17-09-2008, 08:40 PM
Karnskie Alpy - jak znowu wpadłem
Kiedy w tym roku byłem w campingu niedaleko Sextenu w Dolomitach, mój wzrok padł też na kopczyki wznoszące się naprzeciwko - był to grzebień Alp Karnskich wznoszących się na granicy Austriacko-Włoskiej.
Główny grzebień Karnskich Alp (2200 m2) - jest położony między rzekami Gail na północy, Taglimiento na południu i przejściami gramicznymi blizko Sillianu na zachodzie, Tarvisio na wschodzie. Jest długi bezmała 120 km. Najwyższy szczyt Hohe Warte (Monte Coglians) 2780 m. Grzebień mi dosyć przypomina Tatry Zachodnie. Ja przeszedłem najbardziej na zachód położoną część od siodła Hochgräntenjoch aż po górę Helm.
Swoją wycieczkę rozpoczynam w znanym siodle Kreuzberpass (1636 m), które kiedyś tworzyło granicę między Tyrolami i Republiką Wenecji. Jest wcześnie rano i wszyscy jeszcze pochrupują we swych przybytkach. Lubię taką sytuację - sam z naturą. Zanurzam się w las. Czeka mnie klasyka - 200 m wysokościowych normalną leśną drogą. Nic do opisania. Każdy górołaz to zna. Jednak las się kończy i pojawiają sią górskie łąki. To już inna kawa. Widoki zaczynają mnie rozpieszczać. Wzrok swój kieruję najpierw na drugą stronę doliny. Pokazuje się w pełnej krasie Sextner Rotwand (następny dzień będzie moim celem).
[attachment=15133]
Także wierzchołki Karnek wyciągają do mnie ręce.
[attachment=15134]
Przechodzę przez grzęzawisko, o które jest dobrze zadbane (drewnianne ławki, tablice informacyjne). Dusza biologa by się ucieszyła nad tym biotopem.
[attachment=15135]
Po obejrzeniu tego miejsca wyruszam dalej. W dali już widzę budynki gospodarstwa agroturystycznego.
[attachment=15136]
Chwile tylko dla mnie. Jest 9:20. Po 1,5 godzinie marszu od przełęczy stoję na progu Alpe-Nemtes-Hütte (1877 m). Na gospodarstwie są tylko gospodarze, żadni turyści oprócz mnie. W myśl klasyka "nie samym duszewnem żyw jest człowiek" zamawiam espreso i strudel z jabłkami. Pycha!!!
[attachment=15137]
Jestem sam ze swymi myślami. Do tego kawka, strudel i dookoła przepiękne góry. Chyba najpiękniejsza chwila po długim czasie. Swymi uczuciami muszę podzielić się z najbliższymi i wysyłam SMS-y i MMS-y. Jednak czas opuścić ten rajski kątek, jeszcze wsteczne spojrzenie
[attachment=15138]
i wyruszam dalej. Czeka mnie przejść górską łąką i wyjść na główny grzebień.
[attachment=15139]
Polna droga mieni się w chodnik. Uważnie muszę śledzić znaki na kamieniach. Zaczynam błądzić. Jest to jeszcze chodnik turystyczny, czy już krowia ścieżka? Narazie jestem tutaj sam. Aha. Zapomniałem, są tu zawsze wierni towarzysze z gromady owadów - giez bydlęcy, osa pospolita, mucha domowa i komar brzęczący. Czym wyżej pokonuję łąkę - pastwisko, dochodzi do mnie charakterystyczny dźwięk - to dzwonek dalszego gatunku - ssaków, bydła rogatego. Jestem jednak na krowim szlaku, bo muszę uważać, żeby nie nadepnąć na ich oznakowanie, wychodzące z tylnej częśći ciała. Po takiej anabazie nareszcie wychodzę na grań bocznego grzebienia góry Roteck (2390 m), która tworzyła podczas wojny linię frontu.
[attachment=15140] - na zdjęciu z grani Rotecka widać piramidę góry Knieberg (2503 m)
cdn...
