17-08-2020, 05:31 PM
Po kilkuletniej przerwie mogłem wybrać się na małą wycieczkę w góry.Padło na Błatnią,miało być okienko pogodowe ale niewiele z tego wyszło.Na szlaku z Brennej spotkałem więcej kopyt i czterech łap niż turystów.W schronisku pustki poza chłopakami z 1 KOMPANII SZTURMOWEJ BIELSKIEGO BATALIONU POWIETRZNO-DESANTOWEGO. Z niektórymi zamieniłem kilka zdań ,wypiłem kawę i po przejściu kilometra pożegnalismy się.Pogoda zrobiła się dopiero po minięciu siodła pod Przykrą.Ogólnie byłem zadowolony z tej wyprawy,poza mną były tam 3 osoby z którymi znaliśmy się duzo wcześniej.[attachment=88094][attachment=88095][attachment=88096][attachment=88097][attachment=88098][attachment=88099][attachment=88100][attachment=88101][attachment=88102][attachment=88103][attachment=88104][attachment=88105][attachment=88106][attachment=88107][attachment=88108][attachment=88109][attachment=88110][attachment=88111]

