Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Duchy w górach! ;)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
"Tajemnicza postać straszy pod wierzchołkiem Łomnicy. Zwłoki? Duchy? A może zamarznięty taternik? ? toną w domysłach turyści, wjeżdżający na drugi co do wysokości szczyt Tatr." Scary

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/in...=g&id=1262

Co o tym myślicie? Widział to ktoś na żywo? Big Grin Takie to dziwne mi się wydaje. I chyba nieszczególnie mi się podoba. Podziela ktoś moje zdanie?
a co oni chcieli tym zamanifestować? coś pokazać? komuś coś uświadomić? jak dla mnie niesmaczny pomysł. po kiego to? galerię sztuki (wątpliwej) chcą w Tatrach zrobić czy co? eee tam
Dokładnie podzielam Twoje zdanie Małgosiu. Wg mnie to jakiś śmieć w Tatrach. Bo piękne to nie jest wcale, dla mnie walorów artystycznych nie ma rzadnych.
Nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się to z umieszczeniem paskudnej rzeźby Mitoraja na Rynku Głównym w Krakowie, której z całego serca nie znoszę.
O dziwo jest podobno częściej fotografowana przez turystów niż Kościół Mariacki. Z tą rzeźbą może być podobnie, niektórym ludziom podobają się dziwne rzeczy.
takie bardzo POP=owe to to..... mam mieszane uczucia co do takich "dekoracji"
No ale sprzeda się, zobaczycie
nie strasz...

mam nadzieję, że Tatry sobie z tym poradzą... jedna dobra lawina i będzie problem z głowy... Wink
ludzie się pchają wszędzie.... na szczęście w górach cokolwiek by człowiek nie kombinował i tak jest tylko człowiekiem Wink
To chyba jakieś niesmaczne żarciki. Sob To trzeba latać w góry, żeby coś takiego pokazywać. kwasny
Ogólnie temat ozdób, tablic pamiątkowych, pomników , itd w Tatrach to "temat rzeka". Wiadomo, że nikt przy zdrowych zmysłach nie posunie się do likwidacji np. rzeźby Matki Boskiej w ścianie Zawratowej Turnii lub w Wąwozie Kraków. Ale dokładanie kolejnych tego typu rzeczy jest bez sensu. Doskonałym pomysłem jest Symboliczny Cmentarz pod Ostrewą. W jednym miejscu oddano hołd wielu wybitnym postacią.

P.s.1 Wg mnie najbardziej nietrafną "ozdobą" jest Krzyż na Giewoncie. Nie dość , że brzydkie to, napisów z kratownic cytować nie będę Wink, to jeszcze poprzez przyciąganie piorunów dochodziło tam do wielu tragedii. I , szczerze mówiąc, wiele osób, które tam wyszły a potem miały na Giewońcie wypadek, nie wyszłoby tam bez Krzyża.

P.s. 2 Największy szok przeżyłem dwa lata temu w Pustej Dolince. Obok drogi krzyż z kamieni, znicz i zdjęcie 21 letniej dziewczyny. Nie wiem czy to tam się jeszcze znajduje ale przemówiło do wyobraźni o wiele bardziej niż ten typek pod Łomnicą.
Krzyż na Giewoncie już trwale wrósł w umysły wszystkich i Giewont bez tego krzyża to nie będzie GiewontWink Nikt go nie usunie, chyba że sama natura i nam się Giewont razem z tym krzyżem rozsypie.
Fakt, jest wypadkowy, ale to dlatego, że przyciąga takie masy ludu. I w razie burzy czy innych niesprzyjających warunków ciężko uciekać razem z tym sznureczkiem ludzi.
Jest jaki jest, myślę, że wszyscy zdążyli się już do niego przyzwyczaić. Natomiast nie widzę sensu fundowania nam w Tatrach kolejnych takich atrakcji.

Zoe napisał(a):
Nikt go nie usunie, chyba że sama natura i nam się Giewont razem z tym krzyżem rozsypie.

