14-02-2021, 12:50 PM
Kolejny rok i kolejny DwSwb za mną, choć nie w całości. Ostatnio dawałam same piękne zdjęcia z Babiej... ale nie zawsze jest tak pięknie, zresztą jak w życiu !
Tu w pewnym sensie też było pięknie: 9 DwSwb - Diabelski wschód Słońca w bieli. - czyli, nocleg pod milionem gwiazd i taki był rok temu.
Cieszę się, że pojechałam i cieszę się, że podjęłam taką decyzję, jaką podjęłam.
Temperatura odczuwalna -27 stopni, wiatr ok 60 km/h. Praktycznie 0 widoczność. W pewnym momencie byłam sama między ekipą z przodu a resztą. Dotarłam na Sokolice, potem Kępę i szłam dalej. Dołączyłam do małej grupki, po czym spotkaliśmy ekipę, która zawróciła, gdyż nie mogli znaleźć szlaku ze względu na widoczność. I ja powiedziałam, że pasuje, cofnęłam się z nimi. 4 osoby weszły na szczyt - pobyli tam kilka minut i stwierdzili, że nie da się ustać.
My zeszliśmy na dół, a reszta ekipy rozbiła obóz przed Kępą.
Wróciłam do domu z ekipą która weszła na szczyt i postanowiła wracać.
Rano kilka osób zdobyło szczyt.
Nie zawsze wszystko wychodzi tak jak byśmy tego chcieli. Brawa dla tych , którzy zostali !!! Ja też jestem z siebie zadowolona, byłam, zobaczyłam, spróbowałam. Może - jeszcze kiedyś.
Za rok kolejny, jubileuszowy 10 DwSwb - będzie piękna pogoda , jak rok temu ! Więc do następnego.
Dziękuję, dobrego dnia !!!
[attachment=89312][attachment=89313][attachment=89314][attachment=89315][attachment=89316][attachment=89317][attachment=89318]
https://drive.google.com/file/d/1s-ecBll...sp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1oFHTwO7...sp=sharing
Tu w pewnym sensie też było pięknie: 9 DwSwb - Diabelski wschód Słońca w bieli. - czyli, nocleg pod milionem gwiazd i taki był rok temu.
Cieszę się, że pojechałam i cieszę się, że podjęłam taką decyzję, jaką podjęłam.
Temperatura odczuwalna -27 stopni, wiatr ok 60 km/h. Praktycznie 0 widoczność. W pewnym momencie byłam sama między ekipą z przodu a resztą. Dotarłam na Sokolice, potem Kępę i szłam dalej. Dołączyłam do małej grupki, po czym spotkaliśmy ekipę, która zawróciła, gdyż nie mogli znaleźć szlaku ze względu na widoczność. I ja powiedziałam, że pasuje, cofnęłam się z nimi. 4 osoby weszły na szczyt - pobyli tam kilka minut i stwierdzili, że nie da się ustać.
My zeszliśmy na dół, a reszta ekipy rozbiła obóz przed Kępą.
Wróciłam do domu z ekipą która weszła na szczyt i postanowiła wracać.
Rano kilka osób zdobyło szczyt.
Nie zawsze wszystko wychodzi tak jak byśmy tego chcieli. Brawa dla tych , którzy zostali !!! Ja też jestem z siebie zadowolona, byłam, zobaczyłam, spróbowałam. Może - jeszcze kiedyś.
Za rok kolejny, jubileuszowy 10 DwSwb - będzie piękna pogoda , jak rok temu ! Więc do następnego.
Dziękuję, dobrego dnia !!!
[attachment=89312][attachment=89313][attachment=89314][attachment=89315][attachment=89316][attachment=89317][attachment=89318]
https://drive.google.com/file/d/1s-ecBll...sp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1oFHTwO7...sp=sharing
Na zewnątrz mogę wymarznąć, ale potem gawędzenie przy kominku ma swój urok. 

