Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Pierwsz raz - Rysy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
w sierpniu chciałabym podjąć próbę wejścia na Rysy jednak mam pewne wątpliwości. Rok temu byłam na Tarnicy jednak mam świadomość że oba te szlaki się od siebie różnią jednak mam jakąś świadomość jak to wygląda. Ale aby wejść na rysy chciałabym się odpowiednio przygotować fizycznie ale i technicznie, czy mogę prosić o poradę w tej kwestii. Co zakupić, co ćwiczyć? Na ten moment wydaje mi się że wyprawa była by raczej jednoosobowa ale nie wykluczam że to się zmieni. Czy to nie stoi na przeszkodzie abym wybrała się na dwutysięcznik?

Z góry dziekuję Wink
Pozdrawiam,
Sylwia
No Sylwia, jeżeli jedynym "osiągnięciem" w górach jest Tarnica, to może wstrzymaj się z Rysami. To nieporównywalnie różne góry. Począwszy od kwestii kondycji (kwestia czy pójdziesz z Palenicy czy ze schroniska przy Moku) ale przede wszystkim ekspozycja. O ile o kondycję można zawalczyć "na odległość", to kwestii odporności na ekspozycję już nie. Poza tym, przygotowanie techniczne, to umiejętność poruszania się w takim terenie. Tego też się nie nauczysz na odległość.
Nie chcę Cię zniechęcać, bo na Rysy da się wejść bez jakiegoś specjalistycznych umiejętności, ale może na początek coś mniej ambitnego? Smile
... ewentualnie od słowackiej strony.
Bardzo dziękuję za odpowiedź.Wink

Hmm, brzmi ciekawie jednak mam wątpliwości czy słowacką stronę można osiągnąć bez samochodu?

A co zmiany trasy rozważam chyba Giewont, z tego co czytałam wydaje się on dość dostępny w mojej sytuacji. I z tego co próbowałam się zorientować jest on bardzo polecany dla niedoświadczonych turystów. Czy taką trase mogłabym traktować jakie przygotowanie do wspinaczki na Rysy?

Pozdrawiam!
Zrób parę wycieczek po Tatrach ,zobaczysz jak się czujesz i fizycznie i na ekspozycję i przy dobrej pogodzie zawalcz o rysy ,wszyscy nowi maniacy Tatr ciągną na rysy a Tatry to też inne góry ,znam ludzi którzy byli wiele sezonów w Tatrach i rysy zostawiają sobie na koniec ????
Giewont będzie dobry na przetarcie.
w takim razie zostanę przy Giewoncie Wink

dziękuję wszystkim za pomoc Wink
A czy w przygotowaniu fizycznym wystarczy jak co tydzień na rowerze będę robiła około 100 km? Czy jednak dobrze by było wykonywać jeszcze jakieś inne ćwiczenia?
Dziewczyno, nie przeginaj. To wystarczy. Smile Nie trzeba jeździć 100 km na rowerze, żeby wyjść na Giewont. Big Grin
Jak z Tarnicy nie schodziłaś ostatkiem sił to wystarczy w sumie jak pojedziesz na te Rysy.
A z dzień, dwa dni wcześniej oswoić się z łańcuchem gdzieś na innym szlaku.
czułam zmęczenie ale z tego co pamiętam normalnie funkcjonowałam przy zejściu Wink

Czyli mogę sobie odpuścić i mniej cwiczyć Wink
Abstrahując ludzi prowadzących wyłącznie tryb życia "dom - samochód - biurko - samochód - dom", przeciętny człowiek może iść bez specjalnego przygotowania na Rysy.

Inną sprawą jest najwyższa część szlaku, gdzie jest ekspozycja, stromy, skalisty teren i łańcuchy.
To może być warto gdzieś wcześniej zobaczyć, nie każdy człowiek sobie z tym szlakiem poradzi i nie można porównać z bieszczadzkimi szlakami.
akurat uważam że do końca nie należę do takich osób które prowadzą tylko siedzący tryb życia jednak jakimś super sportowcem też się nie uważam.

Może to nie jest to samo ale oglądałam kilka filmików z końcowej trasy na rysy i właśnie dlatego miałam spore wątpliwości aby na pierwszy raz rzucić się na Rysy bez doświadczenia. Wydaje mi się, ze bezpiecznej jednak sie jakoś przygotować na taki teren to jednak jest niebezpieczeństwo wiec nie ma co się rzucać od razu na głęboką wodę.
Witam.
To że rozsądnie jest żeby z Rysami jeszcze poczekać już wiesz.
Odnośnie kondycji stricte w góry to dobrze jest ćwiczyć partie mięśni i kąt ich pracy taki jaki je czeka w górach, na rowerze tam nie wjedziesz Smile
Polecam wchodzenie po schodach (np. Na 9 piętro, po 2-3 stopnie, kilka razy za szlagiem 1-2 w tygodniu)
A także poszukać jakiś murek 50 cm i wchodzić-schodzić z niego na zmianę lewą prawą nogą.
Na drudzi dzień będziesz widziała dlaczego Ci to proponuje Smile
Rozumiem że buty odpowiednie masz ?
Z twardą podeszwą nie "adidasy"
Ja jestem zdania, że Tatry (jak to z przyjemnościami bywa), trzeba dawkować. Jeśli nie byłaś jeszcze na szlaku z łańcuchami, to na pierwszy raz polecam Szpiglasowy od Piątki. Szlak jest ciekawy, a widoki piękne. Odcinek z łańcuchami jest dość krótki, ale wystarczy, że zaznajomić się z przechodzeniem tego typu ułatwień. Potem na Rysach na pewno będzie Ci łatwiej. Tutaj masz fajny opis trasy z wejście od Piątki i Zejściem do Moka > https://gorsko.eu/szpiglasowy-wierch-szlak-latem/
Stron: 1 2
Przekierowanie