Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Projekt ustawy o ratownictwie w górach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Obecnie przygotowywana jest ustawa o ratownictwie i bezpieczeństwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich.
Przed jej przyjęciem będą przeprowadzone konsultacje społeczne w których również nasze forum powinno wziąć udział
Zachęcam do zapoznania się i zabrania głosu na ten temat

Krótki komentarz do tej ustawy jest na stronie TOPRu
http://www.topr.pl/index.php?option=com_...c87883dda1
Pełen projekt ustawy znajduje się BIP-ie MSWiA

PROJEKT USTAWY
Dzieki Smile przeczytamy, na pewno.
Przeczytałem owe kontrowersyjne punkty - nie mam do nich zastrzeżeń, szczerze mówiąc, to szkoda, że TOPR nie może za akcje pobierać kasy. Chłopaki życie narażają, więc i zarabiać powinni więcej. A wykupienie ubezpieczenia NNW+OC+koszty leczenia i akcji ratunkowej jest obecnie światowym standardem, gdy ktoś wybiera się w góry. A gdy np chcemy zejść ze szlaku, pouprawiać sporty ekstremalne itp. które nie mieściłyby się w ramach ustawy, to należy sobie wszystko uzgodnić z ubezpieczycielem. Vide Alpenverein, albo inne ubezpieczenia górskie.
dzięki LelkoSmile

Galleahad napisał(a):
zkoda, że TOPR nie może za akcje pobierać kasy. Chłopaki życie narażają, więc i zarabiać powinni więcej. A wykupienie ubezpieczenia NNW+OC+koszty leczenia i akcji ratunkowej jest obecnie światowym standardem,

zgadzam się z Galleahadem. aczkolwiek uważam że powinno być jakieś rozgraniczenie w opłatach.
bo wychodzenie zimą w Beskid Sądecki trudno porównywać pod względem możliwych niebezpieczeństw do Tatr.

Skoro na początku skupiamy się na odpłatności za akcje ratunkowe - nie sądzę aby było to najlepsze możliwe rozwiązanie.
Najbardziej zyskają w tej sytuacji instytucje finansowe w postaci ubezpieczycieli i państwo zrzucające z siebie część odpowiedzialności finansowej a najmniej ratownicy.
Jeżeli miała by być wprowadzana jakaś odpłatność to już osobiście wolał bym aby koszty akcji wliczać w cenę biletu do parku narodowego (w przypadku jego braku ponosiło by się koszta samej akcji bez późniejszego leczenia) przynajmniej wyeliminowało by się w ten sposób pośredników (ubezpieczycieli) zarabiających krocie na tym interesie.
A koszty leczenia następstw, tutaj zdecydowanie tak jak przy wszystkich innych wypadkach nie tylko w górach powinno odbywać się na obecnych zasadach, równie dobrze zamiast podczas chodzenia szlakiem nogę można złamać grając na boisku w piłkę - czy wówczas też powinno się ponosić koszty rekonwalescencji? Przecież sami chcieliśmy grać i podjęliśmy takie ryzyko? Podobnie można podejść do narciarstwa i wszystkich innych sportów uprawianych także rekreacyjnie.

uhm Ciekawe czy oprócz odpłatności będą poruszane jeszcze inne zagadnienia?
Taki mały przyczynek do prowadzonej tu dyskusji -z książki (dobrej książki-taka mała kryptoreklama Toungue ) Anne Sauvy "Na krawędzi życia i gór "
Warto się zapoznać z stronami 344-360.(temat jest szeroko omawiany)

Spodziewam się-że w/w ustawa okaże się w praktyce koszmarkiem prawnym.
W związku z powyższym wnoszę o uchwalenie innej ustawy -dopuszczającej możliwość piastowania godności posła/senatora przez konie. Z historii znamy już taki przypadek. Wink

Lelko napisał(a):
uhm Ciekawe czy oprócz odpłatności będą poruszane jeszcze inne zagadnienia?


Dlaczego pasmo Góry Kamieńskiej k.Bełchatowa nie zostało wpisane do ustawy.Tam też powinien powstać regionalny GOPR- zdolnych i doświadczonych ludzi na etaty ratowników przeca mamy----> patrz JOPR

Ja zawsze uwazalem,ze bilet do TPN czy innego parku narodowego (w przypadku gor nie objetych mianem parku narodowego kwestia do wymyslenia jak to zrobic) powinien byc jednoczesnie rodzajem umowy cywilno prawnej gwarantujacej nabywcy pokrycie kosztow na wypadek wypadku (ale skladniaSmile). Przykladowo 1PLN z kazdego biletu oznaczalo by polise odprowadzana do TOPR czy GOPR Ja wiem ze ustawa zasadnicza nas blokuje gwarantujac bezplatne w cudzyslowiu leczenie. Mysmy jeszcze nie dorosli do powaznej dyskusji o waznych rozwiazaniach dla tego kraju. Musi minac jeszcze troche czasuSmile Tak ze trzy pokolenia jak sadzeSmile

BusterFM napisał(a):
Przykladowo 1PLN z kazdego biletu oznaczalo by polise odprowadzana do TOPR

No to jakiś procent z biletów TPN jest odprowadzany na TOPR.

Lelko napisał(a):
uhm Ciekawe czy oprócz odpłatności będą poruszane jeszcze inne zagadnienia?