Chhhhmmmm, nad Żywcem burza Cool Może by tak na wschód się przeniosła CoolWink

Fakt, jest wypadkowy, ale to dlatego, że przyciąga takie masy ludu. I w razie burzy czy innych niesprzyjających warunków ciężko uciekać razem z tym sznureczkiem ludzi.

A przyciąga przedewszystkim dlatego, że stoi na nim Krzyż Cool I tak w "koło Macieju" Wink

. Natomiast nie widzę sensu fundowania nam w Tatrach kolejnych takich atrakcji.

Amen.

Masakra poprostu, w muzeumie każde "dzieło" sztuki ma swój podpis i autora, to "dzieło" może być nieopatrznie powodem tragedii jeśli ktoś powiadomi służby ratunkowe o prawdziwej ostoi a one (służby) pomyślą że to alarm z rzeźbą w tle... nie podoba mi się to...

Zoe napisał(a):
Krzyż na Giewoncie już trwale wrósł w umysły wszystkich i Giewont bez tego krzyża to nie będzie GiewontWink Nikt go nie usunie, chyba że sama natura i nam się Giewont razem z tym krzyżem rozsypie.
Fakt, jest wypadkowy, ale to dlatego, że przyciąga takie masy ludu. I w razie burzy czy innych niesprzyjających warunków ciężko uciekać razem z tym sznureczkiem ludzi.
Jest jaki jest, myślę, że wszyscy zdążyli się już do niego przyzwyczaić. Natomiast nie widzę sensu fundowania nam w Tatrach kolejnych takich atrakcji.


Odbiegne troche od temaatu. Byłem ostatnio na Giewoncie i długo tam nie wróce - coś z tym miejscem powinni zrobić. Pomijam już dzikie tłumy. Ale chodzi mi o to, że skały są już tam tak wyślizgane że strasz nogę położyć. Szło mi się tam dużo gorzej niż na niejednym szlaku w Tatrach wysokich ! A co do tego "straszydła" pod Łomnicą na szczęście to nie u nas i nich słowacy się martwią.

Niby nie u nas i niby nie nasz problem, ale jednak denerwujące są takie pomysły, a jeszcze bardziej denerwująca jest ich realizacja.
Nie wróżę tej rzeźbie długiej przyszłości, w ogóle mam nadzieję, że to tylko chwilowy pomysł i raz, dwa po wakacjach ją stamtąd ściągną.

P.S.
Co do Giewontu, to ja jeszcze na nim nie byłam, a nawet więcej, nie planuję go odwiedzać. Odstrasza mnie myśl, że idąc tam, będę się czuła jak na pielgrzymce. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie!
No i dobrze robisz, że się na Giewnot nie wybierasz bo i nie masz po co ! Po jaką cholere wkurzać się na śliskich skałkach i stać w kolejce bo jakaś panienka w klapkach nie może się ruszyć i robi korek ! A do tego po co iść z ceprami po cepro trasie na cepro szczyt ! Dobrze myślisz bo Giewont to stata czasu, pieniędzy i nerwów - już dużo lepsza jest choćby ścieżka nad reglami - niby wysokością nie imponuje ale jest tam też pięknie a jak tam osotonio szedłem to na odcinku od Chochołowskiej do Kościeliskiej nie spotkałem ani jednego człowieka - a dodam że była to niedziela !
pozdrawiam Smile
Zoe nie ma po co iść, ja raz byłam, umęczyłam się stojąc w kolejce, potem pełno ludzi u góry, nie ma nawet gdzie usiąść, oprócz tego jak widzisz zachowanie niektórych to krew wrze.... a mój znajomy - który razem z nami po raz pierwszy pojechał w góry 10 lat temu ( teraz to on w górach częściej niż w domu, niezależnie od pory roku) palnął hasłem wtedy przy pierwszej wizycie : łoooo jesuuuu, same wieśniaki tam lezą, taki ćwiok a nie góra. No i został ćwiok i inaczej nie mówimy na Giewont. Tak już nam weszło w nawyk
Stron: 1 2 3
Przekierowanie