Faktycznie strasznie kosztowne te starocie

Nie aż tak kosztowne
150-200 PLN to są ceny raczej z kosmosu, ew.życzeniowe niektórych stron antykwarycznych.
Na rynku można to znaleźć w cenie 10-20 PLN.
Odnosiłem się do cen podanych przez Kasię , jeśli można starocie nabyć taniej , to w takim razie nie jest tak źle 
świetne zdjęcia Maciek

a na pierwszym Twoja mama to ubrana jest chyba w tzw anorak... no i te kije bambusowe, uśmiech na twarzy... to musiały być piękne czasy

świetne zdjęcia Maciek

a na pierwszym Twoja mama to ubrana jest chyba w tzw anorak... no i te kije bambusowe, uśmiech na twarzy... to musiały być piękne czasy

To były piękne czasy.
Czasy młodości.
Kiedyś,dawno temu, w szafie znalazłem stare buty narciarskie mojej mamy (pewnie te, w których jest na zdjęciu), ale nie wiem jaki był ich dalszy los. Może gdzieś jeszcze je znajdę? 
..................................................................................................................................................
A tak przy okazji zagadka dla młodszej części forumowej rodziny. Co oznacza skrót na pocztówce: "FWP" ?
...ubrana jest chyba w tzw anorak...
Oto moje zdjęcie zrobione niedawno w butach i spodniach współczesnych.
Reszta to przełom lat 70-80:
- czekan wykonany w zakładach szybowcowych "na lewo" - ponoć nie ustępował w Alpach w swoich czasach markowym sprzętom zachodnim,
- ochraniacze wełniane mające nie dopuścić do zmoczenia spodni,
- czechosłowacki kask wspinaczkowy (ważący chyba coś koło kilograma) nie pamiętam jakiej firmy,
- czechosłowackie okulary lodowcowe, był to topowy model i nie było się czego wstydzić w czasach ich świetności,
- plecak z małym zewnętrznym stelażem stalowym,
- no i oczywiście brązowy anorak domowej produkcji(zadziwiająco lekki nawet na dzisiejsze warunki) 
Połowa sprzętu więc kupiona połowa zrobiona, nie to co dziś, dlatego szacunek dla wszystkich moich starszych kolegów którzy opowiadali mi historię owych staroci, używali ich w połączeniu z linami sizalowymi i o dziwo jeszcze żyją... 
[attachment=18380]
Jestem pod wrażeniem-Zwiacha

Zdjęcie prześwietne.

No strój akurat na sylwestra - bajka

a te jak napisałeś ochraniacze to raczej ochrona łydek czy też żeby ciepło było, w tamtych czasach noszono w górach spodnie długością nieco pod kolana
jak tu Długosz [
attachment=18382]
edit
choć na tym zdjęciu chyba dobrze nie widać, ale ma pod spodem jakby jeszcze jakieś stuptuty
a pewnie potem to ewoluowało dalej na długie spodnie z czasem

Pierwsi na dachu świata

23 maja 1953
sir Edmund Percival Hillary- Nowozelandczyk oraz Norgay Tenzing? Szerpa z Dardżylingu.
Ładnie

cacy Fazik
A tutaj mam taką fotę na której widać te portki o których myślałem
[
attachment=18384] Chris Bonington (drugi na focie) zdjęcie z Torre dle Paine (a wiadomo Maciek ma słabość do tego masywu, pozdrawiam Maćku

)
Chris - pierwszy zdobywca Filara Freney (w drugim zespole Długosz) pewnie wszyscy pamietają
Oto moje zdjęcie zrobione niedawno w butach i spodniach współczesnych.
Reszta to przełom lat 70-80:
Świetnie wyglądasz, super prezentacja! Mógłbyś zagrać w jakimś filmie. 
Chris Bonington (drugi na focie) zdjęcie z Torre dle Paine (a wiadomo Maciek ma słabość do tego masywu, pozdrawiam Maćku
Ale niespodzianka!
I to z samego rana.
Masz świetną pamięć, Paweł.
Dzięki. Również pozdrawiam!
...................................................................................................
A tak przy okazji zagadka dla młodszej części forumowej rodziny. Co oznacza skrót na pocztówce: "FWP" ?
Fundusz Wczasów Pracowniczych
(do młodszej części chyba się zaliczam bo nie zdążyłam skorzystać a w 50-tych do 60-go mnie nie było jeszcze
)
Piękne fotki Maciek
Ja u mamy znalazłam w albumie zdjęcia z Ojcowa ze skałkami i zastanawiałam się jak je tu wkleić
I zrobiłam scan: oto foty z albumu mojej mamy, rok 1967 Ojców
mama, tata i moja starsza siostra na wyprawie mikrusem
1 zdj. to BRAMA KRAKOWSKA
reszta to nawet nie wiem, może ktoś z Was opisze
Pięknie Gandzia... chcemy więcej

...oto foty z albumu mojej mamy, rok 1967 Ojców
mama, tata i moja starsza siostra na wyprawie mikrusem...
A i Ciebie chyba gdzieś tam można dostrzec Aniu
, prawda?
Klimat zdjęć niepowtarzalny.