Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Przebiśniegi inaczej-zajęcia praktyczne w terenie-czyli 1szy dzień wiosny w beskidzie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jeszcze w zeszłym tygodniu w mieście do słonka wychodziły krokusy i przebiśniegi...W czwartek zaczęło padać i z dnia na dzień kalendarz cofnął się o miesiąc...znów wylądowaliśmy w środku zimyblink

Nic to...w telewizorze pokazują, że wiosna, no to idziemy jej wypatrywać w górach. Każdy z nas akurat miał wolne kilka godzin, by uderzyć w stronę Piwnicznej i poplątać się w rejonie Eliaszówki. Aha, oczywiście zabraliśmy nart sztuk sześć i tyleż samo kijków - choroba zobowiązuje Rolleyes
Na parkingu zima na całego...dawaj, zapinamy narty i ruszamy nartostradą ku Suchej Dolinie (niegdyś popularnego ośrodka narciarskiego). Ścieżka momentami raczy być tak stroma, że musimy odpiąć narty i brnąć w śniegu po kolana kwasny Docieramy na skraj doliny - przed nami otwarta przestrzeń polan, przeciętych nieczynnymi poza jednym wyciągami narciarskimi. Popijając wodę zauważamy, że nieopodal zgarbiona starowinka przeciera łopatą ścieżkę w świeżym śniegu. Przyglądamy się chwilkę po czym wraz z mieciurem postanawiamy udać się z pomocnymi dłońmi i po chwili górska babcia staje się właścicielką szerokiej drogi aż pod samo schronisko ( i dalej do przystanku), a my zadowoleni sapiemy jak stare rolnicze ursusy Big Grin

[attachment=20089] - babcina chatka
[attachment=20090] - babcia przy pracy
[attachment=20091] - GŚ w natarciu
[attachment=20092]

Następnie udajemy się w stronę Obidzy, po drodze wypatrując oznak wiosny na poboczach:
[attachment=20093]
[attachment=20094]
[attachment=20095]
Co chwilę robimy przerwy na krótkie sesje i wystawianie mordek do wiosennego przecież słonka:

[attachment=20099]
[attachment=20101] pierwszy obóz poz przełęczą Cool

[attachment=20104] ta zaspa aż się prosiła o zdobycie Big Grin
[attachment=20106] wiosenna aura Cool
[attachment=20108] przebi-szlakoskazblink
[attachment=20110] nasz cel - Eliaszówka (1024m)

Na Eliaszówkę prowadzi nas świetny szlak graniczny, idealny na biegówki, przetarty skuterem - sam miód. Dookoła polanki, jakieś zagubione przysiółki, lubimy ten odcinek. Tylko na szczyt musimy wdrapać się na czworakach...Huh
Wracamy ta samą drogą, następnie w dół trasami zjazdowym wzdłuż nieczynnych wyciągów. Te jednak zapuszczone, zarośnięte, śnieg mokry i gęsty, do tego stromo jak diabli - przyjemności ze zjazdu zero Sad Jednak czy to na dwóch łapkach, zjeżdżając na nartach, na tyłku czy na brzuchu docieramy na dół i po chwili osiągamy schowane w lesie Tico...Nie da się ukryć, że wiosny, to szukać można z igłą w stogu siana, baa, nawet kijkiem trekkingowym trudno ją odkopać.

[attachment=20121][attachment=20122] na szlaku
[attachment=20115][attachment=20116] mieciur idzie na żywioł giggle
[attachment=20117][attachment=20118] drzewa "kwitną" na biało, nad nami jakieś sępy krążą uhm
[attachment=20119][attachment=20120] słonko idzie spać

The EndCool

magda.s.77

A na wszelkie smuty to tylko relacje Mallaidha ok
Wesoła kompania widać niezle się bawiła Smile
Ja mam ubaw po pachy, czytając. Gratulencje Smile

Sokół

Mallaidh napisał(a):
nad nami jakieś sępy krążą uhm


Dobrze, że nie sokoły hehehehe

kurde, fajnie macie z tymi zrywami, chyba kiedys sie do Was dołączę (dołączymy...) - zobaczymy, porzucałbym swoim cielskiem trochę w zaspę...

O jak fajnie.....super.Fajna relacyjka....miło się czytało, oglądało i te Wasze uśmiechnięte buzie nastrajają mnie pozytywnie.Gratki okBig Grin
Odśnieżanie daje w kość. Babcia pewnie Was dzisiaj chwali wniebogłosy wśród swoich koleżanek. Smile Zaprosiliście ją na forum? Wink
Bardzo fajna relacja i wędrówka!

Sokół napisał(a):
chyba kiedys sie do Was dołączę (dołączymy...) -


Zapraszam/y Cool

Kurde, jak mnie dziś coś łupie w krzyżu kwasnyblink

Miło, że nasze przygody sprawiają Wam chwilkę radochy Rolleyes

paaulo napisał(a):
Odśnieżanie daje w kość. Babcia pewnie Was dzisiaj chwali wniebogłosy wśród swoich koleżanek. Smile Zaprosiliście ją na forum? Wink
Bardzo fajna relacja i wędrówka!


No napewno już za nas litanie odmówiła Smile i wiesz jakie chody teraz mamy u moherów ?? Smile
No a tak, to bardzo fajnie sie jezdziło, zwłaszcza zjazd ze szczytu Eliaszówki - cholera te biegówki w założonym śladzie są szybkie !
Ale potem ten stok w kopnym śniegu masakryczny - tylu upadków to w życiu nie zaliczyłem. Do domu dotarłem (jak reszta składu) troche poobijany. Ale i tak warto było Smile

Bardzo fajna zabawę mieliście Smile a jak Wam się wstaje w kopnym śniegu? ;-) i na prawdę nie odkopaliście ani jednego krokusa?

KasiaA napisał(a):
a jak Wam się wstaje w kopnym śniegu? ;-) i na prawdę nie odkopaliście ani jednego krokusa?


Wstaje się...uhm...różnie, a to się człek na kijku oprze, to na drzewie, to krzaka złapie, albo przeturla tak, by narty były prostopadle do stoku...generalnie improwizacja Cool
Krokusy były z pewnością piękne, ale nie mieliśmy łopaty żeby ich wykopać HuhWink

Fajnie spędzony czas chłopaki:-), jak zwykle ładne zdjęcia i przy okazji dobry uczynek spełnionyokSmilechwali sięWink
Ja mam zawsze problem zeby sie z puchu odkopać Wink
Jak to łopaty nie mieliście?! A Babciowa? Wink trza było pozyczyć Wink Ale ze też Wy tak nie przygotowani w te góry chodzicie Sad
Na krokusy szliście?
Bez sprzętu?
To brak odpowiedzialności! Toungue

KasiaA napisał(a):
Jak to łopaty nie mieliście?!
...
To brak odpowiedzialności! Toungue


Babcia zabrała sprzęt do zagrody SadWink

Shyco za wtopa, mam nadzieję, że Admin wybaczy giggle następnym razem wezmę łopatkę, grabki, wiaderko i motykę - z tym będę się mógł nawet na słońce porwać Cool

No to jeszcze konewka by się zdała Smile
I póki co krokus w doniczce Cool
Stron: 1 2
Przekierowanie