Witam.
Po wielu latach męczenia się z plecakami rodem z prlu a potem z jednorazówkami z allegro (ah ta oszczedność odbiła mi się czkawką) przełamałem się do ciut większego wydatku i sprawiłem sobie sprzęt z prawdziwego zdarzenia (bóle pleców i brak pakowności zwyciężyły).
Czy ktoś dałby mi instrukcje jak się wyważyć i dopasować do pleców taki plecak? Mam system nośny znany z późniejszych generacji woodpeakerów "solo light II". Plecak duży (100l). Ogólnie jestem osobą wysoką(186cm).
Plecak, który kupiłem to wojskowy zasobnik piechoty górskiej, zrobiony na projekcie alpinusa przez Konfekcjonra. (ogólnie polecam - są na prawde dobre - jeżelii ktoś byłby zaintersowany mogę go zreferować)
To sobie poczytaj co i jak, zasada właściwego spakowania została tu jasno określona,
http://www.janysport.com/htm/pakowanie.htm
a co do regulacji plecaka , to określ się czy chodzi Ci o sposób, czy też zakres regulacji.
Chodzi o to które paski po kolei i jak mocno regulować
Chodzi o to które paski po kolei i jak mocno regulować
Coś tam mam na chacie to podeslę linka wieczorem
ale co ... generalnie zaczynasz od pasa biodrowego, potem wysokość całego układu nośnego, następnie ramiona długość pasków a w drugiej kolejności mocowanie góry plecaka do ramion (pasków). Na końcu pasek między ramionami. Generalnie zaczynasz od dołu i na górze kończysz, jak mówiłem dam linka wieczorem, tam będziesz miał to zobrazowane
. Jak pochodzisz trochę pod obciążeniem to można jeszcze trochę "wymodelować" stelaż jak stwierdzisz że gdzieś Cię uwiera itp
, w dobrym plecaku można wyjąć stelaż i go powyginać ja sie należy 
pozdr
Dzięki
AA i jeszcze jedno pytanie:
100l to pojemność która na pewno będzie za duza jak dla mnie (ostatnio przy wyjeżdziena miesiąc w góry spakowałem się w plecak około 65l); tak więc czy bardziej opłaca się nie używać komina, czy może skompresować i wyszczuplić wyższe partie plecaka i użyć komina. (1 rozwiązanie to plecak gruby, drugie wysoki)
Wygodniejszy bezpieczniejszy jest plecak węższy bez tam jakis kieszeni bocznych itp dobrze jak nie jest szerszy od człowieka, łatwiej sie poruszać w skalnym terenie, czy nawet gdzieś w "ludzkim" tłoku, choćby w pociągu, może być wysoki ale bez przesady i nie pakujemy ciężkich rzeczy na górę, najlepiej jak najcięższe rzeczy (u mnie pudło z żarciem) są jak najbliżej pleców i środka wysokości plecaka, wtedy jest najbardziej stabilnie i nie przeważa Cię przy pochylaniu, pomocne szczególnie jak masz duuużo powietrza wokół siebie

hehehe
A w ogóle to po co CI taki wielki plecak?? na jaką wyprawę się szykujesz ?? możesz zdradzić?? pewnie jakaś dzicz na co najmniej miesiąc

Najbardziej uniwersalna wielkość plecaka tzw transportowego to od 60 do 80 l.
masz racje... 80l to byłoby optymalnie. Długo szukałem i wybierałem, padło akurat na ten, bo stosunek cena-jakość był chyba najlepszy. (kupiłem uzywany za 180zł)
Niom kieszeni żadnych nie ma, można go łatwo kompresować, i bardzo bobrze rozkłada ciężar. a po traumatycznych przezyciach doszedlem do wniosku że lepiej większy niż mniejszy. W ostatnim roku na miesiąc pakowałem sie do plecaka który miał napisane 80l, a na prawde wątpie żeby przekroczył 55. 3 gdziny mi to zajęło, i ilość rzeczy które chciałem zabrać powoli zmniejszała się: a to 2 koszuliki mniej, a po co mi długie spodnie, eee ręcznik sie nie przyda.... Suma sum udało mi się. Ale dopinać na zewnątrz musiałem śpiwór, karimate, kurtke, kijki od namiotu, buty. Ai bez ręcznika miesiąc byłem.
A celu wyprawy nie zdradze ponieważ sam go nie znam

, jestem fanem turystyki impulsywnej... o wyjeżdzie najczęściej dowiaduje się w jego przeddzień (a rekord to 5 godzin przed pociągiem). Pozatym bez planów, bez zmartwień, bez zobowiązań, polecam.
dodaje zdjęcie zprzed roku z felernym plecakiem:
http://img251.imageshack.us/img251/1559/007dn4.jpg
Ha,ha... a ja wiem jak ta fotka zrobiona i nawet wiem gdzie

.
Fotkę trzeba obrócić, tak aby prawy, górny róg zdjęcia pokazywał godzinę 15.00

. A fotka wykonana na Skrzycznym, na podeście stanowiącym kiedyś część skoczni, dziś to rozsypująca się platforma widokowa...
Ot... cała filozofia...

Te, Xseper, co Ty ze sobą taszczysz

? 80l to biorą himalajiści na 3 miesięczne wyprawy dla zdobywania 8 tys.

. Chciałbym Cię widzieć z takim tłumokiem na naszych górach. Ja myślę, że wystarczy 65l max. 70l.
