Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Tatrzańskie ścieżki i bezdroża
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jak obiecałam- fotoreportaż z mojego pobytu w Tatrach Słowackich.

27- 30 lipca 2008


Koniec lipca. Po długim okresie rozłąki wreszcie udało mi się wyskoczyć w Taterki. Tak to jest, że im człowiek starszy tym więcej prozy wdziera się w życie i coraz mniej czasu pozostaje na to co naprawdę ważne. Tym razem znów towarzyszy mi niezawodny kolega Arek. Mój plan zakłada wejście w Dolinę Złomisk, zrobienie Wysokiej, Ganku, Rumanowego, Żłobistego, a następnie przejście przez Stwolską Przełęcz na Kończystą, zejście do Batyżowieckiej, wydrapanie się na Wyżnią Batyżowiecką Rówień i na koniec zaliczenie Gierlaszka.
Czy plan się powiódł... o tym dalej...
___________________________________________________________

Dzień 1 - WYSOKA (27.VII.2008)


Wchodzimy na ścieżkę prowadzącą do Doliny Złomisk, w początkowym odcinku drogi idziemy po kostki w wodzie. Wzburzony, olbrzymi potok grzmi tak głośno, że przyprawia mnie o ciarki. Jeszcze większych ciarek dostaję, gdy tuż po przejściu zalanego wodą mostka, zza kosówki wychodzi na ścieżkę mały niedźwiadek.w00t Zmroziło mi krew w żyłach... mamusia mogła czaić się gdzieś w pobliżu... Wycofaliśmy się o kilkadziesiąt metrów czekając aż mały odejdzie. Później już prawie biegiem na pierwszy próg doliny, gdzie można było poczuć się znacznie bezpieczniej.
Po niebie błąkały się resztki deszczowych chmur, ale pogoda z chwili na chwilę stawała się coraz lepsza. Dostaliśmy się na Rumanową Kopkę, zostawiliśmy plecaki i na lekko ruszyliśmy przez Siarkańską Przełęcz na Wysoką. Na wierzchołkach Wysokiej spędziliśmy ok. 2 godzin. Najpierw wskoczyliśmy na wierzchołek z krzyżem, gdzie wkrótce dołączyli do nas Słowacy z Liptowskiego Mikulasza- chłopcy przed Wysoką zaliczyli jeszcze Ciężki Szczyt. Później czekaliśmy razem na przejaśnienie, bo akurat nad Wysoką zawisły resztki deszczowych chmur. Zmęczeni czekaniem przenieśliśmy się z Arkiem na drugi południowo- wschodni wierzchołek, gdzie nasza cierpliwość została wynagrodzona i niebawem pokazały się cudne widoczki.

1) Cel naszej wycieczki jeszcze w chmurach
2) Siarkan i Siarkańska Przełęcz
3) I Magurczanka na Siarkańskiej Przełęczy, na tle grani Siarkana
4) Grupka sześciu Słowaków, którzy zeszli z Ciężkiego, później spotkaliśmy się z nimi na szczycie Wysokiej (w dole Smoczy Stawek)
5) Arek w żlebie
6,7) Na szczycie (północno- zachodni wierzchołek)
8) Magurczanka- tym razem na południowo- wschodnim wierzchołku Wysokiej (pn.- zach. w tle)
9) Słowacy schodzący z północno- zachodniego wierzchołka
10) A to zaskoczyło mnie bardziej od misia- przypadki dość osobliwe... trójka Czechów, którzy w środku lata wychodzili na Wysoką z dziabami (tu w zejściu, na płycie) Rolleyes Smile

1)[attachment=13535] 2)[attachment=13536]3)[attachment=13537]4)[attachment=13538]5)[attachment=13539]
6)[attachment=13540] 7)[attachment=13541]8)[attachment=13542]9)[attachment=13543]10)[attachment=13544]
11) Galeria Gankowa z południowo- wschodniego wierzchołka Wysokiej
12) Ganuś i Galeria Gankowa z południowo- wschodniego wierzchołka Wysokiej
13) Arek na pd.- wsch. wierzchołku
14) Kończysta i Stwolska Przełęcz z pd.- wsch. wierzchołka Wysokiej ( na pierwszym planie- Smoczy)
15) Żleb i resztki śniegu
16) Droga powrotna- widok na Kończystą
17) Ganek, Rumanowy i Żłobisty z Rumanowej Kopki- cel dnia następnego
18) Popołudnie- nie było za ciepło...
19) Ponownie Kończysta
20) Gierlaszek kukający na nas z sąsiedniej doliny