Dlaczego oficjalnie nie zabroni się niektórych potencjalnie niebezpiecznych zachowań ,np. powyżej poziomnicy 2000m.n.p.m.
(Mam na myśli np.sex)

15% jest odprowadzane z biletow na rzecz TOPR. Ale wykupienie biletu wstepu nie staje sie jednoczesnie polisa na wypadek.... Wydaje mi sie to rozsadne i mozliwe do zrealizowania. Wiesz sam fakt zasilania TOPR nie rozwiazuje problemu ratownictwa i jego kosztow.

BusterFM napisał(a):
Wiesz sam fakt zasilania TOPR nie rozwiazuje problemu ratownictwa i jego kosztow.

Po prostu-i jak zwykle idzie o kasę.
TOPR-ma wpływy z biletów , ze sponsoringu , ale gro pochodzi zapewne z budżetu.
Inne grupy ratownictwa górskiego zapewne bardziej bazują na budżecie.
Robimy z tego dyskusję polityczną Big Grin

Witam.
Pewien punkt tej ustawy jest śmieszny (nr.5).
A jaki to jest właściwy sprzęt ? , ten drogi czy tani , firmowy czy podróbka ,nowy czy używany? . A więc trzeba napisać jaki sprzęt odpowiada danym kryteriom wraz z całymi danymi technicznymi itd. bo tylko wtedy taki punkt ma rację bytu inaczej jest to martwe (takie jest moje zdanie).
Za to zgadzam się z obowiązkiem kasku na nartach (i to bezdyskusyjnie ).
Zastanawia mnie zawsze dlaczego my Polacy nie bierzemy przykładu od sąsiadów?. Czy Słowacy pobierają za wstęp do parku? ,nie ale możesz sobie wykupić ubezpieczenie i TANAP sprowadzi Cię na "ziemię" za free , jakie to proste i normalne . A u nas zobaczycie (jestem tego pewien na 80%) opłata zostanie i wprowadzą jeszcze ewentualne ubezpieczenie (a jak nie to płacisz i płaczesz) bo u nas każdy który ma trochę władzy musi coś ukraść taka jest Polska i na tym tracimy bardzo dużo.
Jakby nie było jedno musi być zrobione - ratownicy muszą odpowiednio zarobić i wydaję mi się że jedyną drogą do tego jest "pełna prywata" to się sprawdza wszędzie.
Zostało tu poruszona też kwestia leczenia , to jest już inna "beczka" i nie mieszajmy jej z ratownictwem.
No tyle. Pozdrawiam

kasat napisał(a):
Pewien punkt tej ustawy jest śmieszny (nr.5).
A jaki to jest właściwy sprzęt ? , ten drogi czy tani , firmowy czy podróbka ,nowy czy używany? . A więc trzeba napisać jaki sprzęt odpowiada danym kryteriom wraz z całymi danymi technicznymi itd. bo tylko wtedy taki punkt ma rację bytu inaczej jest to martwe (takie jest moje zdanie).
Za to zgadzam się z obowiązkiem kasku na nartach (i to bezdyskusyjnie ).


Śmieszny, nie-śmieszny. Większość tych obowiązków z art. 5 ma charakter norm czysto 'zadaniowych', 'programowych', bo ustawa de facto nie wprowadza żadnej sankcji za brak przestrzegania tych obowiązków (nie dotyczy to oczywiście wszystkich punktów, złamanie niektórych obowiązków sankcjonują np. przepisy administracyjne TPNu). Jednym słowem wg mnie wolą ustawodawcy jest stwierdzenie, że fajnie by było, gdyby ludzie się do tego stosowali, bo zwiększy to w jakiś sposób bezpieczeństwo, o ile przeciętny turysta, brzydko nazywany klapkowiczem, będzie mieć świadomość istnienia tego prawa, w co szczerze wątpię.

A co do obowiązku posiadania kasku na nartach.. to nie mamy w projekcie obowiązku, ale "powinność" Wink

Dla mnie w ogóle dyskusyjny jest punkt 5.Kwestie sprzętowe należałoby w przypadku tej ustawy bardzo konkretnie określić. Jednak wydaje mi się to trudnym zadaniem, które w konsekwencji może doprowadzić do sporządzenia listy sprzętu,który będzie stanowił element bezpiecznej turystyki, do której większość turystów i tak nie będzie się dostosowywać.Bo czy ktoś, kto chodzi w góry bardzo rzadko, zaopatrzy się w odpowiedni sprzęt,który do tanich nie należy?Myślę, że nie. I dlatego uważam, że każda akcja ratunkowa powinna być odpłatna w przypadku osób,które nie są odpowiednio przygotowane do danej formy turystyki.Być może taka odpłatność doprowadziłaby to tego,że w tereny trudniejsze wychodziliby tylko turyści odpowiednio do tego przygotowani. Ustawa jednak nie przewiduje jakichkolwiek odpłatności za akcje ratunkowe,więc bardzo trudnym może okazać się egzekwowanie wytycznych tego punktu i jego ogólna zasadność.
A już zupełnie dziwny wydaje mi się zapis "dzieci do lat 14 przebywające na zorganizowanych terenach narciarskich powinny posiadać kask". A powyżej 14 lat, jeździmy jak chcemy? z kaskiem lub bez?Uważam,że obowiązek noszenia kasku na stokach narciarskich powinien obowiązywać każdego, bez względu na wiek.
Stron: 1 2
Przekierowanie