10-11-2008, 09:57 PM
Korzystając z długiego weekendu i możliwości sprzedania małego urwisa dziadkom wyruszyłem wraz z żonką na wycieczkę.
Wyznaczyłem za cel 5 punktów z których ku naszej uciesze udało się zrealizować aż 4
Etap I
Wylądowaliśmy około 11 na ruinach zamku w Olsztynie.
Obeszliśmy tą majestatyczną twierdzę wzdłuż i wszerz, a później zakotwiczyliśmy swoje 4 litery w kawiarni.
Kawusia i ciacho były przednie
[attachment=16732][attachment=16733][attachment=16734][attachment=16735]
Etap II
Po chwili ruszyliśmy w Sokole Góry.
2 km od centrum rozpoczął się nasz szlak. Wybraliśmy wariant obejścia dookoła tego małego, ale uroczego masywu. W sumie około 10 km spaceru ( bo inaczej tego nazwać nie można ) Tak nam się spodobało że na 100% przejdziemy cały szlak Orlich Gniazd od Krakowa do Częstochowy. Niech tylko mały
podrośnie. Do tego czasu skompletuje konieczny sprzęt ( namiot, śpiwory itp.) Kółeczko zakończyliśmy pod zamkiem i wkrótce pożegnaliśmy Olsztyn.
[attachment=16737][attachment=16738][attachment=16739][attachment=16740]
Etap III
Króciutkie odwiedziny kolejnego gniazda w Mirowie. Wejście było niestety zamknięte ze względu na remont ale można było obejść ruiny dookoła.
Po około 10 minutach mieliśmy zwiedzony każdy kąt wokół budowli.
Jeszcze ostatnie zdjęcie i siup do autka.
[attachment=16741]
Etap IV
Ostatni rozdział dzisiejszej wycieczki odbył się w Ogrodzieńcu.
Miał być jeszcze jeden ale zabrakło nań słońca.
Na dziedziniec niestety nie dało się wejść ale wystarczyło nam zwiedzenie tego przepięknego zamku od zewnątrz. Najfajniejsze było to, że mogłem poskakać sobie po skałkach i poczuć odrobinkę adrenaliny
. Aparat pracował bez ustanku.
Epilog
Wycieczkę zakończyliśmy na romantycznej kolacji, pałaszując kotlet chłopa z pieczonymi ziemniakami i zasmażaną kapustą
Wyznaczyłem za cel 5 punktów z których ku naszej uciesze udało się zrealizować aż 4

Etap I
Wylądowaliśmy około 11 na ruinach zamku w Olsztynie.
Obeszliśmy tą majestatyczną twierdzę wzdłuż i wszerz, a później zakotwiczyliśmy swoje 4 litery w kawiarni.
Kawusia i ciacho były przednie

[attachment=16732][attachment=16733][attachment=16734][attachment=16735]
Etap II
Po chwili ruszyliśmy w Sokole Góry.
2 km od centrum rozpoczął się nasz szlak. Wybraliśmy wariant obejścia dookoła tego małego, ale uroczego masywu. W sumie około 10 km spaceru ( bo inaczej tego nazwać nie można ) Tak nam się spodobało że na 100% przejdziemy cały szlak Orlich Gniazd od Krakowa do Częstochowy. Niech tylko mały
podrośnie. Do tego czasu skompletuje konieczny sprzęt ( namiot, śpiwory itp.) Kółeczko zakończyliśmy pod zamkiem i wkrótce pożegnaliśmy Olsztyn. [attachment=16737][attachment=16738][attachment=16739][attachment=16740]
Etap III
Króciutkie odwiedziny kolejnego gniazda w Mirowie. Wejście było niestety zamknięte ze względu na remont ale można było obejść ruiny dookoła.
Po około 10 minutach mieliśmy zwiedzony każdy kąt wokół budowli.
Jeszcze ostatnie zdjęcie i siup do autka.
[attachment=16741]
Etap IV
Ostatni rozdział dzisiejszej wycieczki odbył się w Ogrodzieńcu.
Miał być jeszcze jeden ale zabrakło nań słońca.
Na dziedziniec niestety nie dało się wejść ale wystarczyło nam zwiedzenie tego przepięknego zamku od zewnątrz. Najfajniejsze było to, że mogłem poskakać sobie po skałkach i poczuć odrobinkę adrenaliny
. Aparat pracował bez ustanku. Epilog
Wycieczkę zakończyliśmy na romantycznej kolacji, pałaszując kotlet chłopa z pieczonymi ziemniakami i zasmażaną kapustą

Oto ona ale nie z mojego zwiedzania 

