Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Stasiu - publikacja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Szanowni forumowicze Górskiego Świata!

Zamieszczam w tym miejscu informację w celu dotarcia do jak największej ilości osób, które w trakcie ostatnich kilkunastu lat poznały mojego Tatę.

STASIU - statystycznie najbardziej aktywny forumowicz, ale przede wszystkim dla wielu z was ceniony człowiek, z którym wspólnie nieraz wędrowaliście. Nie ma go już wśród nas fizycznie i chcąc ocalić od zapomnienia jego postać, postanowiłem wydać publikację, zawierającą górskie relacje jego autorstwa (wraz z wybranymi zdjęciami), które na przestrzeni kilkunastu lat na forum GŚ zamieszczał.

W chwili obecnej zaznajamiam się z całym materiałem - redagowanie tekstu wraz z obróbką wybranych zdjęć jest znacznie czasochłonnym procesem (krok za krokiem w wolnym czasie). Potem kolejne etapy ? np. decydowanie, co do książki się zmieści, a co nie (ze względu na objętość materiału publikacja będzie miała kilkaset stron). Będę także starał się dotrzeć do tych z was, którzy jesteście głównym motywem na zdjęciach, prosząc was o uzyskanie zgody na opublikowanie.

Póki co chciałbym, by jeszcze do końca tego roku książka była oddana do druku. Przewidywany nakład to 100 sztuk (szacuję, że tyle wystarczy) ? część dla forumowiczów, część dla rodziny, coś też dla innych znajomych Stasia spoza GŚ.

Do was zwracam się z następującą prośbą: informujcie dalej o szykującej się książce wszystkich tych, którzy Stasia znali, ale tu nie zaglądają i tej informacji nie muszą zauważyć.

Tutaj będę chciał wraz z postępem prac zamieszczać kolejne informacje, a gdy będzie książka gotowa, informację o sposobie jej nabycia. Wstępnie jej koszt będzie ok. 120 zł + przesyłka. Wierzę, że będzie to piękna pamiątka i trwałe upamiętnienie mojego Taty.

Tyle na chwilę obecną i pozdrawiam

Tomek, syn Stasia
Bardzo się cieszę że powstanie taka publikacja .Stasiu ,nigdy go nie zapomnę.

Możesz liczyć na moją pomoc.
Dziękujemy bardzo Tobie Tomku za to co robisz!!! Będzie to na pewno piękna pamiątka nie tylko dla nas, ale również dla bliskich Stasia.
Stasiu na zawsze pozostanie w moim sercu i pamięci - takich ludzi się nie zapomina. Czasami nadal mam wrażenie, że spotkamy się na kolejnej Bibie, choć wiem, że on zawsze jest tam z Nami !!!
Temat przykleiłem tu na stałe, ja oczywiście chętnie nabędą taką książkę.
Tomku nie wiem skąd będziesz miał fotki, czy oryginały , gdzieś zapisane przez Twojego Tatę, czy z forum, jeśli z forum to wklejaj tu , może my poszukamy i damy Ci oryginalne w lepszej jakości.
Można też stworzyć listę chętnych jakby co.
Wydanie książki w małym nakładzie to nie lada wyzwanie.
Pozdrawiam,
Pablo.
Dziękuję za wsparcie, potrzebuję go, bo to naprawdę nie lada wyzwanie - ale maszyna już ruszyła i nie popuszczę.

Co do zdjęć - zapytam się i skontaktuję wydawnictwo, w którym tak trochę po znajomości będę książkę wydawał. Bo te z forum prezentują się nienajgorzej, ale mam również do dyspozycji Taty pamięć na dysku z jego zdjęciami, a te najstarsze na CD dyskietkach. O waszą pomoc w poszukaniu oryginalnych zdjęć bym więc prosił w ostateczności, gdybym jednak u Taty nie mógł czegoś znaleźć. Zresztą wolę, żeby dla zrobienia niespodzianki oraz czystego umysłu podczas całej tej pracy koło książki nie ujawniać za bardzo treści. Za wyjątkiem wcześniej wspomnianego uzyskiwania zgody u niektórych osób.

