, a dwóch wypadów to mi ślubny mój nie podaruje Wink
Magda , a ślubny nie teges w góry?innocent

magda.s.77

Ależ teges i to jak najbardziej. A i napój turystyczny mu nie obcy Wink
Ale po Tatrach to już ma dość biegania i teraz ma w planie Bran, Brasov, Transylwania i zapoznanie się z klimatem górskim Draculi, czyli rumuńskie Karpaty vampire
Bardziej krajoznawczo niż wyczynowo, bo już fizycznie niedomaga Sad

Sokół

Mirku, teraz dopiero miałem chwilkę, żeby usiąść i przeczytać, i obejrzeć foty.
Mówiłeś mi, że śniegu jest duzo mniej, faktycznie, na dole widać powoli puszcza, ale wyżej dalej jest tak fajnie zapierdzielone, że stuptuty nie są potrzebne Devil
Na mój wyjazd w góry biorę z gruby szachciok, to lepsze niż goretex. Fakt, nie oddycha, ale przeca od czego jest woda i mydło w schronisku.

Pozdrawiam!
Stron: 1 2
Przekierowanie