11)[attachment=13545]12)[attachment=13546]13)[attachment=13547]14)[attachment=13548]15)[attachment=13549]
16)[attachment=13550]17)[attachment=13551]18)[attachment=13552]19)[attachment=13553]20)[attachment=13554]

Dzień 2 - GANEK, RUMANOWY, ŻŁOBISTY (28.VII.2008)



1) Słońce wschodzi na Siarkanie
2) Pogoda zapowiada się wyśmienicie- Kończysta
3) j.w.
4) Gdzie nie spojrzeć- kozice
5) Widok na Dolinę Złomisk spod Rumanowego Szczytu
6) Widok na Smoczą Grań, Wysoką i Rysy ze żlebu prowadzącego na Gankową Przełęcz
7) Siedzę sobie na Gankowej Przełęczy i spoglądam przez obiektyw w dół żlebu
8) Siedzę sobie tuż nad Gankową Przełęczą i patrzę na Rumanowy
9) Arek podążający na Ganuś- w tle Rumanowy i Żłobisty
10) Widok z grani Ganku na Rumanowy, Żłobisty i Kończystą

1)[attachment=13555]2)[attachment=13556]3)[attachment=13557]4)[attachment=13558]5)[attachment=13559]
6)[attachment=13560]7)[attachment=13561]8)[attachment=13562]9)[attachment=13563]10)[attachment=13564]
11) Widok z Ganku na Smocze, Wysoką i drogę na Rysy
12) Zbliżenie obu wierzchołków Wysokiej
13) Widok z Ganku na Gierlaszek (na drugim planie Staroleśna)
14) Rumanowy, w tle Kończysta
15) Rumanowy zdobyty- w tle Ganuś
16) Tu taka mała GŚ- owa pamiątka w książce wpisów Smile
17) Magurczanka na Rumanowym- w tle oba wierzchołki Wysokiej
18) I znów na Rumanowym Smile
19) Młynarz i Biała Woda
20) Panorama z Rumanowego- długo by wymieniać...

11)[attachment=13565] 12)[attachment=13566]13)[attachment=13567]14)[attachment=13568]15)[attachment=13569]
16)[attachment=13570]17)[attachment=13571]18)[attachment=13572]19)[attachment=13573]20)[attachment=13574]
21) Schodzimy z Rumanowego- widok na Rysy i grań Ganku
22) Widok na Wysoką i Rysy z drogi na Żłobisty
23) Tutaj relaksuję się pod Kazalnicą na Żłobistym
24) Widok na Przełęcz Stwolską i Lodowy Stawek
25) Podchodzimy pod szczyt Żłobistego- widok na nasze dwie wcześniejsze zdobycze (Ganek, Rumanowy)
26) Pod samym szczytem Żłobistego *
27) Znów widok ze Żłobistego
28) Widok w kierunku Wysokiej i Rysów
29) Rysy w zbliżeniu
30) Rumanowa Dolinka z góry

___________________________________________________________

* Sam wierzchołek Żłobistego nie został zdobyty. Na szczycie Żłobistego leży potężny głaz w formie graniastosłupa o wysokości ok. 2,50- 3 m. Lufa we wszystkie strony- niestety odpuściłam, bo nie czułam się tego dnia na siłach aby wskakiwać tam bez asekuracji. Żłobisty zrobiłam już przed laty i teraz zbytnia pewność siebie sprawiła, że nie zabrałam ze sobą ani kawałka linki. A jednak na Żłobistym warto w kilku miejscach dla komfortu psychicznego wspomóc się asekuracją. Mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja aby go powtórzyć i stanąć na szczycie. Kolega nawet nie protestował, gdy powiedziałam, że dalej nie idę. Wycofał się równie pokornie co ja. Jak sądzę, zależało mu na szczęśliwym powrocie do żony i córeczki, też nie chciał ryzykować. Wydaje mi się, że to zdrowe podejście, choć do szczytu było tak niewiele... tylko jakieś 2- 3 metry. Dużo o tym myślałam unsure, ale chyba dobrze zrobiliśmy... drogę na szczyt i tak sobie utrwaliłam, kilka fajnych ujęć zrobiłam, zrelaksowałam się na łonie natury, a głównie o to mi chodziło. Żłobisty na mnie poczeka, a ja z góralskiej zawziętości i tak mu nie odpuszczę pokey