Kiedy w tym roku byłem w campingu niedaleko Sextenu w Dolomitach, mój wzrok padł też na kopczyki wznoszące się naprzeciwko - był to grzebień Alp Karnskich wznoszących się na granicy Austriacko-Włoskiej.
Główny grzebień Karnskich Alp (2200 m2) - jest położony między rzekami Gail na północy, Taglimiento na południu i przejściami gramicznymi blizko Sillianu na zachodzie, Tarvisio na wschodzie. Jest długi bezmała 120 km. Najwyższy szczyt Hohe Warte (Monte Coglians) 2780 m. Grzebień mi dosyć przypomina Tatry Zachodnie. Ja przeszedłem najbardziej na zachód położoną część od siodła Hochgräntenjoch aż po górę Helm.
Swoją wycieczkę rozpoczynam w znanym siodle Kreuzberpass (1636 m), które kiedyś tworzyło granicę między Tyrolami i Republiką Wenecji. Jest wcześnie rano i wszyscy jeszcze pochrupują we swych przybytkach. Lubię taką sytuację - sam z naturą. Zanurzam się w las. Czeka mnie klasyka - 200 m wysokościowych normalną leśną drogą. Nic do opisania. Każdy górołaz to zna. Jednak las się kończy i pojawiają sią górskie łąki. To już inna kawa. Widoki zaczynają mnie rozpieszczać. Wzrok swój kieruję najpierw na drugą stronę doliny. Pokazuje się w pełnej krasie Sextner Rotwand (następny dzień będzie moim celem).
[attachment=15133]
Także wierzchołki Karnek wyciągają do mnie ręce.
[attachment=15134]
Przechodzę przez grzęzawisko, o które jest dobrze zadbane (drewnianne ławki, tablice informacyjne). Dusza biologa by się ucieszyła nad tym biotopem.
[attachment=15135]
Po obejrzeniu tego miejsca wyruszam dalej. W dali już widzę budynki gospodarstwa agroturystycznego.
[attachment=15136]
Chwile tylko dla mnie. Jest 9:20. Po 1,5 godzinie marszu od przełęczy stoję na progu Alpe-Nemtes-Hütte (1877 m). Na gospodarstwie są tylko gospodarze, żadni turyści oprócz mnie. W myśl klasyka "nie samym duszewnem żyw jest człowiek" zamawiam espreso i strudel z jabłkami. Pycha!!!
[attachment=15137]
Jestem sam ze swymi myślami. Do tego kawka, strudel i dookoła przepiękne góry. Chyba najpiękniejsza chwila po długim czasie. Swymi uczuciami muszę podzielić się z najbliższymi i wysyłam SMS-y i MMS-y. Jednak czas opuścić ten rajski kątek, jeszcze wsteczne spojrzenie
[attachment=15138]
i wyruszam dalej. Czeka mnie przejść górską łąką i wyjść na główny grzebień.
[attachment=15139]
Polna droga mieni się w chodnik. Uważnie muszę śledzić znaki na kamieniach. Zaczynam błądzić. Jest to jeszcze chodnik turystyczny, czy już krowia ścieżka? Narazie jestem tutaj sam. Aha. Zapomniałem, są tu zawsze wierni towarzysze z gromady owadów - giez bydlęcy, osa pospolita, mucha domowa i komar brzęczący. Czym wyżej pokonuję łąkę - pastwisko, dochodzi do mnie charakterystyczny dźwięk - to dzwonek dalszego gatunku - ssaków, bydła rogatego. Jestem jednak na krowim szlaku, bo muszę uważać, żeby nie nadepnąć na ich oznakowanie, wychodzące z tylnej częśći ciała. Po takiej anabazie nareszcie wychodzę na grań bocznego grzebienia góry Roteck (2390 m), która tworzyła podczas wojny linię frontu.
[attachment=15140] - na zdjęciu z grani Rotecka widać piramidę góry Knieberg (2503 m)
cdn...


