Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Atlas
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Oto kilka moich zdjęć z krótkiej wyprawy w Atlas, Maroko z kwietnia 2008r.
(z której może też uda mi się napisać relację)

1-5: Dolina Ourika
Umarłam. 5 razy. blink

P.s. 4 jest genialne! Big Grin
Ciąg dalszy:

6-10 - okolice najwyższego szczytu- Jebell Toubkal (4,167 mnpm), to ten za chmurką.
I jeszcze:

10-16 - okolice wioski Imlil, punktu wyjściowego na Toubkal (na który nie wlazłem dla ścisłościWink ).
Zaiskrzyło mi się w mózgu.Smile Wink Extra foty.
Nr 5 z postu 4 ok .

Reszta też mnie skręca.Smile
Niesamowicie piękne.I z takiego miejsca to nawet w internecie trudno znaleźć.
Mamy więc nowy zakatek górski.Dzięki Mallaidh.
Piękne zdjęcia, niesamowite miejsce..Super!

Mallaidh napisał(a):
Oto kilka moich zdjęć z krótkiej wyprawy w Atlas, Maroko z kwietnia 2008r.(z której może też uda mi się napisać relację)

O żesz Ty orzeszku!
No od relacji to już Ci będzie się trudno wykręcić! Wink
Po takim początku! ok

Dziękuję bardzo za ciepłe przyjęcie! Wink

Fakt, to piękne miejsce jest.

Nie mam więc innego wyboru jak zacząć pisać relację...

Cool

Mallaidh napisał(a):
Nie mam więc innego wyboru jak zacząć pisać relację...


Sama bym nie mogła tego lepiej ująć Smile
Pisz, pisz, liter nie skąp, bo o zdjęciach to już nie będę wspominać.

Mallaidh nie korciło Cie by wejść gdzieś wyżej uhm na zaśnieżone szczyty?? Atlas... piękne miejsce warte dopisania do swoich planów, szczególnie że nie jest to jakiś odległy kosmos. Możesz ujawnić jakieś szczegóły wycieczki, jaki transport, zakwaterowanie itp. sam zorganizowałeś ten wyjazd??

Pablo napisał(a):
Mallaidh nie korciło Cie by wejść gdzieś wyżej uhm na zaśnieżone szczyty?? Atlas... piękne miejsce warte dopisania do swoich planów, szczególnie że nie jest to jakiś odległy kosmos. Możesz ujawnić jakieś szczegóły wycieczki, jaki transport, zakwaterowanie itp. sam zorganizowałeś ten wyjazd??


Oczywiście, że korciło podejść jeszcze kawałek, jednak ponieważ była to tylko wycieczka, a nie wyprawa nie mieliśmy ani odpowiedniego sprzętu ani czasu na coś poważniejszego (weszliśmy pewnie na jakieś 2000 z hakiem...a na szczyt jeszcze prawie drugie tyle Wink )

Co pytań o szczegóły, to zapraszam do relacji z tego wypadu, gdzie część info już się znajduję, a jeśli potrzeba więcej to dopiszę.

Przekierowanie