Zgodzę się w 100% z tą wypowiedzią. Chociaż niektórych osób z forum jeszcze w życiu nie spotkałam to czuję jakbym je już znała trochę. Właśnie dzięki codziennym, każdy pisze co mu na wątrobie leży. Dzięki temu się lepiej poznajemy
magda.s.77
Zgodzę się w 100% z tą wypowiedzią. Chociaż niektórych osób z forum jeszcze w życiu nie spotkałam to czuję jakbym je już znała trochę. Właśnie dzięki codziennym, każdy pisze co mu na wątrobie leży. Dzięki temu się lepiej poznajemy
Dokładnie tak! Poza tym, jeśli ktoś nie bywa w górkach systematycznie, to upychanie relacji sprzed wielu miesięcy, by nie powiedzieć lat, to też trochę nabijanie sobie statystyki na siłę.
Nieee, nie zgadzam się, takie retro opowieści są jak najbardziej mile widziane
jak kto chce podzielis sie swoimi myslami, opowiadaniami to jak najbardziej, w górach czas odgrywa najmniejszą rolę 
(oj właśnie nabilem sobie statystykę
o jednego posta więcej)
magda.s.77
jak kto chce podzielis sie swoimi myslami, opowiadaniami to jak najbardziej, w górach czas odgrywa najmniejszą rolę 
(oj właśnie nabilem sobie statystykę
o jednego posta więcej)
W większości zamierzchłe relacje byłyby dublowaniem istniejących już tematów, więc ja się osobiście powstrzymuję. Tobie Pablo łatwiej, bo Kopczykowo Wielkie odwiedzasz co chwilę i zawsze to świeży powiew informacji.
Ale skoro retro jest w modzie...
Tylko, że jak ja się przyssam do klawiaturki, to nie ma takich mocarnych, co by mnie odciągnęli. A mnie w klasie robotniczej całkiem przyjemnie 
Hm
Nie zgadzam się i nie rozumiem dlaczego tak uważasz.
Czy idąc dalej takim tokiem myślenia twierdzisz, że nie ma sensu dodawać swojej relacji np. z Giewontu, bo przecież już tyle osób tam było, o tym pisało?
Oczywiście, że było, ale czy w relacjach na forum są już relacje i opisy TWOICH przygód w górach i towarzyszących im przemyśleń, wrażeń? A do tego uzupełnione zdjęciami z innego punktu widzenia?
Ja stwierdzam, że nie
Dlatego, że relacji nie czytam by dowiedzieć się ile idzie się na Rysy i po ile piwo na Krupówkach, tylko żeby przez chwilę wczuć się w moment każdego jednego forumowicza...
Myślę, że spokojnie możesz napisać relację z 1996 roku i nikt Cię o nabijanie statystyki nie posądzi 
Pozdrawiam!

Bo od nabijania sobie pstów to JA tu jestem
i nie odstapię od tego przywileju, chyba że za godziwą opłatą 
tyle różnych relacji ile osób. Każdy inaczej odczuwa rzeczywistosć, i fajnie jest poczytać, jak ktoś widzi swoją drogę nawet na ten giewont, to nic że jest to super oblegany szczyt
magda.s.77
Wielkie dzienx. Zatem, idąc w ślady Edzi, niebawem rozpocznę szturm postowy
(choć dziś przechodzę sama siebie i nie mam pojęcia skąd biorę na to czas
)

Ale skoro retro jest w modzie...
No to ja jestem bardzo retro.
Mój "debiut" na GŚ to własnie relacja sprzed dwudzietsu lat, gdy intensywnie chodziłem po górach. Obecnie dużo mniej jeżdżę w góry (z przyczyn ode mnie niezależnych) ale staram się być jak najbliżej tych miejsc, które są mi bliskie, właśnie poprzez uczestniczenie w życiu tego Forum. Moje wspomnienia, choć tak odległe, ciągle są żywe w mojej pamięci i gdy porównuję je z tymi świeżymi relacjami, to widzę jedno: Góry nie zmieniają się ani trochę.
A co do ilości napisanych postów, to nie traktuję tego Forum jak ringu do "nabijania sobie statystyki na siłę"(i myślę, że nie tylko ja tak uważam) i darzę jednakowym szacunkiem zarówno tych, którzy napisali kilka postów, jak i tych, którzy mają ich na swoim koncie bardzo dużo.
Pozdrawiam. 
magda.s.77
A całą winę za obronę przed wspominkami z lat minionych, zrzucę oczywiście na Stasia
, który na "dzień dobry" zastraszał... Tym bardziej, że daleko mi do np mistrzoskiego pióra BusteraFM. Poza tym, ja taka nieśmiała jestem
...Aha, byłbym zapomniał
Bardzo ważny jest poczet poznanych Forumowiczów. U mnie nic się nie zmieniło
- 29 sztuk. Mam co odrabiać.Magda, dzięki, że jestem u Ciebie "chłopakiem do bicia"
Stasiu -dobra robota---> głowa do góry 
Co prawda można by ożywić temat choćby poprzez pracę nad np. wymiarami statystycznej forumowiczki (biust/talia/biodra)-przeca to ciekawe 
Pomyśl nad tym i ew.zapodaj jaką publiczną ankietę 

Pomyśl nad tym i ew.zapodaj jaką publiczną ankietę

No tak Doktorku, ale ja nie mam dostępu do tego typu danych i nie wierzę, żeby Forumowiczki dobrowolnie "niegórskie" dane dobrowolnie udostępniły.
Trzeba też pamiętać o ustawie w sprawie danych osobowych 