21)[attachment=13575]22)[attachment=13576]23)[attachment=13577]24)[attachment=13578]25)[attachment=13579]
26)[attachment=13580]27)[attachment=13581]28)[attachment=13582]29)[attachment=13583]30)[attachment=13584]
31) Arek- w zejściu ze Żłobistego
32) Gotujemy obiad i patrzymy na nasze górki Big Grin
33) Zadowolona Paulina (proszę się nie śmiać z moich nieprzepisowych skarpetek Wink Big Grin)
34) Ponownie Kończysta
35) Shy Smile
36) Ogólnie z dnia byliśmy zadowoleni Smile
37) Siarkan i Szarpane
38) Grań Siarkana
39) Mapka- schemat naszego przejścia


31)[attachment=13585]32)[attachment=13586]33)[attachment=13587]34)[attachment=13588]35)[attachment=13589]
36)[attachment=13590]37)[attachment=13591]38)[attachment=13592]39)[attachment=13593]
"Nie jest wyczynem wejść na szczyt za wszelką cenę ani dyshonorem zawrócenie tuż przed wierzchołkiem. Sztuką jest wrócić i móc jeszcze kiedyś pójść w góry"
zaczerpnięte z stronki przewodnika tatrzańskiego. Myślę że doskonale oddaje to co zrobiliście, mimo iż było tak blisko..

Dzień 3 - KOŃCZYSTA (29.VII.2008)



1) Opuszczamy Dolinę Złomisk- Wysoka, Ganek, Rumanowy i Żłobisty są już wspomnieniem
2) Obchodzimy Lodowy Stawek
3) j.w.
4) Wychodzimy na Stwolską Przełęcz (tu Tępa z bliska)
5) Stwolska Przełęcz i grań Baszt
6) Stwolska przełęcz i Złomiskowa Dolina
7) Gierlaszek i Wyżnia Batyżiecka Rówień z Kończystej
8) Tu ja wskazująca na cel dnia następnego Smile
9) Kowadło na Kończystej od północnego- zachodu
10) Widoki z Kończystej

1)[attachment=13594]2)[attachment=13595]3)[attachment=13596]4)[attachment=13597]5)[attachment=13598]
6)[attachment=13599]7)[attachment=13600]8)[attachment=13601]9)[attachment=13602]10)[attachment=13603]
Paulino Smile
Jesteś mą Muzą tatrzańską i inspiracją innocent
Serdecznie gratuluję-tak owocnych wycieczek ok
Zdjęcie -( wiele zresztą fot-od których mam nieco rozbiegane oczy),
zdjęcie nr 8 z postu 1 - Rewelacja- Syrenka tatrzańska(muszę kiedyś posłuchać Twego śpiewu Cool - wybierz się na jakie spotkanie forumowe)
Pozdrawiam Smile
11), 12) Widoki z Kończystej -cd.
13) W drodze zejściowej
14) Gierlaszek ze zboczy Kończystej
15) Widoki na Słowację ze zboczy Kończystej
16) Z tej strony grzbiet Kończystej jest bardzo łagodny
17) Batyżowiecki żleb w zbliżeniu
18) Batyżowiecki Staw z podejścia na Wyżnią Batyżowiecką Rówień
19) j.w
20) Kościółek z Wyżniej Batyżowieckiej Równi

11)[attachment=13604]12)[attachment=13605]13)[attachment=13606]14)[attachment=13607]15)[attachment=13608]
16)[attachment=13609]17)[attachment=13610]18)[attachment=13611]19)[attachment=13612] 20)[attachment=13613]
21) Podejście na Wyżnią Batyżowiecką Rówień
22) Kościółek i grań Kończystej
23) Kończysta
24) Batyżowiecki Szczyt z Wyżniej Batyżowieckiej Równi
25, 26) Przełęcz koło Drąga, Drąg...
27) Paulina na Wyzniej Batyżowieckiej Równi
28) Ponownie okolice Drąga i Zmarzły Szczyt Równi
___________________________________________________________

Wieczorem jesteśmy zmęczeni piekącym cały dzień słońcem i trasą, bo przejście z wyładowanymi plecakami Kończystej naprawdę odbiera siły. Jednak niecierpliwie wyczekujemy kolejnego dnia i modlimy się o pogodę, żeby zwieńczyć nasz wypad zdobyciem Gierlaszka.


