W skrócie, bo im więcej się człowiek zastanawia, tym trudniejszy wybór

A więc:
Szczyt - magiczny Kościelec,
Dolina - Małej Łąki (szczególnie jesienią) i Pięciu Stawów,
Przełęcz - Krzyżne,
Schronisko - w Tatrach jeszcze żadne mnie nie zauroczyło. W Karkonoszach będzie to oczywiście Samotnia, ale to inna bajka.
Schronisko - w Tatrach jeszcze żadne mnie nie zauroczyło. W Karkonoszach będzie to oczywiście Samotnia, ale to inna bajka.
to ta sama bajka, Karkonosze to też góry - i to jaaaakie 
Witam!
Ja kocham całe Tatry. Jeśli jednak mam wymienić swoje ulubione miejsca to proszę.
Szczyt - Czerwone Wierchy
Przełęcz - Krzyżne
Dolina - Roztoki, Pięciu Stawów
Schronisko - w Roztoce
Poza tym bardzo lubię Zielone Stawki Gąsienicowe i Czarny Staw.
Karkonosze to moje ukochane góry. Jedziłam tam kilka lat i nadal sentyment pozostał...
Z Tatrami powitałam się w tym roku po kilku latach rozłąki i dlatego dla mnie to inna, piękna bajka.
1.Skrajny Granat .
2.Dolina Pięciu Stawów Polskich .
3.Szpiglasowa Przełęcz .
4.Przełęcz Krzyżne .

To moje ulubione miejsca

Moja opinia prawie pokrywa się z wypowiedzią Pedro. Każde pasmo górskie jest inne, co innego nas urzeka w Bieszczadach, co innego w Tatrach, co innego w górach "niskich"
Po tym jak nasze małe Taterki zalewa morze turystów to szukam urokliwych , nie zdeptanych szlaków, gór w pewnym sensie jeszcze "dzikich"
Dlatego rzekły mnie wysokie połoniny Czarnohory, ogromne góry z małą ilością turystów jakimi są Fogarasze ale także mniej znany niewysoki Niski Jesenik, Beskid Niski, Beskid Wyspowy, itd.
A w planach Gorgany, Alpy Rodniańskie, itd. Sądzę że tam znajdę to czego szukam. Pozdrawiam
A dla mnie
ukochany szczyt - Radziejowa (Beskid Sadecki) i ostatnio takze Luban i Turbacz (gorce), a w Tatrach... Swinica
miejsce - dolina 5 stawow, ale tez Wielki Rogacz (Sadecki)
przelecz - Zawrat i Krzyzne ale takze Krowiarki (Zywiecki)
schronisko - Cyrla (Beskid Sadecki)
Trudno podać ulubione miejsce. Lubię wracać do miejsc w których dawno nie byłem, aby widoki trochę się "zapomniały". W Tatrach zawsze urzeka mnie widok z Javoriny w stronę Lodowego. No i Smutna Dolina wczesnym latem, w ogóle region Rohaczów jest OK. A w Alpach Wysokie Taury.
Witam
moje ulubione miejsce w górach to szlak z Grzesia na Wołowiec
oraz czerwone Wierchy.
pozdrawiam wszystkich forumowiczów
W polskich Tatrach Wysokich: Dol. Gąsienicowa, Krzyżne, Szpiglasowy Wierch.
W polskich Tatrach Zachodnich: Przysłop Miętusi z Doliną Miętusią, grań z Kasprowego na Kopę Kondracką, Tomanowa Przełęcz.
W słowackich Tatrach Wysokich: Dolina Piarżysta, Czerwona Ławka, Hruby Wierch.
W słowackich Tatrach Zachodnich: Dolina Spalona, Otargańce,
Tatry:
Rusinowa Polana, Dolina Chochołowska, Dolina Małej Łąki, otoczenie Morskiego Oka i Czarnego Stawu pod Rysami, Dolina Kondratowa-mam do niej sentyment-bo to w niej rozpoczęła się moja przygoda z górami,
Jeśli chodzi o szczyty- Giewont..-cudowne wspomnienie pewnego pięknego lata, grań od Kasprowego do Kopy Kondrackiej
Góry Świętokrzyskie:
Łysa Góra
dla mnie niezmiennie od zawsze - Karkonosze - całe, tak całkiem i po prostu.
A jeśli miałabym wybrac jedno miejsce - to Kocioł Małego Stawu chyba

Sentyment ogromny mam też do Doliny Pięciu Stawów
no i może jeszcze Sokolia Dolina w Słowackim Raju...
(hmmmm, sporo tej wody w "moich górach" - chyba jednak mieszkanie nad morzem miało na mnie jakiś wpływ

)
Nie muszę chyba mówić, już pewnie się domyślacie, że mam przypadłość zwaną tatroholizmem

. Wszystko co w Tatrach się znajduje cieszy moje serduszko, ale wyjątkowo dobrze czuję się w Dolinie Złomisk, a Czarną Jaworową określiłabym jako miejsce krainy czarów, gdzie brakuje tylko krasnoludków! Ponadto miłe wspomnienia wyniosłam z Małej Fatry i pobytu w Sulowskich Wierchach (Skałach). Jednak duchem pozostaję w miejscu urodzenia- na Magurce Wilkowickiej.

Bardzo ciężko wybrać. Kiedy oglądam powyższe załączniki, tak wszystkie podane miejsca są fantastyczne. Większość tych miejsc znam. Ja bym chciał pokazać miejsce, gdzie nie czekają nas wielkie wspinaczki i widoki są normalne, ale to miejsce jest dla mnie barzo ważne. Tutaj się planują wielkie wyprawy, wspominają te już wykonane i na koniec po prostu psychicznie relaksować.
Tym miejscem jest domek rekreacyjny - chatka pod Filipką (762 m) w Beskidzie Śląskim na Zaolziu.
Dla reklamy, zachęty na spotkanie, dla Toma Turysty piwo Radegast i może szaszłyku własnej wyroby zasyłam parę zdjęć:
[
attachment=9562][
attachment=9563][
attachment=9564][
attachment=9565][
attachment=9566][
attachment=9567]
moje ulubione miejsce nie wiąże się z najpiękniejszym krajobrazem ( musiałabym chyba wszystko wymienić ) ale ze wspomnieniami, pogodą, towarzystwem i pozytywnymi emocjami.
Morskie Oko w połowie września
Krywań pod koniec sierpnia przed południem
Trasa w Tatrach Bielskich (Bieljańskich)
Jagnięcy szczyt pod koniec lipca
Brestova, Salatyn, Pachola we wrześniu
Schronisko Morskie Oko rano we wrześniu, pusto, słońce, jabłecznik