Lista chętnych - byłaby bardzo wskazana, pomogłaby mi np. w decyzji co do ostatecznego nakładu. Choć znając życie, książkę i produkt się nabywa, kiedy najpierw się go widzi :-) Więc pewnie dużo chętnych zgłosi się dopiero, kiedy tu wkleję okładkę świeżo wydanej książki. Ale jeśli ktoś chce już zgłaszać chęć, to proszę bardzo. Jest to też sposób na wsparcie i zainteresowanie. Póki co, nakład 100 sztuk widzę jako optymalne, ale zorientuję się w wydawnictwie, jak to wygląda z dodrukiem.
Dzień dobry.

Pomysł z książką jest super, oczywiście chętnie ją kupię. Życzę wytrwałości i trzymam kciuki za realizację ambitnego planu.
Stach był z nami [attachment=96426]
My także deklarujemy chęć nabycia książki. W razie potrzeby służymy pomocą.
Dziękuję za wszystkie wpisy. Powolutku do przodu. Jestem gdzieś w dwóch trzecich pierwszego etapu, czyli edytowania i wstępnej obróbki tekstu poszczególnych relacji wraz z wyborem zdjęć (do prawie wszystkich oryginałów mam dostęp). Ten etap, który nie wymaga póki co żadnej pomocy z waszej strony, chcę mieć gotowy gdzieś w trakcie lata. A potem kolejne etapy, które już chyba nie będą tak czasochłonne.
Ja także chciałbym się zapisać na książkę.
Nie znałem śp. Stasia osobiście, nie spotkaliśmy się na szlaku. Znaliśmy się jedynie z Forum. Odbierałem Stasia jako bardzo miłego i serdecznego człowieka. To dla Niego (*)
Cześć wszystkim. Nie wiem na jakim etapie jest "produkcja" książki, ale fajnie by było aby publikację uczcić jakimś spotkaniem. Idealna by była Filipka, ale myślę, że na wspominanie Stasia będzkie dobre każde miejsce związne z górami. Co o tym myślicie?
Witam po dłuższym czasie. Jakiś konkret - obecnie mam wstępnie opracowane ze zdjęciami 90 z 136 relacji, jakie zostawił Tata w swoim komputerze. (Czy wszystkie wejdą się do książki - to się okaże później). Wyobrażałem sobie, że w czasie letnim będę miał więcej czasu na pracę nad publikacją, ale jednak kiedy dzieci mają wakacje, ich rodzice mają o to więcej z tym roboty... Więc teraz trochę zwolniłem, a w sierpniu/wrześniu wyjazdy. Cały czas jednak powolutku do przodu.

Padło zapytanie co do spotkania. nie jestem przeciwko jako uczestnik - nie mam jednak siły czegokolwiek w tym kierunku organizować. Póki co to przybyłbym z pustymi rękami. Temat może wróci później.
Umknął mi temat. Jestem jak najbardziej zainteresowany nabyciem książki o człowieku który bez wątpienia poruszał naszą forumową brać w wędrówkach po ukochanych górach. Niestety forum po jego odejściu już nigdy nie będzie żyło tak intensywnie jak z nim. Stasiu był przecudownym człowiekiem, świetnym kompanem i doradcą. Brakuje Nam wszystkim go bardzo.
Pomysł na książkę wspaniała sprawa. Może jak zostanie wydana spotkamy się wspólnie gdzieś na szczytach żeby powspominać stare fajne chwile ze Stasiem.
Witam ponownie.
Powolutku do przodu. W wolnych chwilach, po wieczorach redaguję dalej. W samotności, mimo powątpiewań i trudności. Tyle lat Tata tworzył to wszystko i opisywał, i był - ale też prawie już 4 lata go nie ma wśród nas. Ludzie, forum - wszystko pewnie (od)chodzi swoimi ścieżkami... Ale działam. Niektóre relacje też są niespodziewanie znacznie rozbudowane i to też wydłuża. Aktualnie mam zredagowanych 115 na 136 relacji. Już też wiem, że po zredagowaniu całości będę musiał wrócić na początek, żeby tym razem decydować, co w książce umieścić, a co nie. Więc wszystko się wydłuża, ale za to robota zrobiona porządnie.
Stron: 1 2 3
Przekierowanie