21)[attachment=13614]22)[attachment=13615]23)[attachment=13616]24)[attachment=13617]
25)[attachment=13618]26)[attachment=13619]27)[attachment=13620]28)[attachment=13621]
Magurczanka jak zwykle szaleje! Pięknie! w00t

Tylko ja poproszę troszkę więcej literek Shy

Dzień 4 - GIERLACH (30.VII.2008)



1) Budzi się nowy dzień
2) Batyżowiecki Staw rankiem
3) Ruszamy- na szczyt Kończystej zagląda słońce
4) Znów znalazłam kawałek blachy z rozbitego samolotu, o którym wspomniałam kiedyś w relacji z wejścia na Gierlach (''Urodzinowa Opowieść'')
5) Gdy wyszliśmy nad Batyżowiecką Próbę słońce dotarło już do połowy Kończystej
6) Widoki z Gierlacha w kierunku Staroleśnej, Lodowego i grupy Łomnicy,
7) Krzyż na szczycie
8) I ja na szczycie
9) Widok na Wysoką, Żłobisty, Rumanowy, Ganek i Rysy
10) Pierwsza grupa idąca od Wielickiej


1)[attachment=13622]2)[attachment=13623]3)[attachment=13624]4)[attachment=13625]5)[attachment=13626]
6)[attachment=13627]7)[attachment=13628]8)[attachment=13629]9)[attachment=13630]10)[attachment=13631]
11) Kończysta z Gierlaszka
12) Batyżowiecki Żleb
13) j.w.
14) Batyżowiecka Próba
15) Batyżowiecki Szczyt, w oddali Wysoka
16) I znów widoczek z drogi podczas zejścia
17) Kozice po zejściu z Batyżowieckiej Próby
18) I ostatnie dotknięcie śniegu


11)[attachment=13632]12)[attachment=13633]13)[attachment=13634]14)[attachment=13635]
15)[attachment=13636]16)[attachment=13637]17)[attachment=13638]18)[attachment=13639]

Na szczycie Gierlaszka stanęliśmy o 7.30, zanim dotarli tam pierwsi przewodnicy z wielikiej strony, wysłałam Gosia3kowi SMSa z pozdrowieniami, którego niestety nie mogła Wam przekazać, zrobiliśmy kilka fotek i spokojnym krokiem wróciliśmy do Batyżowieckiej. Łezka kręciła się w oku na myśl o wyjeździe...

Zeszliśmy do Wyżnych Hag zmęczeni, spragnieni, ja ze zwęglonymi od słońca policzkami i prawie bez nosa, ale co tam? ważne, że zadowoleni. Plan zrealizowany w 99%, jednak tak naprawdę liczy się coś innego. Przez te 4 dni czas płynął jak na innej planecie, żyliśmy Tatrami i nic innego nie miało znaczenia. Mam nadzieję, że wkrótce kolejny tatrzański pomysł doczeka się realizacji.

___________________________________________________________

W Żlebach pod Wysoką i Gierlachem zalega odrobina śniegu, ale oczywiście wszystko można obejść bocznymi żeberkami. Na Gierlachu, jak to w pełni sezonu bywa, ruch spory, więc kask jest raczej wskazany! Ganek, Rumanowy i Żłobisty- tu prawie pustki, ale rozmrożone skały i spora kruszyna też są niebagatelnym zagrożeniem.
To chyba na tyle. Dziękuję za uwagę i dotrwanie do końca Smile

paulina napisał(a):
4) Znów znalazłam kawałek blachy z rozbitego samolotu, o którym wspomniałam kiedyś w relacji z wejścia na Gierlach (''Urodzinowa Opowieść'')

Zawsze myślałem, że pozostałości po katastrofie- znajduje się bliżej Zadniego Gerlachu...uhm
Jestem ogólnie zachwycony ( szczególowo zresztą też...Cool )
Reszta patrz post 9 .
Dzięki za piękną relację i zdjęcia Smile

Stron: 1 2 3
Przekierowanie